Nie wierzę w Avengers, póki co widać że raczej celują w przełom lat 80-tych i 90-tych i zapewne później a Avengers nie mają z tego okresu chyba jakichś wielu znakomitych historii a to co najlepsze Egmont już wydał (Rękawica i jej odpryski), polski czytelnik raczej nie ma do tego sentymentu bo nie było to wydawane a Avengers często składało się z jakichś postaci z 3-ligi, których oglądacze filmów wogóle nie skojarzą.
Ale Hulk to faktycznie mógłby być niezły trop. Znane i u nas i dobre, Peter David, Todd McFarlane...