Ale tu chyba nie o to chodzi, że to jest super wydanie, ale o to, że super, że takie wydanie się pojawiło.
Ja tam się cieszę. Jak się uda trafić, to kupię.
Ta inicjatywa trochę zdejmuje z komiksu czar ekskluzywności, trochę odczarowuje to, że komiks musi kosztować dwie stówy. Tak, wiem: tani papier, zaraz się rozklei, licencja-sricencja, babole (jakby w wydaniach za dwie stówy ich nie było, ekhm...), ogień w kominku od tego wręcz zgaśnie, i co tam jeszcze. Ale ogólnie to chyba jako komiksiarze powinniśmy się cieszyć, co nie? Czy nie, bo "psucie rynku" i bo "przez następne 100 lat nikt nie wyda". Ojej, no po prostu straszne.
Super, Panini-Kerfur, poprawcie błędy i jazda dalej. Więcej komiksów szeroko przystępnych!