Autor Wątek: Invincible  (Przeczytany 24237 razy)

0 użytkowników i 3 Gości przegląda ten wątek.

Online Takesh

Odp: Invincible
« Odpowiedź #60 dnia: So, 03 Luty 2024, 08:31:34 »
No jest to jedna z lepszych serii sh. Pełna rozmachu, nieoczekiwanych zwrotów akcji, przemyślana, czerpiąca garściami z gatunku, ale pozostając oryginalną. Do tego od strony graficznej też nie ma się do czego przyczepić.

Co do polskiego wydania to szkoda, że nie ma mini z Atom Eve, Rex Splode i Guarding the Globe. O Wolf Manie i Britt nawet nie wspominam...

Rozumiem, że sprzedaż mogła być słabsza, niż oczekiwali. Ale z pewnością trudne kontakty ze Skybound i wysokie ceny dołożyły swoje. Ciekawe czy z uwagi na serial coś więcej ruszyło ze sprzedażą? Taka Planeta Komiksow co chwilę dodrukowuje Chłopaków. Ale E pewnie widzi swoje słupki i wie, że nie warto.

Ja jedynie mogę polecić te pozostałe serie tym, co polubili ten świat i mają możliwość czytania wydań zza granicy. Jest jeszcze Tech Jacket i Super Dinosaur, ale te są skierowane do młodszego czytelnika. Co nie znaczy, że starsi nie będą też się dobrze bawić. Ja się uśmiałem kilka razy...
« Ostatnia zmiana: So, 03 Luty 2024, 09:04:46 wysłana przez Takesh »

Offline michał81

Odp: Invincible
« Odpowiedź #61 dnia: So, 03 Luty 2024, 08:37:19 »
Takie Kboom co chwilę dodrukowuje Chłopaków.
Chłopaków wydaje Planeta Komiksu. KBoom dodrukowuje Umbrella Academy.

Online Takesh

Odp: Invincible
« Odpowiedź #62 dnia: So, 03 Luty 2024, 09:05:05 »
Poprawione. Dzięki  ;D

Offline vision2001

Odp: Invincible
« Odpowiedź #63 dnia: Śr, 18 Marzec 2026, 10:36:10 »
Przymiarki do wersji aktorskiej.
Maja juz typ na obsadzenie roli Omni-Mana.



Wiem, wiem. 1 kwietnia dopiero za 2 tygodnie ;)

Odp: Invincible
« Odpowiedź #64 dnia: Śr, 18 Marzec 2026, 10:46:20 »
Leo zupełnie nie pasuje do tej roli - kompletnie nie ta energia.

P.S. Dla przypomnienia - dziś premiera 4 sezonu animacji na Prime Video.

Offline Bazyliszek

Odp: Invincible
« Odpowiedź #65 dnia: Pt, 20 Marzec 2026, 16:40:50 »
Głos w animacji podkłada mu J.K. Simmons i to byłby jedyny słuszny wybór do live action.

Offline Bazyliszek

Odp: Invincible
« Odpowiedź #66 dnia: Śr, 25 Marzec 2026, 20:01:19 »
Wreszcie się zabrałem za czytanie komiksu co go to sobie za własną krwawicę kupiłem. Zmotywowało mnie to, że właśnie ruszył 4 sezon serialu animowanego. I zwłaszcza odcinek 4x2 był mocny (i śmieszny jednocześnie). Ja kupiłem sobie tomy od 6, bo nie chciałem zaczynać od tego co już widziałem w serialu. A ten tom to końcówka 3 sezonu i właśnie to co się dzieje teraz w 4. W 4x1 była rozmowa Marka i ojca Eve. Tylko kurde wycięli z niej ten poniższy, mocny fragment. :) Jednocześnie śmieję się z tych dymków i zastanawiam "Co ja czytam?!" :) XD


Offline Bazyliszek

Odp: Invincible
« Odpowiedź #67 dnia: Pn, 30 Marzec 2026, 07:12:02 »
W miarę czytania tak trochę rozczarowywałem się całą serią. Bo niby miała być inna niż mainstream ale dla mnie wszystko sprowadzało się to do szokowania większą brutalnością. I tego, że wszystko się wali, jest coraz gorzej. Poza tym inne postacie stawały się bandą psychopatów z wiadomo kim na czele. Invincible niby próbował działać żeby było lepiej, postępować słusznie, ale popełniał tylko błędy, co skutkowało wzrostem liczby ofiar. A potem i tak postawił na swój osobisty interes. A scenarzysta tylko dalej go traumatyzował.

I jeszcze potem seria stała się tym co ja w ogóle widzę w każdej jednej fabule. Nieważne czy komiksowej, książkowej, filmowej, czy serialowej. Tzn. długo, długo rozstawiamy figurki na planszy, budujemy napięcie, czekamy, pogłębiamy, nic nie można zrobić bo główny problem jest taki wielki. A potem minuta mija, bo zaraz koniec serii, szast-prast, wszystko rozwiązane, wszystko wybaczone i żyjemy długo i szczęśliwie. Ehh. Ostatni wątek z Allenem Alienem załatwiony na dwóch kartkach był naprawdę rozczarowujący.

Dostałem niby to co chciałem - w końcu świat z  superbohaterami naprawdę zmienił się na lepsze dzięki ich mocom. Ale tu stało się to
Spoiler: PokażUkryj
 tak bardzo po łebkach, po tak długim i gorszym niż w Marvel/DC ciągu śmierci i zniszczenia, tak wiele stało się poza kadrami i dopiero na sam koniec że dalej nie jestem usatysfakcjonowany. Żal mi np. takiej szybkiej śmierci Cecila, która w ogóle nie została przetrawiona.  Kirkman niby kreuje się na lepszego scenarzystę, który pokazuje mainstremowi jak powinno to wyglądać, ale u mnie wybijał się głównie maksymalną brutalnością i przemocą, które przykrywały standardowe fabuły superbohaterstwie. I magiczna końcówka dająca happy end.
Spodobała mi się autoironia dotycząca rynku komiksowego.





I jeszcze wychodzi na to, że animacja podoba mi się bardziej niż komiksowy oryginał. Podczas czytania wiele razy miałem wrażenie zbyt skrótowego pokazywania ważnych wydarzeń, plus oprawa graficzna i dymki sprawiały wrażenie że to wszystko jest parodią i wyśmiewaniem konwencji superbohaterskiej. Najlepszym przykładem jest Wojna Invincible'ów. To w animacji naprawdę się wzruszyłem i wstrząsały mną sceny walk, śmierci i zniszczenia. Czułem wagę wydarzeń. A jak to czytałem, to miałem wrażenie że jest to za krótkie (Rex), mało znaczące i ma szokować dla samego szokowania. Jednocześnie
Spoiler: PokażUkryj
dookoła jest śmierć i zniszczenie, miasta leżą w gruzach, ale domek Marka i Eve sobie spokojnie stoi, mam wrażenie, że dalej jest u nich prąd, woda, internet, szkoły, normalne zakupy. Żadnego racjonowania żywności, godziny policyjnej, nakazów pracy czy załamania ekonomicznego. Przez to wszystko jeszcze bardziej wydaje się sztuczne i trzeszczy w zębach niż inne rzeczywistości superbohaterskie.

Offline michał81

Odp: Invincible
« Odpowiedź #68 dnia: Pn, 30 Marzec 2026, 18:57:13 »
Czyli nic nie zrozumiałeś z tej serii, nawet to opisujesz powyżej dlaczego ta seria jest taka dobra, ale nie rozumiesz nadal, szkoda.

Czy serial jest lepszy? Nie zgodziłyby się. Jest na tym samym poziomie co komiks, czyli bardzo dobrym.

Online Popiel

Odp: Invincible
« Odpowiedź #69 dnia: Wt, 31 Marzec 2026, 17:35:21 »
O dziwo Bazyliszek napisał coś sensownego. Tzn. przytoczył bardzo konkretne zarzuty.

Nie czytałem "Niezwyciężonego" jest jakoś tak w czwartej dziesiątce moich zainteresowań, ale wiem, że ma wielu fanów.

Minusy brzmią legitnie. Prawda to?

Online Takesh

Odp: Invincible
« Odpowiedź #70 dnia: Wt, 31 Marzec 2026, 20:53:54 »
Ja Invincible uwielbiam. Komiks. Serialu nie widziałem. Świetnie prowadzony, emocje na miejscu, zaskakujące twisty fabularne itp. Plus grafika ciągle na wysokim poziomie.

Natomiast oglądanie czegoś i czytanie materiału wyjściowego zawsze wiąże sie z utratą świeżości spojrzenia na powtórzone elementy. Może jakby najpierw przeczytać, a potem obejrzeć, to wrażenia będą odwrotne?

Ja Invincible polecam. To druga moja ulubiona seria sh od Image po Savage Dragonie. Takie typowe sh korzystające z wielu klisz i schematów, ale podane w zupełnie świeżym i smacznym sosie. Nie stroni od autoironi, jest świadomy tego, czym jest i robi to w bardzo dobry sposób. To taki Ultimate Spider-Man Bendisa w wersji dla dorosłych bez nadzoru redaktorów i korpoludków.

Offline Bazyliszek

Odp: Invincible
« Odpowiedź #71 dnia: Śr, 01 Kwiecień 2026, 05:24:20 »
Jak napisałem powyżej - serial doszedł do 6 tomu. I ja od tego tomu do 12 teraz przeczytałem, bo chciałem wreszcie i zobaczyć oryginał i jak to się skończy. I jak napisał Takesh - też zobaczyłem klisze fabularne ale głównie rzuciło mi się w oczy szokowanie przemocą, co jest typowe dla Kirkmana. Robił to też w Marvel Zombie i oczywiście w The Walking Dead. No i są oczywiste dziury fabularne, albo szybkie robienie z wrogów przyjaciół a z przyjaciół wrogów jak w innych superhero. Dla mnie najciekawszym wydarzeniem była chyba końcówka i nowa rola Marka. Ale zrobiona już po łebkach i szybko żeby był happy end co już mi się nie podobało. Przeskoczono też przebieg wojny, żeby od razu skoczyć do finałowej bitwy a potem do gorzkiego rozejmu. Nie lubię takich zagrywek.
« Ostatnia zmiana: Śr, 01 Kwiecień 2026, 05:38:24 wysłana przez Bazyliszek »

Offline Leyek

Odp: Invincible
« Odpowiedź #72 dnia: Śr, 01 Kwiecień 2026, 14:59:18 »
O dziwo Bazyliszek napisał coś sensownego. Tzn. przytoczył bardzo konkretne zarzuty.

Nie czytałem "Niezwyciężonego" jest jakoś tak w czwartej dziesiątce moich zainteresowań, ale wiem, że ma wielu fanów.

Minusy brzmią legitnie. Prawda to?

Napisał na podstawie obejrzanego serialu i komiksu przeczytanego od 6 tomu. No samo to już brzmi baaaaardzo sensownie. Obejrzałem kiedyś serialu 2 czy 3 pierwsze odcinki (kreska jest ohydna w stosunku do wersji komiksowej) i już tam było masę zmian choćby w chronologii. Więc dla mnie to już z automatu przekreśla każdą opinię @Bazyliszka w temacie.

A sam komiks jest świetny, dlatego nawet się nie dziwię, że mu się nie podoba. Jak dla niego szczytem są superherosowe paździerze (byleby było dużo bohaterów i dużo stron), na które szkoda czasu i papieru.

Odp: Invincible
« Odpowiedź #73 dnia: Śr, 01 Kwiecień 2026, 15:28:13 »
True, sam fakt czytania komiksu od środka i argumentując, że przecież oglądało się serial, który jak to seriale - czerpie z komiksów, ale mimo wszystko nie zawsze jest 1:1 adaptacją jego, to z góry skreśla sensowność jego opinii.
Sociale:
https://www.instagram.com/wayne_collector
Ten który nie załapał się na WKKM, bo był za mały 😉

Offline radioblackmetal

Odp: Invincible
« Odpowiedź #74 dnia: Śr, 01 Kwiecień 2026, 19:20:50 »
Offtop - ktoś jeszcze bierze na poważnie to co pisze Bazyliszek?  :o
Tolerancja nie oznacza akceptacji.


The darkness will swallow everything