Ja już dawno pogodziłem się z faktem, że GL trzeba czytać w oryginale. I polecam każdemu, nawet tym co dopiero zaczynają przygodę z angielskim. To są naprawdę konkretne historie (Johns i Tomasi) i warto je wszystkie przeczytać, a nie jakieś odrzuty czy pojedyncze story arci, które serwują nam wydawcy w Polsce.