Perypetii Kapitana Ameryki w ramach tej kolekcji wypatrywałem od samego jej początku. Tym bardziej miło, że się załapały. Z miejsca znać, że panowie Lee i Kirby w sposób szczególny świetnie się przy jej realizacji bawili. Być może także z tego względu, że dla obu był to na swój sposób powrót do początków ich twórczej aktywności. Obaj także lubowali się w komiksach wojennych, a nie będzie zapewne nadmiernym zaskoczeniem, że również tę konwencję ujęto w niniejszym zbiorze. Wartkość, przygodowe rozbuchanie oraz dynamiczne rysunki "Króla" sprawiły, że przynajmniej dla mnie jest to jeden z "najmocniejszych" tomów tej ogólnie w swojej klasie bardzo udanej kolekcji.