@michał81 większość chyba miała zawierać nowy materiał, z tego co piszesz mogło się od tamtej dyskusji coś pozmieniać....Tom że Strażnikami Galaktyki to chyba pelne wznowienie tomu Avengers Assemble Bendisa z WKM i kilkoma zeszytami z Strażników Marvel Now.
U mnie nie znalazłem. Myślicie, że będzie można zdobyć online ze sklepu carrefura?W Hiszpanii da się kupić ich wersję językową przez sklep internetowy, ale tam ogólnie jest chyba dużo większy asortyment produktów jeśli idzie o e-commerce. Patrząc jednak na fakt, że nawet nigdzie nie reklamowali tego, że kolekcja będzie u nich dostępna, to chyba szanse na to są dość małe.
W opinie o tym Wolverine od @michała81 oczywiście nie wierzę, bo on zjedzie każdy komiks innego wydawnictwa. 14 zł to niezła cena.Nie Bazyliszku, po prostu czytałem tą historię. Jest to run Joseph Loeba i Simone'a Bianchiego. Dokładnie Wolverine vol. 3 #50–55 oraz #310–313, czyli dwie historię pomiędzy którymi jest cały run Daniela Waya. I jest to słabe, ale dobra cena z tym się zgodzę.
Ile mniej więcej stron liczą te tomy ?Coś koło 200 kilku stron na tom. Nie sprawdzałem dokładnie, ale jest wstęp i spis treści. Okładki są (o ile są) najczęściej wrzucone kilka na jednej stronie w pomniejszeniu na koniec albumu.
10 : Iron Man kontra WhiplashUżyto tylko 2 stron z ToS #99. Poza tym jest jeszcze Marvel Team-Up #72
Tales of Suspense (1959) #97-99, Iron Man (1968) #223–224, Iron Man (1998) #8, #28, Iron Man vs Whiplash (2010) #1-4
Niestety w Carrefourze w poznańskiej Pestce ani widu ani słychu. Zapytawszy kogoś z obługi to nic nie wiedzieli :( Chyba że umieścili to w jakimś miejscu żeby nikt tego nie znalazł.Właśnie wróciłem z Pestki, w kartonach, skitrane w dziale z książkami, leżały jeszcze nie wyciągnięte, tomu 3,6 i 9 (na wózku zakupowym więc chyba dopiero wytargali z magazynu).
Jeżeli ktoś zamierza wybrać się dzisiaj do Carrefoura, to w apce macie kupon -10% na zakupy powyżej 80 zł ;) Ważny tylko dzisiaj.
A w Poznaniu to nie ma przypadkiem Carefoura przy Galerii Plaza?Co prawda nie byłem w tamtej okolicy od ponad dekady, kiedyś mieszkałem na ul. Kosmonautów (kręcę się obecnie w okolicach Dworca Głównego), ale kolega eyesore pisał o dostępności w PESTCE. To jest właśnie TO, poprawcie jeśli się mylę :-) EDIT: Poznań Plaza i Galeria Pestka są obok siebie, Carrefour jest w Pestce. No, tak to chyba jakoś wygląda:-) Pamiętam, że tam albo się podjeżdzało Pestką (Poznańskim Szybkim Tramwajem) , albo szło wzdłuż jej torów. Ja tam głównie do kina chodziłem.
Co prawda nie byłem w tamtej okolicy od ponad dekady, kiedyś mieszkałem na ul. Kosmonautów (kręcę się obecnie w okolicach Dworca Głównego), ale kolega eyesore pisał o dostępności w PESTCE. To jest właśnie TO, poprawcie jeśli się mylę :-) EDIT: Poznań Plaza i Galeria Pestka są obok siebie, Carrefour jest w Pestce. No, tak to chyba jakoś wygląda:-) Pamiętam, że tam albo się podjeżdzało Pestką (Poznańskim Szybkim Tramwajem) , albo szło wzdłuż jej torów. Ja tam głównie do kina chodziłem.W starym browarze jest mały sklep więc wątpię, myślę że jak start kolekcji jest 01.03 to będą stendy w wszystkich dużych sklepach wystawione, m. in. w Pestce, dziś już były tam 3 części dostępne.
A STARY BROWAR - tam ktoś był? Dajcie znać czy są komiksy. Tam mam blisko :-)
Dzięki za info. Zakupione 10 tomów. Uważam, że jakość jest bardzo ok. Nie ma znaczenia czy klejony czy szyty, nie widzę aby komiks miał się rozpaść, komiksy na offsecie wyglądają dobrze. Zachęcam do zakupu.
Wrzucacie tak apetyczne fotki, że mimo iż część materiału już mam, nabieram ochoty na całość. 140 zł za 2400 stron komiksu to nie jest tak dużo. Tym bardziej, że tyle dałem za cieńszych Dr Strange czy Spectacular Spider-Man.
A wiesz, że Egmont swoją polityką sprzedażową dyskryminuje ludzi nie posiadających internetu, zmuszając ich do kupowania po cenach okładkowych w Empiku lub Leclercu?Ale Hachette też ma ograniczoną dystrybucję i też sprzedaje po okładkowej w Empiku. Halo ziemia do Bazyla.
Koleś sobie grabi, ale tu ma rację.
@UP
No tak, tylko Francja i Hiszpania, to normalne rynki komiksowe, gdzie np. jeden wydawca nie rzuca dissów na WKKDC Salvatu.
Raczej niemal oczywistym wydaje się że nie będzie dodruków, ale jak ktoś wspominał, że przy takiej cenie nakład musi być bardzo duży, czego dowodzić może fakt, że w licznych sklepach jeszcze nie ma tej kolekcji, ale mają ją dowieść w kolejnych dniach. Czy będą dowozić kolejne egzemplarze do Carefourów, w których już jest dostępne? Raczej nie, ale nigdy nie wiadomo.Druk był we Włoszech zrobiony więc pewnie drukowane było z innymi wersjami językowymi (druk w zeszłym roku). Po za tym chyba na spokojnie bo wszyscy się rzucili (w tym ja) a oficjalna premiera ma być od 01.03.
Nie wiem jak to mogło być drukowane, możliwe że Panini od razu drukowała kilka wersji językowych. Bo dokładnie ta sama kolekcja wyszła już swego czasu we Francji i Hiszpanii i może gdzieś jeszcze nie wiem nie szukałem. Jednakże fakt, iż wersje FRA i ESP wyszły już kilka miesięcy temu, może wskazywać na to, że polskojęzyczny wariant był drukowany osobno, co może tylko potwierdzać, że tak niska cena oznacza dość duży nakład. Chyba że Panini ma super układy z drukarniami i papier zabezpieczony na kilka lat do przodu. No bo raczej muszą mieć wykalkulowany zysk na tej inicjatywie.
Jeszcze jednym argumentem co do dużej ilości nakładu jest fakt, że we Francji i Hiszpanii tomy na prawdę były dość długo dostępne. W tym drugim kraju kolekcja z tego co szukałem startowała gdzieś na początku roku i można ją było zakupić online, a mimo to wciąż pojedyncze numery są dostępne na stronie Carrefoura. Choć Francja i Hiszpania to zupełnie inne kultury komiksowe i może tam z założenia wydrukowano więcej albo to u nas ludzie się bardziej na to rzucili/rzucą, zatem pewności oczywiście nie mam, bo nie ma jak zdobyć odpowiednich danych do wyciągania ostatecznych wniosków.
TOM 4: X-Men kontra MagnetoX-Men #4 wydano w SBM #26, ale nawet tłumacze się nie zorientowali, bo nie wykorzystali tamtejszego tłumaczenia.
X-Men #1, 4, Uncanny X-Men #150, X-Men vol. 2 #1-3, 85, X-Men: Magneto War #1
W takich przypadkach przydałaby się możliwość edycji wcześniejszej odpowiedzi ::)Wystarczy napisać do moderatora o edycję twojego wpisu.
Chciałem wziąć wszystko, ale zabrakło Thora i Deadpoola.Heh, wystarczyło dziś znów pójść i były.
Są jakieś promyki dziś w C???C jak Carrefour?
Co z tego że cena zacna, kiedy jest tragedia.
Nie widzę zasadności wspierania tej inicjatywy, to już lepiej dać kasę Hachette.
SBM tom 121 Red Skull [Tales of Suspense #65-68]
Czyli, ta jedyna słuszna cena to już nieaktualna :D
240 stron za 1/3 ceny jednego tomu Kolekcji
To zacznij wreszcie dawać kasę Hachette, jak wszyscy inni poza xanarem na tym forum. Jesteś wybitny. Jedziesz po Hachette od 10 lat.Hachette dostało sporą działkę mojej kasy, jak wielu inny wydawców. I jeszcze raz do twojej zakutej pały, bo zapominasz że zebrałem 60 tomów WKM i 33 tom Conana i nawet trochę Transormersów (to że teraz ich nie mam ją wielu komiksów Egmontu jest po prostu wynikiem bardziej świadomego kupowania), więc nie kłam że 10 lat, bo tak nie jest, ale takiej partaniny co Carrefour wydał nie mam zamiaru wspierać.
To zacznij wreszcie dawać kasę Hachette, jak wszyscy inni poza xanarem na tym forum.Przypomnij Bazyl Wszystkim czy Prenumerujesz BiZ DC??? Przypomnij prosze jak ich kupujesz....
Jeszcze krótko hipotetycznie o nakładzie itp. - po tym jak nie udało mi się w sobotę znaleźć wszystkich tomów w najbliższym sklepie dowiedziałem się, że w innym trochę dalej jest komplet, zweryfikowałem i każdy tom w osobnym kartonie, jeden karton jakieś 20 egzemplarzy, 20x10=200 egzemplarzy tych tomów łącznie. Jak pokazuje mapa na stronie sklepu - w kraju jest 91 sklepów stricte Carrefour (nie "market", nie "express" itd.), co daje 200x91=18200 nakład łączny (ok. 2000 egz. każdy tom).
Aby liczyć na jakikolwiek zysk ze sprzedaży takiego komiksu (240 stron, cena 13,99 zł, papier słabej jakości tudzież makulaturowy), nakład jednego tomu to okolice 5-8 tys. Wtedy można założyć, że druk jednej sztuki to jakieś 4 zł. Upust dla dystrybutora pewnie w okolicach 45-50% Panini testuje polski rynek. Wydanie bardzo biedne, zrobione po kosztach.Tylko ty to liczysz w normalny sposób, a według mnie, patrząc na sytuacje z innych krajów, to jest wydanie Panini, ale na zlecenie Carrefoura. Oznacza, że najpewniej finansowaniem wydania zajmuje się nie Panini, tylko Carrefour. Dlaczego takiej sieci zależałoby na pojawieniu się komiksów? Ponieważ to promocja sklepu, podobna jak schab w przecenie. Osoby, które zwykle nie chodzą do danego sklepu, dzięki takiej akcji się skuszą i jest szansa, że przy okazji kupią coś innego.
Ze stopki wynika, że Carrefour nie jest wydawcą, co najwyżej dystrybuuje, jest siecią sprzedaży.Nadal widzę, że tego nie czaisz. Tak działają tego typu wydania, sam to widziałem po wielu podobnych edycjach z komiksami Disneya na świecie. Jest zainteresowana sieć sklepów, idzie do firmy posiadającej licencje, ta firma to wydaje na ich zlecenie, a oni zajmują się całą dystrybucją i finansowaniem projektu. W przypadku tego typu projektów nie zawsze wydawca jest wydawcą w klasycznym rozumowaniu tego słowa, tylko po prostu firmą, która przygotowuje żadany produkt. To trochę jak z Coca-Colą 1,75 na potrzeby pewnej sieci sklepów.
Papier w Smerfach jest o niebo lepszy, sztywny, bielszy, ten w kolekcji wygina się w rulon bez problemu i jest cienki. Co do papieru z Asteriksa to racja, jest bardzo podobny do tego z pierwszego tomu Asteriksa z 1991 r. :) powrót do korzeni jak nic.Nie wystarczy zerknąć do 1991 roku, ale do 2021. Zauważ, że pierwsze wydania "Asteriksów" są drukowane na papierze o gorszej gramaturze i są tylko klejone. Wszystko to jednak drobne różnice.
@radef Nie hejtuje, kupiłem sobie te tomiki, co chciałem. To moja opinia, dla mnie zrozumiałe jest, że to niska jakość wydania, bo cena musi być atrakcyjna. Natomiast nie ma co ubarwiać rzeczywistości, że to super wydanie. Uważam, że Asteriksy i Smerfy są lepiej wydane, ale to moje zdanie i możesz się z nim nie zgadzać.Po prostu napisałem, że pod względem jakości papieru są to wydanie podobne (nie napisałem czy lepsze, czy gorsze) od wydań Egmontu typu "Asteriks" i "Smerfy". Tylko tu jest pewne "ale" - wydania Egmontu są szyto-klejone, a nie tylko klejone i mają okładki lepszej jakości, przez co ogólnie sama jakość jest wyższa. Przy czym do tego "ale" jest drugie "ale" - nie dotyczy to pierwszych wydań nowych "Asteriksów", które nie są drukowane u nas, tylko gdzieś nie wiadomo gdzie, i w nich jest właśnie papier gorszej jakości (to nie są duże różnice, ale odczuwalne) i są tylko klejone.
Ale tu chyba nie o to chodzi, że to jest super wydanie, ale o to, że super, że takie wydanie się pojawiło.
Ja tam się cieszę. Jak się uda trafić, to kupię.
Ta inicjatywa trochę zdejmuje z komiksu czar ekskluzywności, trochę odczarowuje to, że komiks musi kosztować dwie stówy. Tak, wiem: tani papier, zaraz się rozklei, licencja-sricencja, babole (jakby w wydaniach za dwie stówy ich nie było, ekhm...), ogień w kominku od tego wręcz zgaśnie, i co tam jeszcze. Ale ogólnie to chyba jako komiksiarze powinniśmy się cieszyć, co nie? Czy nie, bo "psucie rynku" i bo "przez następne 100 lat nikt nie wyda". Ojej, no po prostu straszne.
Jednakże w tym przypadku będzie casus filmów Marvela, większość widzów nie sięga po komiksy z tymi bohaterami. Tu będzie podobnie, bo jak ktoś kupi Spidera za niecałe 15 zł, to nie sięgnie po epica za 150. Nie oszukujmy się, taka jest prawda.Jednak choćby 1 na 100 osób dzięki temu bardziej się zainteresowała komiksami i to już będzie zysk. Co zawsze podkreślam - popularność komiksów Marvela nie sprawia, że komiksy Marvela sprzedają się u nas w milionowych nakładach, ale sprawia, że sprzedaje się te dodatkowe kilkaset, w przypadku pojedynczych tytułów kilka tysięcy egz. i dzięki temu ten ryneczek się jakoś kręci.
Tu będzie podobnie, bo jak ktoś kupi Spidera za niecałe 15 zł, to nie sięgnie po epica za 150. Nie oszukujmy się, taka jest prawda. O mechanizmach dlaczego, po co i jak to działa nie będę pisał, bo na forum było to walkowane wiele razy. Ktoś lubi wydania z wyrywkowymi zeszytami i historiami, to skacze właśnie z radości, że dostanie je za grosze. Cieszę się jego szczęściem :)
Szczerze mówiąc, to mam gdzieś, czy ten co kupił za 15, kupi za 150. Mi chodzi o to, że powinna wzrastać baza cenowo przystępnych komiksów. Dziwne, że muszę to tłumaczyć. I dziwne, że ktoś może mieć coś przeciwko...
Wyrywkowe zeszyty to może i słaby punkt takich wydań. Ale słabe skanowanie tych "niewyrywkowych" za 220 też nie daje powodu do skakania z radości.
Nie wiem skąd ta potrzeba deprecjonowania takich wydań i - co gorsza - czytelników, którzy je pozytywnie oceniają.
Ehh porażka jeśli chodzi o Carrefour w poznańskiej Pestce. Zero komiksów a wsród obsługi zero wiedzy czy wogóle coś takiego mają/ma być.Byłem wczoraj, było parę sztuk na stojaku z kolorowankami i innymi takimi. Tomy 3,6 i 9, wpadłem zobaczyć czy moze cos dorzucili, myślałem żeby dziś jeszcze podjechać ale widzę ze to bez sensu.
Ehh porażka jeśli chodzi o Carrefour w poznańskiej Pestce. Zero komiksów a wsród obsługi zero wiedzy czy wogóle coś takiego mają/ma być.
Gdybyś umiał czytać ze zrozumieniem i wyciągać wnioski to byś nie musiał tłumaczyć. Napisze więc jaśniej, bo może faktycznie nie zrozumiałeś moich słów. Nie mam nic przeciwko takiemu wydaniu, ale nie będę też go chwalił za jego niską jakość. To chyba zrozumiałe, czy nie? Nazwałem je ekonomicznym i biednym, bo tak uważam, mam do tego prawo czy też mi je odbierzesz? Nie wiedziałem, że wyrażanie własnego zdania jest zbrodnią.
W poprzednim poście pisałeś, że komiks zaraz się rozklei, powiem szczerze, że jak nim nie rzucisz to nie powinien, bo grzbiet wygląda solidnie. Pisaleś też o babolach, wprawdzie nie miałem jeszcze okazji się wgryźć, więc nie oceniam, jednak w stopce próżno szukać osoby odpowiedzialnej za korektę.
Podejrzewam, że papier lepszy niż to co jest aktualnie w Marvelach po amerykańsku po cenach z kosmosu.Prawda, mam jedno amerykańskie wydanie zbiorcze i myślałem, że papier w tej kolekcji będzie podobny albo wyraźnie gorszy. Pozytywnie się zaskoczyłem.
Czy nie, bo "psucie rynku" i bo "przez następne 100 lat nikt nie wyda".Moim zdaniem to nawet dobrze, że są takie krótkie historie, bo tylko zaostrzają apetyt. Jeśli ktoś już kupił "Venom kontra Spider-Man" to nabył (jak ja) "przyszłe duble", ale rozlokowane tak, że i tak kupi się tegoroczne epiki, gdzie te powtórki i tak są nieliczne na tak gruby tom.
Było spytać w punkcie informacji sklepu, żeby dopytali się w ich magazynie. Tak zrobiłem i okazało się, że mają jeszcze niewystawione.Ja spytałem w sobotę. Powiedziano mi, że wszystko jest wystawione, a wczoraj okazało się, że jednak nie.
jak ktoś kupi Spidera za niecałe 15 zł, to nie sięgnie po epica za 150. Nie oszukujmy się, taka jest prawda.Co za zero-jedynkowe myślenie! Jestem przekonany, że wśród nabywców tej kolekcji znajdzie się choć jedna osoba, która postanowi bardziej zagłębić się w temat.
W lubelskim Carrefourze wszystkie dostępne (po około 10 sztuk). Pani na kasie powiedziała, że jest duże zainteresowanie.To nieźle, jak byłem, to widziałem trochę więcej sztuk.
Och. Szanownemu Panu argumencików zabrakło. Jak mi przykro, ubolewam całym sobą. Kup i się przekonaj, za moment będzie akcja wsparcia dla Ukrainy, lepszej okazji na zakup tych drogich muchowych komiksów nie będziesz miał.Ale ja już napisałem co o tym myślę więc nie wiem jakich argumentów. Ty podałeś przykład jakiegoś jednego prawnika i dla ciebie temat jest zamknięty.
Masz rację. Nie doprecyzowałem, już nadrabiam zaległości. Każdy, dla kogo Marvel Now, Fresh po 40 i 50 zł jest za drogie, zachwyci się kolekcją po 13,99 zł, ale nigdy nie kupi epica za 150 zł. Lepiej? Już nie zerojedynkowo?Niby masz rację, ale chyba celowo ignorujesz osoby nieświadome i niezdecydowane choćby na MN.
Wszystkie tomy udało się kupić w Carrefourze w Pestce. Bez najmniejszego problemu - pomimo tego, że Poznań jest małym miastem w porównaniu do takiej np. Warszawy :DTo musieli dzisiaj wrzucić bo wczoraj byłem i były tylko trzy części.
Żałuję tylko że nie ma tomu z Punisherem.
Każdy, dla kogo Marvel Now, Fresh po 40 i 50 zł jest za drogie, zachwyci się kolekcją po 13,99 zł, ale nigdy nie kupi epica za 150 zł. Lepiej? Już nie zerojedynkowo? Taki przykład. Kolega prawnik, czyli nie narzeka na brak kasy, spytał mnie niedawno, czy nie mam starych Marveli dla jego syna. Coś poszukałem, a przy okazji powiedziałem, że Marvele są teraz tanie, po 40-50 zł, a w sklepach internetowych nawet tańsze. Ten argument do niego nie przemówił, więc jeśli osoba, którą stać na komiks za 40 zł, ale go nie kupi w tej cenie, bo uważa, że komiks nie jest warty tak wygórowanej ceny (mówimy tu o 40 zl), to czy kupi komiks za 150 zł? To pytanie retoryczne, rzecz jasna.
Masz rację. Ja bym ten temat rozszerzył na wszystkie dobra kulturalne/rozrywkowe. Gdzieś kiedyś spotkałem się z przelicznikiem pieniędzy na godziny, spędzone na danej rozrywce. Nie znajdę go teraz, ale spróbuję posłużyć się przykładem, aby zobrazować o co chodziło:
200 stron książki - 7 godzin
wizyta w kinie - między 1,5 godziny a 3 godzinami
gra komputerowa fabularna - 20-30 godzin
gra komputerowa z trybem online - teoretycznie no limit
komiks liczący 150-200 stron - 2 godziny
(...)
Zapomniałeś dodać przelicznik czasu pokazujący ile czasu zabiera zrobienie listy przeliczników i sprawdzanie jej przed każdym zakupem.
Morena Gdańsk - właśnie wychodzę. Po kolekcji ani śladu - nie ma ani stojaczka ani nawet jednego tomu.
Już w poniedziałek były resztki, dobrze, że zebrałem się w sobie i pojechałem tam w sobotę ;)
Spróbuj uderzyć do Galerii Bałtyckiej. Wczoraj o nich zahaczyłem i mieli w kartonach, jeszcze nierozpakowane. Co prawda tylko 4 tomy (Avengers, Guardians, Iron-Man i X-Men), ale Pan z obsługi powiedział, że na dniach mają dowozić im pozostałe. Więc dziś może być ich już więcej.
Wie ktoś czy w CM w Starym Browarze w Poznaniu jest ta kolekcja ?Byłem w sobotę i nic nie było, w SB jest dość mały sklep więc myślę że mogą tam tego nie wrzucić.
Jeśli chodzi o Punishera to najbardziej by mi pasował właśnie Jigsaw ewentualnie Bullseye albo Kingpin.Z Bullseyem to Daredevil, chociaż w zasadzie DD z Kingpinem też mógłby być :P Co do samego Punishera i innych postaci - była inna zbliżona kolekcja jaką przywoływałem w niniejszym wątku...:
Odnośnie innych podobnych inicjatyw (...) jest też trzecia (https://wtcomics.fr/marvel-une-collection-a-petit-prix-chez-carrefour-en-mai-2021/) (...)Nazwa to chyba "Marvel Dark" i były tam postaci "street level" i niejednoznacznie dobre/złe. Punisher z tej kolekcji byłby ciekawą rzeczą do wydania, ale już Ghost Rider na papierze innym niż kreda nie powinien być wydawany. W każdym razie - nie widzę żeby to co teraz jest w Carrefourach źle się sprzedawało (chociaż podobno jeszcze będą dowozić, a przecież zainteresowanie niedługo spadnie...), także na kontynuację myślę że w tym momencie można liczyć.
Gdzieś kiedyś spotkałem się z przelicznikiem pieniędzy na godziny, spędzone na danej rozrywce.Myślałem że to akurat jest powszechne (przecież na tej podstawie działają abonamenty/subskrypcje itp.). Kiedyś łączyłem takie podejście z brakiem szacunku do sztuki/popkultury, ale ostatecznie nie jest to jednoznaczne, patrzę z perspektywy osoby, która ceni sobie bezpośredni dostęp, np. w przypadku komiksów płacę za papierowy egzemplarz licząc się z tym, że niewiele z tej kwoty trafia do twórców (jeśli w ogóle w wielu przypadkach), ale jw. cenię sobie komiksy w takiej formie i takiej "dostępności" jak wyżej i za to płacę (to zahacza o inne tematy, więc nie rozwijam). Wracając - można cenić to co się "pochłania" jednocześnie tego nie zbierając/kolekcjonując, tutaj na forum może być to mniejszą częścią, ale poza forum jest dokładnie odwrotnie, takie przeliczniki są świadomą lub nie formą wartościowania... Tyle że też dotyczą osób o bardziej "uniwersalnym" podejściu, ja przykładowo jestem jakoś "związany" z komiksem, na innym forum może ktoś jest związany z "książką" i te media mnie/kogoś właśnie interesują, z kolei "uniwersalne" podejście (jak je nazwałem) często wygląda tak, że jak jest ekranizacja to "lepiej obejrzeć film niż przeczytać książkę" (bo czas, bo pieniądze, bo...), jw. wartościowanie.
(...) jeśli osoba, którą stać na komiks za 40 zł, ale go nie kupi w tej cenie, bo uważa, że komiks nie jest warty tak wygórowanej ceny (mówimy tu o 40 zl), to czy kupi komiks za 150 zł? To pytanie retoryczne, rzecz jasna.Skorzystam jednak i napiszę, że sam jestem przykładem, który w dużym stopniu przeczy powyższej "zasadzie" - jakby była tańsza opcja to w ogóle bym nie spojrzał na komiksy za ww. 150zł (tak jak teraz nie patrzę na komiksy za 500zł). Inna sytuacja gdy kogoś nie stać (przytaczam co jakiś czas młode osoby np. w wieku szkolnym, na co dostaję odpowiedzi, że teraz nie rok 2000 i dzieciaki dostają kieszonkowe, za które kupują sobie komiksów w bród, więc nie ma takiego argumentu że kogoś nie stać [a jak kogoś faktycznie nie stać to ma większe problemy i niech komiksów nie dotyka] - parafrazuję pokazując ten absurd dyskusji), a inna sytuacja gdy ktoś uważa, że komiks nie jest wart takiej ceny jaką proponuje wydawca/księgarnia. Sam kupuję "wybiórczo" i te tańsze komiksy, bo o wielu z nich uważam, że nie są warte proponowanej ceny, jednocześnie widząc jakąś pozycję ciekawszą, tyle że z tych droższych, zdarzyło mi się nawet w przedsprzedaży kupić (już tego nie robię - ma to swoje plusy ale też minusy...). To co piszę to uogólnienie, tak samo jak cytowane stwierdzenie, widzę po głosach w dyskusjach, że wielu osobom już się odechciało odpowiadać na różne tego typu "stwierdzenia faktów", także po rozwinięcie np. do wątku o polskim rynku można zajrzeć, bo o tym już nieraz pisane było.
TOM 6: Wolverine kontra Sabretooth - @Michał81 pisał, że to najgorsze co można było wydać, z racji że nie czytałem to jestem skłonny uwierzyć. Patrzyłem czemu np. Sabretooth z Semicowego Mega Marvela nie mógł być zawarty - chyba nie pasowałoby za bardzo do tytułu tomu. Może jakieś zeszyty X-Men byłyby bardziej na miejscu... W każdym razie jest jedna dłuższa historia i jej follow-up wydany po 5 latach, czyli w zasadzie spójnie być powinno, Jeph Loeb scenarzystą jeśli to ma znaczenie.Spójnie może i jest, przypomnę tylko, że pomiędzy tymi dwoma historiami jest cały run Waya związany z Wolverinem. Problem jest taki, że Sabretooth jest przydupasem Romulusa. Brak tu jednego z charakterystycznych pojedynków pomiędzy tą dwójką jaki odbył się w Wolverine #10 (Loeb oczywiście nawiązuje do niego) i to ten zeszyt powinien się znaleźć w tym składaku ,a nie materiał z The best of Marvel Comics (1987) #1. Kolejny dobrym przykładem są wydane przez Tm-Semic X-men #4-7.
Może ktoś widział w Łodzi cały komplet? Na rzgowskiej tylko pojedyncze tomy
sprawia, że sprzedaje się te dodatkowe kilkaset, w przypadku pojedynczych tytułów kilka tysięcy egz. i dzięki temu ten ryneczek się jakoś kręci.
Była też jakaś kolekcja w mniejszym formacie (nie widzę dedykowanej jej strony)A może to to (https://www.cuartomundo.cl/2021/04/23/super-heroes-collection-de-panini-antologias-marvelianas-de-ayer-y-hoy/).
późniejsza twardookładkowa (https://wtcomics.fr/panini-comics-proposera-des-comics-a-petit-prix-au-mois-de-mai/) w cenie dwukrotnie wyższej (same duble)Tam chyba Kapitan Marvel ma premierową zawartość.
Może ktoś widział w Łodzi cały komplet? Na rzgowskiej tylko pojedyncze tomyNa Zarzewskiej 51 kupiłem dzisiaj cały komplet i wszystkich numerów jest tam bardzo dużo.
Jeśli ktoś ma problem, z nabyciem, bo np. nie ma Carrefoura w pobliżu, to mogę spróbować pomóc nabyć ( w miarę możliwości i po koleżeńsku, za darmo ;)).
Jeśli ktoś coś, to priv.
A może to to (https://www.cuartomundo.cl/2021/04/23/super-heroes-collection-de-panini-antologias-marvelianas-de-ayer-y-hoy/).Tak, zdecydowanie o to chodziło (widziałem na YT i to takie mniejsze formatowo komiksy). Zakładam że do mniejszych wymiarów nie wrócą skoro nowsze 'kolekcje' mają normalny format. Tak samo następną może być ta Punisher/Daredevil itp., skoro zaczęli od drugiej to raczej nie będą się cofać. No ale to na pewno zależy ile zostanie z tego dużego nakładu obecnej 'kolekcji'. No i ciekaw też jestem czy coś nowego w tym roku będzie na zachodzie w tym formacie i dystrybucji.
Widzę, że w Hiszpanii były pewne zmiany.A to foto z Hiszpanii jest aktualne, tj. teraz weszli do Hiszpanii z komiksami, czy wcześniej? Te zmiany w Hiszpanii to jak widać nie tylko kolor okładki, ale też cena, dobrze że my załapaliśmy się na tą niższą i bez gwiazdki, nie wiem co tam jest napisane na foto, ale tutaj o "gwiazdce" pisałem przy okazji Francji:
Polityka cenowa jakiej komiksy u nas nie doświadczyły - ta z 2021 "do sierpnia 2,99 za tom, a od września 9,99 za tom", z tym że wszystkie 10 tomów jest "rzucane" jednocześnie (jeśli dobrze rozumiem), czyli kupisz szybciej = masz taniej. Gdyby tak było cenowo jak we FR to jakieś 15zł a później 50zł za tom...No ale u nas tak nie jest, ciekawe czy na zachodzie tak po prostu robią z wieloma produktami, czy... Może u nas się tak nie da tj. zmieniać ceny w zależności od okresu sprzedaży (może jakieś przepisy to regulują)? Moim zdaniem jakby mieli zmienić cenę na wyższą za jakiś czas, to poinformowaliby o tym, bo to miałoby służyć napędzeniu sprzedaży teraz (chociaż jak widać na razie nic nie trzeba napędzać ;) ).
Na Zarzewskiej 51 kupiłem dzisiaj cały komplet i wszystkich numerów jest tam bardzo dużo.
Zakładam że do mniejszych wymiarów nie wrócą skoro nowsze 'kolekcje' mają normalny format.Zawsze mogą wydać w "poprawionym" formacie.
A to foto z Hiszpanii jest aktualne, tj. teraz weszli do Hiszpanii z komiksami, czy wcześniej?Zdaje się, że w listopadzie.
Tak samo następną może być ta Punisher/Daredevil itp., skoro zaczęli od drugiej to raczej nie będą się cofać.Może robili jakieś testy lub prowadzili konsultacje i wyszło im, że lepiej zacząć od drugiej i ona mi się najbardziej podoba, ale pierwsza też jest fajna. Tylko ta piąta, twardookładkowa wygląda kiepsko. 2 razy droższa, a grubość może być nawet 2-krotkie mniejsza. No i ta zawartość oczywiście. Tej inicjatywy nie wsparłbym w całości.
Podaj linka do kolekcji, bo szukam i nic nie pokazuje...
Dzieki :) Choc juz jednego tomu brakuje akurat tego co u mnie tez niema :)
Czyli dostaniesz zwrot kasy ale nie na konto tylko do wykorzystania w sklepie?
Troche lipa bo mam do tego sklepu z 10 km i pojade tylko po odbior a zakupow tam nie jezdze robic...
https://www.carrefour.pl/szukaj?q=komiks
Tylko musisz przez "rozpocznij zakupy" wejść bo inaczej nie znajduje
Człowiek z czystej chęci pomocy poświęcił swój prywatny czas i obleciał kilka razy markety w swoim mieście. A to tylko po to, aby kupić komiksy osobom, które nie miały takiej możliwości.
Niestety tak. Można się poczuć wkręconym. No ale współcześnie wiele sklepów "marketowych" stosuje taką praktykę.To kłóci się z elementarnymi zasadami. Zajrzałem do ich regulaminu i jest inaczej niż to opisujesz:
To kłóci się z elementarnymi zasadami. Zajrzałem do ich regulaminu i jest inaczej niż to opisujesz:
"Kwota powstałej nadpłaty lub niedopłaty jest uwidoczniona w Koncie po zalogowaniu do niego. Klient w każdej chwili może zwrócić się do Carrefour o zwrot nadpłaconej kwoty korzystając z funkcji "Zwróć środki" po zalogowaniu do Konta. Nadpłacona kwota zostanie zwrócona na rachunek bankowy wskazany przez Klienta w terminie 14 dni od dnia otrzymania żądania zwrotu."
z pająkiem mam problem. Dziury pomiędzy poszczególnymi numerami wybijają z rytmu czytania, a po trzech zeszytach to miałem już dosyć Venoma. Rozumiem cel tej kolekcji, nie przeszkadza mi jakoś szczególnie brak korekty (np. w numerze 300 bodajże pająka dwa razy jest ten sam tekst w dymku), ale wątpię by te komiksy przyciągnęły kogoś do sięgnięcia po inne historie Marvela (czy po inne komiksy w ogóle). Największą wadą według mnie jest właśnie to rzucanie czytelnika pomiędzy różnymi okresami z życia bohaterów. O ile osoba zorientowana w świecie Marvela nie będzie miała z tym problemu, tak pozostali raczej się od tego odbiją.#300 nie czytałem, ale widziałem, że tłumaczenie jest to samo, co w WKKM czy epicu, czyli od Marka Starosty, choć nie został podpisany, i nie wiem, o co chodzi z tym podwojeniem dymku, mógłbyś mnie naprowadzić? A #316-317 też olałem, bo jakiś czas temu wyszły w epicu. Zacząłem więc czytanie od środka, ale historie znałem nawet z dodatkiem. Wydaje mi się, że wątek MJ może być ciężki dla niektórych, ale poza tym jest całkiem przyjemnie. Niby przeszkadza brak debiutu Carnage'a, bo pojawił się znikąd, ale sam Brock wie niewiele więcej, więc da się to przełknąć.
#300 nie czytałem, ale widziałem, że tłumaczenie jest to samo, co w WKKM czy epicu, czyli od Marka Starosty, choć nie został podpisany, i nie wiem, o co chodzi z tym podwojeniem dymku, mógłbyś mnie naprowadzić? A #316-317 też olałem, bo jakiś czas temu wyszły w epicu. Zacząłem więc czytanie od środka, ale historie znałem nawet z dodatkiem. Wydaje mi się, że wątek MJ może być ciężki dla niektórych, ale poza tym jest całkiem przyjemnie. Niby przeszkadza brak debiutu Carnage'a, bo pojawił się znikąd, ale sam Brock wie niewiele więcej, więc da się to przełknąć.Przepraszam wprowadziłem w błąd. Przejrzałem komiks i to strona 51 (ostatni kadr na dole strony) i powtórzony dymek na stronie 52 (góra strony, pierwszy dymek), czyli zeszyt 316 a nie 300.
Gdzie się podziali wszyscy ci którzy jeździli po Scream Comics za druk na offsecie Tomb Raidera? Gdzie pochodnie i widły? ;)Ano nigdzie. Wszyscy zdają sobie sprawę że to nie komiks za +/- 150 zł. W dodatku wydawca nie twierdzi że na takim papierze te historie wyglądają lepiej i w ogóle to jest hiper ultra ekskluzywne wydanie.
Ano nigdzie. Wszyscy zdają sobie sprawę że to nie komiks za +/- 150 zł.Tylko, że przy Ptaszynie od Centrali było identycznie. Też nie było biegania z pochodniami jak przy Tomb Raiderze. I tak wiem, że jest zanaczna różnica cenowa i nie zapominajmy też o błędach. Ale nie zachwycajmy się towarem niskiej jakość znowu, aż tak bardzo tylko dlatego, że kosztuje 14 zł.
Ten papier za to fantastycznie sprawdza się do komiksów z lat 60-90.Tylko, że tam pół materiału jest współczesnego i wygląda to źle. Przecież w przypadku Tomb Raidera to był główny powód gownoburzy.
Tak michał81 - wyblakłeś z wrażenia że można wydawać grube komiksy Marvela za 14 zł. A Tomasz Kołodziejczak na to - Niemożliwe. ;)bazyliszku matwie się, że tego nie widzisz, proponuję udać się do okulisty na badanie wzroku.
Tylko, że tam pół materiału jest współczesnego i wygląda to źle. Przecież w przypadku Tomb Raidera to był główny powód gownoburzy.Tylko jednak to wydanie pokazało, że można w bardzo niskiej cenie wydać stare komiksy tak, że wyglądają lepiej niż w wydaniach Egmontu. Oczywiście - nowe komiksy wyglądają źle, ale to trochę jak z Gigantami. Nikt w kółko nie narzeka w kółko na papier, ponieważ wynika on z takiej a nie innej ceny.
i też są duble z tmsemic.Na duble na które narzekałeś przy każdej okazji, a tu się zachwycasz. Oj Bazyl, Bazyl.
Czy można tą kolekcję kupić jeszcze przez stronkę Carreforu'a ? Bo mi nic nie znajduje u nich na stronie :( Korzystałem z linku podanego tu na forum. Czyżby już wszystko zostało sprzedane ?Chyba już nie, ale może to chwilowe. Na razie zostaje dostawa z wybranego sklepu.
Na alledrogo już zestawiki po 300-400 pln.Wąrtpię. Ponieważ te stojaki wyglądają, jakby był co pewien czas uzupełniane, więc nakład musi byś spory przy takiej cenie.
To może być niezła inwestycja :o
Tylko to, że to co się działo przy premierze Tomba Raidera z powodu papieru to było jakieś kuriozum. Ja wiem, że Ptaszyna nikogo nie obeszła stąd tam nie był takiej gówno burzy.Kuriozalne to były tłumaczenia wydawcy, a nie to że część osób (w tym ja) było niezadowolonych z papieru. I tak, też mi nie podoba się jakościowo Wolverine ale wydawca nie wciska mi kitu że na tym papierze wygląda to super.
Wąrtpię. Ponieważ te stojaki wyglądają, jakby był co pewien czas uzupełniane, więc nakład musi byś spory przy takiej cenie.To był żart, ale może zbyt suchy ;)
@radef ja to wiem. I wiem też cena robi swoje i pozwala przymykać oko na to wygląda. Tylko to, że to co się działo przy premierze Tomba Raidera z powodu papieru to było jakieś kuriozum. Ja wiem, że Ptaszyna nikogo nie obeszła stąd tam nie był takiej gówno burzy.No naprawdę odkryłeś Amerykę, że ludzie nie mają takich samych oczekiwań wobec budżetowego wydania z hipermarketu jak do 10 razy droższej kolekcjonerskiej edycji, której wydawca zapiera się, jaki to nie ekskluzywny produkt oferuje...
I jest też nieszczęsny Spectacular Spider-man na którym wszyscy wieszali psy, za niedoróbki, a tu wszyscy milczą, a jest wg mnie dużo gorzej.
Zawsze rozbija się to ocenę. Tym bardziej w obecnych czasach.
No naprawdę odkryłeś Amerykę, że ludzie nie mają takich samych oczekiwań wobec budżetowego wydania z hipermarketu jak do 10 razy droższej kolekcjonerskiej edycji, której wydawca zapiera się, jaki to nie ekskluzywny produkt oferuje...Nie odkryłem. Przecież zawsze wiadomo, że chodziło o cenę. Przecież to było widoczne we wszystkich wypowiedziach, że powinni sprzedawać za symboliczną złotówkę, czy tu na forum czy na facebooku. Tylko tam było szukanie powodu, żeby nie pisać że chodzi o cenę.
Na duble na które narzekałeś przy każdej okazji, a tu się zachwycasz. Oj Bazyl, Bazyl.
Ja tu widzę jeden pewien problem u komiksiarzy, że nie ważne jak słabe wykonanie to łyką, byle było za pół darmo, a jak cena się nie podoba to byle powód, by ruszać z pochodniami na wydawcę.Problemem nie jest cena, tylko jakość, którą za tę cenę dostajemy.
Problemem nie jest cena, tylko jakość, którą za tę cenę dostajemy.
Stosunek ceny do jakości przy tej kolekcji jest akurat bardzo dobry. I sama kolekcja jest bardzo fajna. Za dzieciaka jarałbym się niesamowicie, że za parę złotych dostanę tyle komiksów i nie zastanawiałbym się, czy to wydanie spełnia standardy kolekcjonerów, bo nie do nich jest kierowane, czego zdaje się trudno niektórym zrozumieć.
A jak myślicie? Czy sklep zarabia na tej kolekcji czy dokłada do niej, wiedząc ze zarobek będzie z artykułów, które kupujący włoży do koszyka wraz z komiksami?Sprzedawać poniżej kosztu wytworzenia nie mogą, ale całkiem możliwe wcale to nie przynosi zysków a wręcz straty e sklep traktuje to jako formę reklamy. Z drugiej strony może mieli tak preferencyjne warunki, że jakiś utarg na tym mają. Można tylko gdybać.
Sprzedawać poniżej kosztu wytworzenia nie mogąRóżnie to bywa, marże ujemne nie są niczym dziwnym
Nie zachwycam się, tylko jest różnica jak komiks z dublami kosztuje 14 zł a jak kosztuje 140 zł.
Egmont, Mucha, Screem - Drogo, drożej, najdrożej.
A jak myślicie? Czy sklep zarabia na tej kolekcji czy dokłada do niej, wiedząc ze zarobek będzie z artykułów, które kupujący włoży do koszyka wraz z komiksami?Od tego to są promocję kup 3szt. to będzie taniej niż za 1szt.
A tu mamy wszystko naraz i cisza. :oCarrefour to nowy gracz i potrafimy mu wybaczyć parę błędów, bo jesteśmy zachwyceni inicjatywą, ale za drugim czy trzecim razem to nam spowszednieje na tyle, że chyba będziemy wystarczająco krytyczni. Teraz trzeba pokazać, że Carrefour nie popełnił błędu, idąc w to.
W 2008 byłem w USA i w sieci wallmarkt i tam wogóle ani jednego komiksu nie widziałem. W USA to komiksy są już chyba tylko w tych sklepach specjalistycznych. Na 20 sklepów w których wtedy byłem w jednym widziałem tylko jeden zeszyt Batmana.
Ale to rozdrobnienie jest spowodowane tylko i wyłącznie uporem Egmontu. Pamiętasz jak weszli we "współpracę" z większym Eaglemoss?Rozumiem, że masz potwierdzone źródło tej informacji? Bo chyba było jednak inaczej. Z dotychczasowych wypowiedzi to Eaglemoss zgłosiło się do Egmontu. Proponuje nie pisać tu nieprawdziwych informacji.
Tylko teraz okazało się, że te wszystkie kolekcje też oszukują, bo można sprzedawać komiks za 15 a nie za jedyną słuszną cenę - 40 :DBluźnisz mój drogi Panie! Jedyna słuszna cena za komiks to 13,99 zł ;)
Ok, moja serio oferta jest taka, że mogę komuś kupić tomy Kolekcji Carrefoura jak ktoś potrzebuje. Cena typowo 8azyliszkowa okładkowa + 10 zł + cena wysyłki. Chętnych proszę o PW.
Ze zrozumieniem to tutaj kłopotu nie ma, tylko niektóre osoby zawiesiły się na jakimś dziwnym pomyśle udowodnienia poprzez wytykanie palcami innych, że Spectacular Spider-Man nie był drogi i kiepskiej jakości, co jest skazane na porażkę, bo nie dość że kłóci się z oczywistymi faktami to każde przypomnienie o tym tytule przynosi zupełnie odwrotne efekty. W 2032 przeczytasz tu coś w rodzaju "Zobacz ile kosztuje okładkowo 45 tom epic Spider-Mana od Egmontu, a mówiłeś że Spectacular to był drogi".
Sprzedawać poniżej kosztu wytworzenia nie mogą, ale całkiem możliwe wcale to nie przynosi zysków a wręcz straty e sklep traktuje to jako formę reklamy. Z drugiej strony może mieli tak preferencyjne warunki, że jakiś utarg na tym mają. Można tylko gdybać.
U mnie brak lub zostalo po 1-2 sztuce, jedynie Iron Man byl w liczbie 6-7 chyba.u mnie po kilka sztuk kazdego numeru, nie widzialem jakos specjalnego zainteresowania
Udało mi się po pracy dorwać wszystkie dziesięć tomów. Jakościowo wygląda to szczerze mówiąc lepiej niż się spodziewałem a dodatkowo cena robi swoje 140 złotych i czytania na dwa miesiące.
Kojarzę jeszcze Venoma którego nie dokończyła Mandragora.Piterrini linkował na 2. stronie do strony z rozpiską. Jest jeszcze choćby "Thanos powstaje".
jest też trzecia (https://wtcomics.fr/marvel-une-collection-a-petit-prix-chez-carrefour-en-mai-2021/)
Oczywiście brakuje Deadpool kills Marvel Universe ale to może Carrefour wyda w przyszłym roku.Albo Castorama :D
Jak mnie podrzaźnił michał81 tymi swoimi gadkami o "niepotrzebności".Proszę konkretny cytat kiedy napisałem tak o tej kolekcji. Bo kolejny raz pisze nieprawdę. Moje wypowiedzi dotyczyły jakości tej kolekcji.
"Co z tego że cena zacna, kiedy jest tragedia.Czy ty potrafisz czytać ze zrozumieniem. Jest tragedia pod względem wykonania. Jakościowo stoi to na słabym poziomie. Wyrwałeś jedno zdanie z dłuższej narracji.
Nie widzę zasadności wspierania tej inicjatywy, to już lepiej dać kasę Hachette."
A wcześniej tekst o największym crapiszczu z Wolverine jakie mogli wydać. To jak mam odczytywać takie zdania?
@Crono nadal nie uważam, aby cena usprawiedliwiała to wszystkie wpadki jakie są w tej kolekcji. Jeśli cały czas czytam o tym jak źle wydaje Egmont,Mucha, Scream itd. to czemu ma udawać tutaj, że ta kolekcja to mistrzostwo korekty czy idealny druk.
za to o wiele grubsze niż Marvel Now, z premierowymi historiami.Jakie premierowe? Tych premier to masz tyle co kot napłakał. (https://forum.komikspec.pl/komiksy-amerykanskie/kolekcja-pojedynki-superbohaterow/msg172297/#msg172297) Spora część to są powtórki (tylko dwa pełne tomy na 10 to całkowicie premierowy materiał), o które tak się pieklisz za każdym razem kiedy inny wydawca coś takiego robi.
Przecież już było ustalone, że premierowe to takie, których on nie ma :)Zawsze o tym zapominam ;) bazlverse
Jakie premierowe? Tych premier to masz tyle co kot napłakał. (https://forum.komikspec.pl/komiksy-amerykanskie/kolekcja-pojedynki-superbohaterow/msg172297/#msg172297) Spora część to są powtórki (tylko dwa pełne tomy na 10 to całkowicie premierowy materiał), o które tak się pieklisz za każdym razem kiedy inny wydawca coś takiego robi.2 z 10 to już 20%, a gdy zagłębimy się w zeszyty (nie wchodząc w liczbę stron), to już wynik przekroczy połowę. Do tego dubel po Semicu (czy Mandragory) nie jest dublem. ;)
@Crono nadal nie uważam, aby cena usprawiedliwiała to wszystkie wpadki jakie są w tej kolekcji. Jeśli cały czas czytam o tym jak źle wydaje Egmont,Mucha, Scream itd. to czemu ma udawać tutaj, że ta kolekcja to mistrzostwo korekty czy idealny druk.No ok, ale jakie to są wpadki? Literówki, powtórzone dymki czy błędy w tłumaczeniu? Co do tego ostatniego to się nie wypowiem, na podstawie tego co przeczytałem, nie mogę stwierdzić że coś było nie tak. Powtórzony dymek zauważyłem raz, a co do literówek... No jest ich trochę, ale nie w ilości dyskwalifikującej to wydawnictwo. Masz pierwsze wydanie Astonishing X-Men (1 tom) od Muchy? Tam to są babole ! (a komiks nie kosztował 14 zł).
Z tą Tajną wojną od muchy historia brzmi znajomo, kupiłem od nich ten tom w 2010 i mi też się rozleciał do tej pory mam awersje do ich wydań.
Jedynie słuszne wydanie. :) Ale powiem, że do tej pory żaden mój komiks Muchy mi się nie rozpadł. A Daredevil Zero czy Conan Labrum tak.
(https://a.allegroimg.com/original/1ebf27/ceb056704e1f8908187f2b48859d)
Jak mnie czasem złość na Egmont bierze, to nie wiem. I to z zupełnie nieoczekiwanej strony. Egmont wydał Age of Ultron, potem wydawał przygody Avengers od 2012 roku. To czemu, nie wydali "Avengers: Ultron Forever" z 2015?? To mieli miejsce, by dawać nam duble po Kolekcji, ale premierowej historii z Ultronem, to już nie. Gdzie sens, gdzie logika w takiej polityce wydawniczej? ETZ
Ty w ogóle spać możesz. Ale oni tam więcej nie wydali ;D
(...)
Magneto 1–21
(...)
Rocket Raccoon 1–11
(...)
Spider-Man 2099 1–12 (brutalnie przerwany ;D )
(...)
Wolverine (vol. 6) 1–12 annual 1
Wg michała81 lepiej czytać po angielsku Marvel Unlimited, ale pod żadnym pozorem nie papierowe polskie nowe komiksy jakiegokolwiek innego wydawcy.A jak mam inaczej uzupełnić "dziury" po WKKM, KSM i obecnej Pojedynków? Innej możliwości nie ma. Bo ci wydawcy nie kwapią się do uzupełnienia urwanych historii. Mówiłem wiele razy, że Marvel Unlimited być uzupełnieniem do papierowych wydań.
szukać komiksu. Nie jest to produkt pierwszej potrzeby...
sam mam długie zmiany, po 9 godzin i na wszystko czasu mi nie starcza.Szczęściarzu.

Eeeee... A co w takim razie jest? ;)Domyślam się, że to był sarkazm, ale ludzie mają naprawdę znacznie większe problemy niż dostępność jakiejś książeczki z supermarketu. Jak się w końcu ustatkujesz, weźmiesz kredyt, będziesz miał problemy z opłaceniem podstawowych rachunków czy zakupem leków, doświadczysz choroby lub straty bliskich, zaangażujesz się w sprawy, dzięki którym ten świat choć odrobinę stanie się lepszy, a przede wszystkim będziesz miał dzieci, to się odezwij.
Jak wspomniałem nie jest to produkt pierwszej potrzeby, a do tego dubel po TM Semic i Egmoncie
Domyślam się, że to był sarkazm, ale ludzie mają naprawdę znacznie większe problemy niż dostępność jakiejś książeczki z supermarketu. Jak się w końcu ustatkujesz, weźmiesz kredyt, będziesz miał problemy z opłaceniem podstawowych rachunków czy zakupem leków, doświadczysz choroby lub straty bliskich, zaangażujesz się w sprawy, dzięki którym ten świat choć odrobinę stanie się lepszy, a przede wszystkim będziesz miał dzieci, to się odezwij.
Może cała wypowiedź również jest jednym wielkim sarkazmem lecz jeśli nie... to zabrzmiała bardzo moralizująco i protekcjonalnie. Nie wiem w czym niby ustatkowanie się, wzięcie kredytu czy posiadnia dzieci ma być lepsze i bardziej wzniosłe niż kupienie sobie "jakiejś książeczki"? Po pierwsze - jest to forum komiksowe więc chyba oczywistym jest że te "książeczki" są dla większności z nas dość ważne gdyż są naszym hobby? Po drugie czy ten kredyt czy dzieci to jakiś wyznacznik wyższych wartości? Ani do jednego ani do drugiego nikt nikogo nie zmusza. Po trzecie porównanie problemów z rachunkami czy śmiercią bliskich to już wystrzał kalibru cięzkiego. Jeszcze tylko Hitlera brakuje w tej rozmowie... Trochę słabe.
Nie wiem w czym niby ustatkowanie się, wzięcie kredytu czy posiadnia dzieci ma być lepsze i bardziej wzniosłe niż kupienie sobie "jakiejś książeczki"?Odnosiłem się do wypowiedzi @Bazyla, z którą Ty najwidoczniej nie zapoznałeś się w całości. Na wyjaśnienia @AntkaSocjalnego dotyczące braku zakupu jakiegoś tomu tej kolekcji:
Czemu nie kupiłem? Bo jest coś takiego jak praca. Mam też inne zobowiązania i brakuje mi czasu by jeździć po całym mieście, i szukać komiksu. Nie jest to produkt pierwszej potrzeby...@Bazyl odpowiedział w ten sposób:
Eeeee... A co w takim razie jest? ;)
Nie wiem w czym niby ustatkowanie się, wzięcie kredytu czy posiadnia dzieci ma być lepsze i bardziej wzniosłe niż kupienie sobie "jakiejś książeczki"?.Tak, jak kredyt dla mnie, to żadna wyższa wartość, bo człowiek, by tego nie brał, gdyby nie został finansowo zmuszony, by kupić chociaż mieszkanie, a później spłacać do końca życia. Natomiast dzieci to już dla mnie jest wyższa wartość i nie stawiałbym nigdy komiksów nad dzieci.
zaszedłem dzisiaj do Galerii Bałtyckiej (Gdańsk) rzucić okiem czy są jeszcze te komiksy. było stoisko z resztkami - dużo Kapitana Ameryki, trochę X-menów i coś tam jeszcze. kupiłem X-men vs Magneto z ciekawości, komiks tańszy niż paczka fajek brzmi jak dobry deal.
Starsze zeszyty AMS w wykonaniu Romity Seniora pokazują, że jeśli chodzi o mnie, to starsze Epiki z tamtych lat też bym brał. Rok 1968 a ja jestem bardzo zainteresowany i fabuła i podziwianiem rysunków. Te szczegòłg, ten związek z Gwen, to bliższe spojrzenie na kapitana Starego jest piękne. Stary Thor nie ma tu podejścia.Każdy komiksiarz powinien mieć Druilleta, Sacco, Moebiusa, Moore`a..... Masz ??
Te 9 tomów jest naprawdę świetne. Każdy komiksiarzy powinien je mieć.
A co ty masz Romity?Którego ??
Każdy komiksiarz powinien mieć Druilleta, Sacco, Moebiusa, Moore`a..... Masz ??
Mam Moebiusa - Silver Surfera. A co ty masz Romity?
Którego ??
Na razie Spider-Man vs Magneto to najlepszy tom.
Ciekawe. Nie widziałem tego tomu w kolekcji. Może jakiś bonus dla prenumeratorów ziemniaków i szczypiorku z Kerfa.
Byłem Dziś w Galerii Północnej(Warszawa) w carfur wszystkie tomy tam są tylko cena zamiast 13,99zł teraz jest 16,99zl
Na razie Spider-Man vs Magneto to najlepszy tom.
Byłem Dziś w Galerii Północnej(Warszawa) w carfur wszystkie tomy tam są tylko cena zamiast 13,99zł teraz jest 16,99zlCiekawa sprawa, pisałem już kilka razy o tych zmianach cen za granicą, nic nie wskazywało że u nas będzie podobnie (zwłaszcza że tyle tego nadrukowali, raczej spodziewałem się że wylądują te komiksy w koszach za 5zł :P )...
A znaczenie to ma takie, że ja osobiście chciałbym zobaczyć kolejne inicjatywy tego typu (cena i sprzedaż - kluczowe dla przyszłych możliwości...), komiksy mogą być w marketach, kioskach czy u bazarowych dziadków - jeśli polepszą dostęp do komiksów (albo nawet dostęp do tzw. pierwszego komiksu) to świetnie. Gdybym jako dzieciak nie wyszperał Semica z kartonu gazetek za złotówkę to dzisiaj pisałbym pewnie na forum o DVD (jakbym miał teraz tyle DVD co komiksów to nie rozważałbym przejścia na nowsze nośniki i tylko bym narzekał że "kiedyś to były czasy" :P oby e-komiksy nie wyparły papieru, ale to dygresja kompletna).@moai w artykule są linki do 3 innych "kolekcji", a ta podlinkowana to jedna z pięciu o jakich są informacje.No ale u nas tak nie jest, ciekawe czy na zachodzie tak po prostu robią z wieloma produktami, czy... Może u nas się tak nie da tj. zmieniać ceny w zależności od okresu sprzedaży (może jakieś przepisy to regulują)? Moim zdaniem jakby mieli zmienić cenę na wyższą za jakiś czas, to poinformowaliby o tym, bo to miałoby służyć napędzeniu sprzedaży teraz (chociaż jak widać na razie nic nie trzeba napędzać ;) ).
Polityka cenowa jakiej komiksy u nas nie doświadczyły - ta z 2021 "do sierpnia 2,99 za tom, a od września 9,99 za tom", z tym że wszystkie 10 tomów jest "rzucane" jednocześnie (jeśli dobrze rozumiem), czyli kupisz szybciej = masz taniej. Gdyby tak było cenowo jak we FR to jakieś 15zł a później 50zł za tom...
Byłem Dziś w Galerii Północnej(Warszawa) w carfur wszystkie tomy tam są tylko cena zamiast 13,99zł teraz jest 16,99zlNiech w tym roku wydadzą KOLEJNE 10 komiksów w ramach podobnej kolekcji i mogą brać moje 170 zł ;)
Może były jakieś inne gdzieś z tyłu upchane, ale nie grzebałem, tylko rzuciłem okiem.Finalnie trzeba szukać też na dziale książki dziecięcej. Tego co nie było u mnie standzie to upchnęli na półkach właśnie tam.
Wrzucili dzisiaj na allegro w normalnej cenie (oficjalny sklep), kto się nie załapał to może nadrobić:Fantastyczny ruch. Duży plus✌️
https://allegro.pl/oferta/marvel-komiks-wielkie-pojedynki-marvela-deadpool-12079990536
Tym bardziej dziwne że na sam koniec bawili się w komiksy czyli w coś co trudno nazwać rentownych przedsięwzięciem.
Tym bardziej dziwne że na sam koniec bawili się w komiksy czyli w coś co trudno nazwać rentownych przedsięwzięciem.
podejrzewam że deal z komiksami im się opłacił, w sklepach wszystko znikało na bieżąco, na allegro też widzę wymiecione z ich oficjalnego konta. trzymam kciuki za dodruk/kolejny rzut, bo to serio spoko inicjatywa.Pierwszy rzut zniknął bardzo szybko. Drugi zalega cały czas na sklepach. Dodruku nie było. Drugi rzut na sklepy to cały czas ten sam druk, który był przy pierwszym rzucie.
Przecież takie sklepy żyją głównie z żywności i artykułów przemysłowych więc argument z reklamą mnie niezbyt przekonuje, to miałoby sens jakby zrobili wydaj 300 zł, zbierz 6 naklejek i kup komiks za 1 grosz.Mnie nie przekonuje argument że zrobili to dla zarobku. Koszty licencji, papieru, druku, tłumaczenia, korekty, magazynowania, standów i pewnie jeszcze czegoś... Mało realne, gdyby liczyli na zysk.
Widocznie żyli w świecie bajek jak Axel Springer z dobrym komiksem i myśleli że 100 tys nakład pójdzie jak na początku lat 90.jest gdzieś informacja że są niezadowoleni ze sprzedaży?
Reklamowanie się komiksami w spożywczaku niema żadnego sensu. Widocznie żyli w świecie bajek jak Axel Springer z dobrym komiksem i myśleli że 100 tys nakład pójdzie jak na początku lat 90.A wydawanie przez "spożywczak" komiksów ma sens? W Carrefour kupisz nie tylko artykuły spożywcze. Poza tym, ja kupując tam komiksy przy okazji kupiłem też inne produkty, które normalnie kupiłbym w Lidlu czy innym Aldi.
Reklamowanie się komiksami w spożywczaku niema żadnego sensu. Widocznie żyli w świecie bajek jak Axel Springer z dobrym komiksem i myśleli że 100 tys nakład pójdzie jak na początku lat 90.
Były ostatnio jakieś rotacje we własności Carrefoura:
https://handelextra.pl/artykuly/258596,carrefour-polska-sprzedany (https://handelextra.pl/artykuly/258596,carrefour-polska-sprzedany)
To wygenerowało "obawy" o kolejne tzw. kolekcje komiksowe z tego sklepu, z tego co widzę nowe sklepy się u nas otwierają, więc o ewentualne możliwości komiksowe bym się nie martwił (co innego możliwości finansowe emerytów z otwarcia niżej) :P
Po wakacyjnych wojażach na północy Polski jestem bogatszy o jedno komiksowe doświadczenie. Mianowicie u kolegi zupełnie przypadkowo odkryłem dwa tomy kolekcji: Strażnicy Galaktyki i Wolverine i muszę przyznać, że jestem naprawdę pozytywnie zaskoczony.
Sam format był mi dobrze znany i w komiksach superbohaterskich jakoś on mi nie odpowiadał. Jednak ani miękka okładka ani papier offsetowy nie przeszkadzały w czytaniu i ogólnym odbiorze historii. Również poszatkowanie historii nie wybijało z rytmu czytelniczego, te komiksy należy po prostu traktować jako swego rodzaju mini antologie.
Choć z braku czasu i innych zobowiązań typu śpiewanie "Sto lat" nie udało mi się przeczytać wszystkiego, to jednak liznąłem trochę Wolverine'a. Historia Sabretooth Reborn to raczej standardowa opowieść o powrocie superzłola zza grobu. Nowością dla mnie były postacie Romulusa i Remusa oraz cała tajemnica stojąca za programem Broni X. Jeśli chodzi o ten etap w życiu Wolverine'a to muszę przyznać, że zatrzymałem się na Weapon X i jakoś nigdy nie zgłębiłem przygód Logana z tego okresu stąd też moje zaskoczenie.
Przeczytałem też króciutką historię "Łowca" z Best of Marvel Comics #1 z 1987 r. napisaną przez Claremonta. Prawdę powiedziawszy nie wiem dlaczego dorzucono ją do tego zbioru skoro nie występuje w niej Sabretooth, chyba jest to zwykły zapychacz. No ale tutaj jak na dłoni widać przewagę offsetu nad kredą, ponieważ historia wizualnie lepiej prezentuje się od tego co dostaliśmy z tego okresu z Wolverinem, tj. Wolverine (WKKM t. 4) i Broń X (WKKM t. 45).
Nie wiem czy tomy kolekcji są jeszcze dostępne na Allegro, ale jeśli ktoś miałby możliwość zakupu w miarę normalnej cenie to zdecydowanie polecam. Mnie akurat nie interesują wyrwane z kontekstu opowieści, ale jeśli tylko znów uda mi się dorwać tą kolekcję to na pewno nie omieszkam skorzystać z okazji :)
Zawsze możesz część z nich kupić online na stronie Carrefoura - https://www.carrefour.pl/dziecko/kultura-i-rozrywka. Kilka pozycji jeszcze się uchowało w okładkowej cenie.
Z drugiej strony - dlatego te komiksy są o połowę tańsze niż Egmonty.Tak właściwie to nie tylko dlatego, bo na niższą cenę złożyło się jeszcze kilka innych elementów, o czym bardzo dobrze wiesz ;)
Czytałem jak każdy inny. Zresztą dwa tomy mi się rozleciały, dwa dały radę. Trudno, miałem sprzedać wszystkie 4 tomy, najwyżej zostawię na półce. Ale dzięki za radę. Wszystkie inne komiksy mam szyte, tylko te były klejone. Na przyszłość będę bardziej uważał.A jaki jeszcze tom ci się rozpadł oprócz Deadpoola?
A jaki jeszcze tom ci się rozpadł oprócz Deadpoola?
Jeśli ktoś jeszcze szuka tomów kolekcji to w sklepach Carrefour jest nowy rzut i to po niższej cenie.Ile tego oni nadrukowali. Pewnie po szybki wyprzedaniu pierwszego rzutu podwyższyli cenę, ale drugi im już zaległ na stojakach.
A tymczasem w Carrefourze... 😉(https://i.imgur.com/GpL6K2c.jpeg)
Przede mną do czytania jest Venom. Ten z Ciemnej kolekcji rozczarował.Jeśli kupujesz epiki Spider-man to będziesz miał w nich prawie komplet zeszytów jak Egmont będzie wydawał je dalej. Tym bardziej, że np. jest historia z Carnage, która zaczyna się od 2 zeszytu, bo dopiero w niej pojawił się Venom i masz wrażenie jakby czegoś brakowało i tak właśnie jest.
Tom z Wolverine to zeszyty z vol. 3 czyli dalsze po Wrogu Publicznym. Jak masz wszystkie wkkm to tom ze Strażnikami jest dublem. Ogòlnie poczytaj ten temat to jest napisane co myślimy o tych historiach.Szkoda, że na zadane pytanie nie mogłem usłyszeć prostej odpowiedzi typu "tak/nie/warto/nie warto". No nic, mogłem się spodziewać.
(...)Tom Wolvwrina to cała nowość, ale zarazem największe crapiszcze jaki mogli wydać.
Spójnie może i jest, przypomnę tylko, że pomiędzy tymi dwoma historiami jest cały run Waya związany z Wolverinem. Problem jest taki, że Sabretooth jest przydupasem Romulusa. Brak tu jednego z charakterystycznych pojedynków pomiędzy tą dwójką jaki odbył się w Wolverine #10 (Loeb oczywiście nawiązuje do niego) i to ten zeszyt powinien się znaleźć w tym składaku ,a nie materiał z The best of Marvel Comics (1987) #1. Kolejny dobrym przykładem są wydane przez Tm-Semic X-men #4-7.
Czy ty potrafisz czytać ze zrozumieniem. Jest tragedia pod względem wykonania. Jakościowo stoi to na słabym poziomie. Wyrwałeś jedno zdanie z dłuższej narracji.
Co do historii z Wolverinem, jakbyś chociaż 1/4 tego przeczytał z tym bohaterem co ja to byś wiedział, że to jest jedna z tych najsłabszych historii. Są dużo lepsze pojedynki tych bohaterów i nawet je przytoczyłem. No, ale lepiej stękać niż to przeczytać w wydaniu cyfrowym, gdzie nawet w tym wypadku jakość wizualna jest o niebo lepsza od tej jaką dostaliśmy w tym tomie.
(...)
Trzy historie, a objętościowo niemalże półtorej tomu, tracą jednak sporo na offsecie: większość tomu 6 (Wolverine kontra Sabretooth) rysowana jest przez Simone Bianchi (dwie dłuższe historie z tego tomu), styl zbliżony do tego w Thanos Rising, z jakiegoś powodu koloryści trzymają się ciemnych barw (i stylu pseudo-malarskiego), co na offsecie wygląda... No czytać się da, oglądać się da, ale jeśli są jakieś "szczegóły" to gubią się w plamach czerni. Także malowane plansze Ribica w tomie 8 (Thor kontra Loki) na offsecie wyglądają tak jak można się tego spodziewać, przypominają mi Rogatego boga i inne wczesne Egmonty, które przez to że drukowane były na offsecie traciły dużą część użytej przez twórców palety barw...
Po wakacyjnych wojażach na północy Polski jestem bogatszy o jedno komiksowe doświadczenie. Mianowicie u kolegi zupełnie przypadkowo odkryłem dwa tomy kolekcji: Strażnicy Galaktyki i Wolverine i muszę przyznać, że jestem naprawdę pozytywnie zaskoczony.
Sam format był mi dobrze znany i w komiksach superbohaterskich jakoś on mi nie odpowiadał. Jednak ani miękka okładka ani papier offsetowy nie przeszkadzały w czytaniu i ogólnym odbiorze historii. Również poszatkowanie historii nie wybijało z rytmu czytelniczego, te komiksy należy po prostu traktować jako swego rodzaju mini antologie.
Choć z braku czasu i innych zobowiązań typu śpiewanie "Sto lat" nie udało mi się przeczytać wszystkiego, to jednak liznąłem trochę Wolverine'a. Historia Sabretooth Reborn to raczej standardowa opowieść o powrocie superzłola zza grobu. Nowością dla mnie były postacie Romulusa i Remusa oraz cała tajemnica stojąca za programem Broni X. Jeśli chodzi o ten etap w życiu Wolverine'a to muszę przyznać, że zatrzymałem się na Weapon X i jakoś nigdy nie zgłębiłem przygód Logana z tego okresu stąd też moje zaskoczenie.
Przeczytałem też króciutką historię "Łowca" z Best of Marvel Comics #1 z 1987 r. napisaną przez Claremonta. Prawdę powiedziawszy nie wiem dlaczego dorzucono ją do tego zbioru skoro nie występuje w niej Sabretooth, chyba jest to zwykły zapychacz. No ale tutaj jak na dłoni widać przewagę offsetu nad kredą, ponieważ historia wizualnie lepiej prezentuje się od tego co dostaliśmy z tego okresu z Wolverinem, tj. Wolverine (WKKM t. 4) i Broń X (WKKM t. 45).
(...)
Szkoda, że na zadane pytanie nie mogłem usłyszeć prostej odpowiedzi typu "tak/nie/warto/nie warto". No nic, mogłem się spodziewać.Wg mnie nie warto kupować tego Wolverine'a. Jest po prostu słaby, ale to jest moje zdanie. Jeśli jesteś fanem zwykłej sieczki marvelowej to powinno ci się podobać, a pisze to osoba która przeczytała dużo komiksów z mutantami, ale może się to komuś podobać. I nie jest tak jak pisze Bazyl, bo pomiędzy te dwie historie wchodzi cały run Daniela Waya z Wolverine Orgins i nie ma znaczenia, że jest to vol. 3 kiedy seria Waya ma większe znaczenie ze względu na postać Romulusa.