Jeżeli przez "trans klona" masz na myśli klona, który jest innej płci niż pierwowzór, to przecież coś takiego było już dawno... Sprawdź na przykład, kim w uniwersum Ultimate Spider-Mana jest Jessica Drew.
A tak poza tym... czy tylko mnie wydaje się, że ten temat nie ma za bardzo sensu i jedyne, co może z niego wyjść, to jakieś rozwlekłe narzekania i ewentualnie jedna czy dwie kłótnie na tle światopoglądowym? Bo naprawdę nie widzę, co może wnieść dyskusja o tym, jakie to rzeczy hipotetycznie Marvel/ DC może zrobić lub nie zrobić, z wymyślaniem coraz bardziej odjechanych i dziwacznych scenariuszy... Dyskutowanie o faktycznych, dokonanych zabiegach jestem jeszcze w stanie zrozumieć, ale takie snucie hipotetycznych pomysłów...