Autor Wątek: Kolekcja Transformers G1 (Hachette)  (Przeczytany 52802 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline Jigsaw

Odp: Kolekcja Transformers G1 (Hachette)
« Odpowiedź #405 dnia: So, 14 Listopad 2020, 01:13:25 »
 Jeśli masz na myśli rysowników tylko z TF, to nie była to chyba tyle zasługa kreski, co technika nakładania kolorów, która różniła się od tej w US. Furman przeszedł do US wraz z kilkoma rysownikami, których pracę bardzo sobie cenił. A samo Marvel UK dostarczyło na rynek US wielu genialnych zarówno rysowników jak i scenarzystów.

Offline Gieferg

Odp: Kolekcja Transformers G1 (Hachette)
« Odpowiedź #406 dnia: So, 14 Listopad 2020, 14:30:52 »
Kolory to jedno, kreska to drugie.  Furman z UK wziął Wildmana i Seniora, ich akurat lubię. Problemem jest cała reszta. Jakby całe UK rysował Senior, to bym nie narzekał.
Tych pacjentów nie czytam:
Apasz, Michael_Korvac

Offline winckler

Odp: Kolekcja Transformers G1 (Hachette)
« Odpowiedź #407 dnia: Cz, 07 Styczeń 2021, 13:27:41 »
Nowy Rok - i nowy kierunek w Transformersach... Po pewnym rozczarowaniu, jakim był tom "Serca ciemności" i "Plaga" (strasznie zmarnowany crossover, co zaskakujące, jeśli wziąć pod uwagę, kto go tworzył), samodzielna seria Jamesa Robertsona baaardzo mnie ucieszyła. Już "Śmierć Optimusa Prime'a" miała urokliwe momenty, ale tomik 53. ląduje bardzo wysoko w moim rankingu "momentów zwrotnych". Nic w tym (jeśli myśleć o komiksach przygodowych w ogóle) strasznie odkrywczego, ale jakoś tak wyszło, że zgrane żarciki i ironiczne rozczarowania w wykonaniu "zagubionych w kosmosie robotów" i dały uśmiech, i faktycznie tchnęły innego ducha w dość powtarzalne w numerach czterdziestych scenariusze.  Kojarzyło mi się to z "Międzynarodową Ligą Sprawiedliwości" przez cały czas  (Rodimus makes Guy Gardner's spirit present..) i bardzo się ucieszyłem, gdy na potwierdzenie jakby zobaczyłem na koniec okładkę na stronie 183, a potem jeszcze "przyklepał" to wprost Robertson w drugiej części wywiadu. Jakby ktoś chciał "wskoczyć" do serii i spróbować "nowych" Transformersów (a wspomnianą serię DC lubi) - to jest dobry moment. 2021 będzie (najpewniej) ostatnim i chyba fajnym rokiem kolekcji. Jeśli podobnie miło będzie w serii Barbera...