Wg mnie najlepszy z tych wydanych/zapowiedzianych. Zaczyna sie jako swietny horror, z czasem dochodza watki milosne i troche obyczajowe. Konczy fantastyka w klimatach angielskiej magii ludowej i ich wierzen.
Mniej szokujacy, mniej dosadny, a groza, czy jakas taka groteska jest podana w bardziej subtelny sposob.
Sporo ciekawych bohaterow drugoplanowych, wyjasnienie co sie stalo w tym przekletym Newcastle i sposob na poznanie, w wiekszosci zmarlych, przyjaciol Johna z mlodosci.