Autor Wątek: Ed Brubaker  (Przeczytany 25651 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline bfg

Odp: Ed Brubaker
« Odpowiedź #90 dnia: Nd, 21 Sierpień 2022, 20:04:38 »
Dzięki za odpowiedzi :-) To prawdopodobnie zaryzykuję :-)

Offline laf

Odp: Ed Brubaker
« Odpowiedź #91 dnia: Pn, 22 Sierpień 2022, 09:38:15 »
Hej, zastanawiam się nad zakupem "Zaćmienie' z tego względu, że lubię klimaty noir.
Dorzucę swoje trzy grosze do polecenia Zaćmienia i napiszę coś bardzo oryginalnego:
Dla mnie Zaćmienie to absolutny sztos. I uważam to za najlepszy komiks brubakera. Tajemnice Los Angeles też mi przychodziły do głowy w trakcie lektury. Jest to bardziej kryminał / dramat niż akcyjniak.
;)

A tak na serio to POLECAM ZDECYDOWANIE. Co więcej, jest to jedyny komiks, który poleciłem swojej żonie (aczkolwiek do tej pory go nie przeczytała  :()

Offline Nawimar III

Odp: Ed Brubaker
« Odpowiedź #92 dnia: Pn, 22 Sierpień 2022, 10:23:13 »
"Zaćmienie" niewątpliwie warte rozpoznania, a plastycznie to chyba najbardziej udana realizacja Seana Murphy'ego i Elizabeth Breitweiser. Szkoda natomiast, że Brubaker nie zdecydował się podążyć na przekór utartej (a przy tym kłamliwej) narracji uczciwie przybliżając to co obecnie wiemy o skali infiltracji środowisk twórczych Hollywood przez sowiecką agenturę. Nie dość, że wyszłoby zgodnie z faktycznym stanem wiedzy to jeszcze być może część odbiorców tej produkcji dowiedziałby się jak się sprawy faktycznie miały. A tak wyszło zachowawczo, asekuracyjnie i dla osób nie w temacie dezorientująco.

Offline death_bird

Odp: Ed Brubaker
« Odpowiedź #93 dnia: Śr, 24 Sierpień 2022, 01:05:38 »
"Zaćmienie"? Spójna, przemyślana i wyprana z jakichkolwiek emocji historia.
Obiektywnie to jest dobry komiks. Subiektywnie w trakcie lektury czułem się tak jakbym przeżuwał trociny. :)
I szczerze pisząc przez długi czas żywcem nie wiedziałem dlaczego to mi nie podchodziło, aż dotarło do mnie, że ta konkretna historia nie ma dla mnie żadnego, najmniejszego znaczenia, bo to nie jest w żadnym wypadku uniwersalna opowieść tylko rzecz, która dotyczy konkretnego miejsca i konkretnego czasu, który może i nadal jest istotny dla Jankesów, ale cała reszta świata ma go w serdecznym poważaniu. "Zaćmienie" kręci się w całości wokół nieprzepracowanych traum(?) określonych środowisk i poza nimi ta historia tak naprawdę nie ma większego znaczenia.
Pod względem "uniwersalizmu" i "soczystości" opowieści jak dla mnie "Zaćmienie" stoi mocno poniżej "Criminal".
Przy czym pewnie sporo osób by się nie zgodziło, ale prawda jest taka, że "problemy" opisane w tej historii nie trafiły do mnie w najmniejszym stopniu. Zwyczajnie nie jestem grupą docelową tej historii.
Niemniej faktycznie to może być jak najbardziej komiks dla kogoś komu podobały się "Tajemnice L.A."
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem".

Offline bfg

Odp: Ed Brubaker
« Odpowiedź #94 dnia: Wt, 03 Styczeń 2023, 20:47:45 »
Czytając "Zaćmienie" miałem wrażenie, że jestem w środku snutej opowieści, jakbym był wśród głównych bohaterów jednym z uczestników ich historii, co uważam za największy plus tej pozycji. Podobała mi się warstwa graficzna, nałożone kolory dodawały klimatu. Strony są zresztą przesiąknięte klimatem noir (nawet na niektórych stronach występuje sam Dashiell Hammet). Nie przeszkadzały mi też bardzo liczne retrospekcje (które zaś irytowały mnie w "Śpiochu").

bo to nie jest w żadnym wypadku uniwersalna opowieść tylko rzecz, która dotyczy konkretnego miejsca i konkretnego czasu
Po części się z Tobą zgodzę bo mnie także sama historia nie zaangażowała zbyt emocjonalnie, ale nie zgodzę się co do braku uniwersalności. Wg mojej podstawowej wiedzy pisania scenariuszy/powieści aby uzyskać uniwersalność konieczne jest osadzenie historii w konkretnym miejscu i czasie (nie uwzględniając awangardy i innych wyjątków). Myślę, że historia po prostu nie trafiła emocjonalnie do Ciebie. Ja także nie kibicowałem bohaterom, obserwowałem ich. Na tyle jednak spodobał mi się wykreowany świat i jego klimat, że aż tak bardzo mnie to nie gryzie. Samą historię zresztą rozpatruję jako kolejną wariację walki jednostki z systemem/władzą co czyni ją wg mnie uniwersalną. Nie wiem w czym dokładnie może tkwić jednak problem z brakiem odczucia emocji do bohaterów - może w samym opowiedzeniu historii. Nie poznałem jeszcze "Criminal" więc nie mam porównania, ale twoja uwaga zachęca do poznania :-)

Spoiler: PokażUkryj
Z początku rozczarowało mnie zakończenie. Spodziewałem się jakiegoś twistu, a zakończenie jest bez fajerwerków, ale po chwili dotarło do mnie, że dzięki takiemu zakończeniu historia zyskuje na realności i pewnego rodzaju zwyczajności


Myślę, że może jeszcze kiedyś sobie wrócę do tej historii. Dałbym tej pozycji mocne 8/10, głównie za klimat, warstwę graficzną i pewne utarte klisze, które się tu akurat sprawdzają i dźwigają akcję do przodu.

Co więcej, jest to jedyny komiks, który poleciłem swojej żonie (aczkolwiek do tej pory go nie przeczytała  :()

Mojej żonie do tej pory najbardziej podobały się "Dni, których nie znamy". Początkowo nie podobała jej się kreska, ale tak wciągnęła ją historia, że to pierwsze wrażenie zostało zatarte. Jak żona lubi dramaty psychologiczne to bym polecił tą pozycję. Jeśli zaś chodzi o "Zaćmienie" to swojej bym już tego nie polecił, myślę, że by ją to nie wciągnęło :-)

Offline death_bird

Odp: Ed Brubaker
« Odpowiedź #95 dnia: Cz, 05 Styczeń 2023, 22:29:39 »
[...]nie zgodzę się co do braku uniwersalności. Wg mojej podstawowej wiedzy pisania scenariuszy/powieści aby uzyskać uniwersalność konieczne jest osadzenie historii w konkretnym miejscu i czasie (nie uwzględniając awangardy i innych wyjątków).

Każda opowieść osadzona jest w jakimś miejscu i w jakimś czasie (przynajmniej na chwilę obecną nie przychodzą mi do głowy tytuły, które nie posiadałyby tego typu kotwic). Ale czy sam ten fakt sprawia, że każda historia spełniająca powyższe warunki jest już uniwersalna?

"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem".

Offline bfg

Odp: Ed Brubaker
« Odpowiedź #96 dnia: Pt, 06 Styczeń 2023, 19:01:46 »
Każda opowieść osadzona jest w jakimś miejscu i w jakimś czasie (przynajmniej na chwilę obecną nie przychodzą mi do głowy tytuły, które nie posiadałyby tego typu kotwic).
Mi jedynie przychodzą do głowy np. filmy surrealistyczne typu Krew Poety, gdzie nie ma dokładnie określonego miejsca (w skali geograficznej) ani czasu (w którym dokładnie roku dzieje się akcja), a opowieść się snuje, niekoniecznie logiczna. Trudniej byłoby mi znaleźć przykłady gdzie nie ma ani miejsca ani czasu, może ratunkiem jest tu komiks abstrakcyjny, np. Przygody Niczego Mikołaja Tkacza:
Ale czy sam ten fakt sprawia, że każda historia spełniająca powyższe warunki jest już uniwersalna?
Myślę, że w pewnym stopniu tak bo z każdej opowieści można wyciągnąć jakieś ogólne schematy, które są uniwersalne, np. miłość, nienawiść. Ale w pewnym stopniu też nie bo każdy jednak inaczej odbiera rzeczywistość i wtedy też samo pojęcie uniwersalizmu może nie mieć miejsca bytu. Jeden coś wyciągnie z dzieła dla siebie, inny tego nie zauważy i nie wyciągnie nic dla siebie.

Wracając do Zaćmienia. Moja hipoteza jest taka, że to nie określone miejsce i czas opowieści powoduje, że nie zaangażowałem się emocjonalnie, ale sposób przedstawienia historii (co dokładnie - tego nie wiem). Bo opowieść ma dużo motywów, które przewijają się w innych przestrzeniach geograficznych i czasowych, np. pożądanie, namiętność, rywalizacja, niemoc twórcza itp. Zastanawiam się co by było jakby tą opowieść wziął na warsztat inny twórca, np. Mikael, który stworzył Gianta i myślę, że mu udałoby się stworzyć wieź emocjonalną pomiędzy odbiorcą komiksu, a jego bohaterami pomimo tego, że akcja by się działa w tym samym miejscu i w tym samym czasie co stworzyli Brubaker i Philips.
Ale to tylko hipoteza.

Offline michał81

Odp: Ed Brubaker
« Odpowiedź #97 dnia: Wt, 10 Styczeń 2023, 17:52:03 »
NIGHT FEVER nowa powieść graficzna od duetu BRUBAKER & PHILLIPS



Teraz tylko czekać na zapowiedź polskiego wydania od Mucha Comics.

Offline OokamiG

Odp: Ed Brubaker
« Odpowiedź #98 dnia: Wt, 10 Styczeń 2023, 18:14:22 »
Ja czekam jeszcze na Incognito albo Scene of the Crime.

Offline wujekmaciej

Odp: Ed Brubaker
« Odpowiedź #99 dnia: Śr, 11 Styczeń 2023, 10:25:30 »
Klimatyczna okładka. Jaram się jak wszystkim od nich :)

Offline elesshar

Odp: Ed Brubaker
« Odpowiedź #100 dnia: Nd, 20 Kwiecień 2025, 16:05:16 »
O komiksach Eda Brubakera słyszałem, zanim postanowiłem na dobre przysiąść do zapoznawania się z tym medium. Gdy hurtowo kupowałem, co ważniejsze tytuły o Batmanie, to jako pierwsze historie jego autorstwa przeczytałem dwie zawarte w Człowieku, który się śmieje. Reinterpretacja pierwszego spotkania Mrocznego Rycerza z Jokerem bardzo przypadła mi do gustu, pamiętam z niej poszczególne kadry, ale muszę przyznać, że potrzebna będzie powtórka po tych paru latach. Druga historia z Green Lanternem także mi się podobała i tonalnie była lżejszą odskocznią od spotkania Batmana z Księciem Zbrodni. Siłą rzeczy nie było to jednak coś tak wyrywającego z kapci, jak Rok Pierwszy czy Długie Halloween.

Dalej jednak robiłem sobie listę pozycji Brubakera, które chciałbym przeczytać, bo lubię kryminały, a przede wszystkim lubię różne zabawy gatunkiem noir i neo-noir. Z reguły staram się też zapoznawać z twórczością danych pisarzy, scenarzystów czy reżyserów pod kątem chronologicznym, a więc od ich pierwszych dzieł. A przynajmniej tych najważniejszych. No i stało się tak, że Mucha wydała Sceny zbrodni, które nie tak dawno przeczytałem. Opowieść ta wpisuje się w ramy neo-noir: mamy tu zmęczonego życiem detektywa, odpowiednik noirowej femme fatale czy zagmatwaną intrygę, na którą odpowiedź jest bardzo prosta, brutalna i bliżej niż się wydaje, a nawet drugoplanowego bohatera żywcem wyjętego z prozy Chandlera czy Hammetta. Wątek sekty hippisów i wolnej miłości był bardzo ciekawy, zwłaszcza że lubię tego typu klimaty. Być może w całej historii zabrakło mi efektu "wow", ale całość jest bardzo sprawnie poprowadzona i uzupełniona przez rysunki Michaela Larka. Jednocześnie świetna jest zawarta w tym tomiku krótka opowieść w klimacie świąt Bożonarodzeniowych. Aura świąt i wyjazdu do Nowego Jorku świetnie kontrastuje z ponurym zakończeniem prostej sprawy. Zaskoczyło mnie, jak Brubaker na łamach kilku stron sprawił, że przejąłem się losem całkowicie przypadkowej postaci. Co jest na drobny minus, to zaskakująco sporo tekstu (nie jest to literacki poziom Moore'a czy Gaimana, ale i tak). Zabawne, że sam scenarzysta zwrócił na to uwagę w posłowiu, więc podejrzewam, że w kolejnych będzie ich mniej, albo będą lepiej rozłożone. Jeśli miałbym oceniać liczbowo, to pewnie na 7/10.

A co do dalszych komiksów - staram się kupować i czytać tak, jak Brubaker tworzył i dlatego obecnie czytam Śpiocha. Za mną zawarta w pierwszym tomie miniseria "Na celowniku", która z miejsca wciągnęła mnie swoją intrygą szpiegowską, atmosferą coraz większej paranoi i finalnym rozwiązaniem, kojarzącym się z
Spoiler: PokażUkryj
Memento Christophera Nolana.
Lada moment zasiadam do głównej serii i wierzę, że się zawiodę.

Na półkach za to czekają już Zaćmienie, Zabij albo zgiń, Pulp, Reckless i Gorączka nocy. Oraz oczywiście Gotham Central, ale to jednak nie jest w pełni autorska historia Brubakera, a pewnie Greg Rucka więcej maczał przy tym palców. Co mi z tego podejdzie, co pójdzie na ewentualną sprzedaż? To się okaże.

W planach mam na pewno zebranie Criminal oraz zakup Incognito. Dużo dobrego słyszałem o Fatale, ale tutaj z dostępnością jest trudniej. Pozostają jeszcze również Velvet i Friday oraz runy Brubakera w Daredevilu (mam na liście do zakupu), Catwoman i Kapitanie Ameryce.

Online Castiglione

Odp: Ed Brubaker
« Odpowiedź #101 dnia: Nd, 20 Kwiecień 2025, 16:57:41 »
Coś się chyba kiedyś przebąkiwało, że "Fatale" może wyjdzie zbiorczo, ciekawe, czy temat wróci, czy pomysł juz upadł.

Offline Łosiek

Odp: Ed Brubaker
« Odpowiedź #102 dnia: Nd, 20 Kwiecień 2025, 21:29:22 »
W lutym ubiegłego roku dostałem od Muchy takie info:
Cytuj
Jeżeli chodzi o Fatale, rozważamy wydanie całości w omnibusie w przyszłym roku.
Trzymam kciuki bo Bru jest jednym z moich ulubionych scenarzystów.
Wiara nie daje odpowiedzi, tylko blokuje zadawanie pytań. - Frater Ravus

Offline Warpath

Odp: Ed Brubaker
« Odpowiedź #103 dnia: Pn, 21 Kwiecień 2025, 21:10:20 »
Oby tak się stało. Teraz, gdy duet twórczy jest o wiele bardziej znany i ceniony po licznych innych publikacjach, IMO to byłby świetny ruch. Gdy Fatale wychodziło po raz pierwszy, niewiele osób miało jakąkolwiek świadomość odnośnie obydwu panów i z czym to się je.

Offline burberry

Odp: Ed Brubaker
« Odpowiedź #104 dnia: Śr, 23 Kwiecień 2025, 11:44:46 »
Gorączka nocy i Criminal sa the best. Polecam wszystkim.