Autor Wątek: Dawn of the DCU (nowa era DC)  (Przeczytany 18051 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline WolfSazen

Odp: Dawn of the DCU (nowa era DC)
« Odpowiedź #45 dnia: Wt, 10 Styczeń 2023, 18:02:34 »
Sprzedaż serii o Jonie nie jest życzeniowym nadużyciem. Sam Taylor mówił o satysfakcjonującej sprzedaży i zwyczajnym przejściu jego serii w miniserię kontynuującą wątek. Dodatkowo nie znamy dalszych losów postaci. Z racji rosnącej popularności, wagi w świecie DC, spokojnie możemy sądzić, że po miniserii kontynuowany będzie koncept. Wiadomo, że teraz na walą otwartymi kartami, ponieważ zdawkowo wiemy o Dawn of DC.

Typowe współczesne czcze gadanie. Tim miało jasno określona orientacje przez lata, ciekawe rozwijana relacje ze Stephanie Brown i nagle, bez żadnych wcześniejszych sygnałów, wyskakują ze czuje się gejem. Typowa współczesna „woke” zagrywka podobnie jak Iceman u konkurencji.

ukaszm84

  • Gość
Odp: Dawn of the DCU (nowa era DC)
« Odpowiedź #46 dnia: Wt, 10 Styczeń 2023, 18:12:51 »
Tak jak Batman kiedyś był pulpą a w pewnym momencie zauważyli, że czytelnicy szukają czegoś mroczniejszego i z odniesieniami do rzeczywistości i zaczęło się to zmieniać. Nie można takich postaci, które są pewnymi symbolami, mitami, traktować jak rzeczywistych postaci. One reprezentują czasy, w których są tworzeni. Dzisiaj są takie czasy, dla młodych ludzi jest ważne "samookreślanie się", "odkrywanie siebie", tego typu rzeczy. Ja też tego nie kumam, nie moja bajka, ale od zarania dziejów tak to działało w kulturze. Główny nurt dlatego jest głównym nurtem właśnie. Błędem jest projektowanie swoich oczekiwań na inne grupy. Jeśli porozmawiacie z młodszymi ludźmi (nawet w Polsce, a co dopiero w Stanach) to zobaczycie, że dla nich to jest coś całkowicie naturalnego i z pewnością nie jest wrzucane na siłę, wbrew odbiorcom.

Offline xanar

Odp: Dawn of the DCU (nowa era DC)
« Odpowiedź #47 dnia: Wt, 10 Styczeń 2023, 18:18:46 »
No jak, jak to coraz gorzej się sprzedaję, to tak jak z tymi woke filami, niby wszyscy tego chcą, ale nikt tego nie chce oglądać.
Twój komiks jest lepszy niż mój

Offline Kyms

Odp: Dawn of the DCU (nowa era DC)
« Odpowiedź #48 dnia: Wt, 10 Styczeń 2023, 18:22:33 »
Typowe współczesne czcze gadanie. Tim miało jasno określona orientacje przez lata, ciekawe rozwijana relacje ze Stephanie Brown i nagle, bez żadnych wcześniejszych sygnałów, wyskakują ze czuje się gejem. Typowa współczesna „woke” zagrywka podobnie jak Iceman u konkurencji.
Jasne. Może przytoczymy zatem jak wyszła historia "coming out"? To nie tak, że Tim nagle Bóg wie co zrobił z tym chłopakiem i cały świat wywrócił się do góry nogami. Nie. Spotkali się po X latach, chwilę pogadali, potem chłopak zaprosił Tima na randeczkę i później na nią poszli. Jest to jak najbardziej naturalna sytuacja skłaniająca pod wpływem chwili do przemyśleń o swojej orientacji. Później wątek ten był dalej rozwijany. Nie będę bronił/atakował tego rozwiązania spekulując lata wcześniej, niektórzy twierdzą, że były ku temu przesłanki. Jednak historia "wyjścia", tak pozwolę sobie nazwać, była całkowicie naturalne i nie inwazyjna. Kto by jednak patrzył na detale.
Zapraszam na portal o DC https://uniwersumdccomics.com.pl/

Zapraszam na portal o serialach https://serialomaniak.com/

Online Martin Eden

Odp: Dawn of the DCU (nowa era DC)
« Odpowiedź #49 dnia: Wt, 10 Styczeń 2023, 18:43:07 »
No jak, jak to coraz gorzej się sprzedaję, to tak jak z tymi woke filami, niby wszyscy tego chcą, ale nikt tego nie chce oglądać.

Bo ci co produkują ten content (bo to już dawno stało się contentem, a nie filmem czy komiksem) polegają na najgłośniejszej grupce z Twittera, która jak się potem okazuje... nie jest klientem, który płaci, tylko właśnie tym czym jest: grupką atencjuszy, którzy oczekują spełniania ich coraz to kolejnych postulatów. A płacący klient jest przy każdej możliwej okazji nazywany "toxic fandomem".

A jak wypadają ci współcześni autorzy to widać na przykładzie choćby tego nie-białego Thora z młotem pokrytym grafitti czy choćby ostatnią akcją z Jokerem, który zachodzi w ciążę i podczas porodu wyżyguje swoje dziecko.
Więc sorry, ale to nie ma porównania z ludźmi, którzy tworzyli kiedyś komiksy, bo po prostu to kochali.

No ale coś zaczyna się zmieniać, skoro mainstream zaczyna wypuszczać artykuły o tytułach pokroju "Bob Iger naprawia kłopoty, które sam wywołał". Znaczy to tyle, że poduszeczka finansowa na fanaberie przestała być poduszeczką - niezależnie czy to Marvel, Disney czy inne DC. Choć chyba to jeszcze potrwa, skoro wywali Cavilla a zdają się zostawiać Ezrę Millera.

Offline death_bird

Odp: Dawn of the DCU (nowa era DC)
« Odpowiedź #50 dnia: Wt, 10 Styczeń 2023, 18:59:51 »
Ale to jest w tym coś złego, że więcej kobiet teraz pisze komiksy i że poruszają one tematy i operują w stylistyce, która jest dzisiaj mainstreamowa?

Czy to jest złe czy nie to zależy od bazy czytelników: jeżeli komiksy typu Batman/Superman nadal czytają głównie nastolatkowie płci męskiej (+die hard fans po 40-tce albo i starsi) to upychanie "twórczyń" po tytułach przeznaczonych dla chłopców/mężczyzn jest jak dolewanie tranu do hamburgera. Nie ma to ani sensu ani smaku.
Natomiast jeżeli okazałoby się, że Nietoperza/Supka czytają głównie dziewczyny to widać signum temporis i wtedy te tytuły są "ich", fabuły są kierowane do nich i nie mamy tam czego szukać.
Ale jeżeli w kolejny "chłopięcy" aspekt życia wtrynia się tzw. "kobiecy" punkt widzenia to jak i kiedy ten biedny chłopak ma mieć okazję być tym chłopakiem i oglądać świat z męskiej perspektywy?

Na szczęście żadna z postaci nie ucierpiała na pisaniu od momentu ujawnienia jej orientacji przypadającej na okres nastoletni, który jest idealny do określenia siebie.

Cierpi postrzeganie rzeczywistości przez młodzież, bo jeżeli robi się sztuczną nadreprezentację wśród postaci zw. z tzw. kulturą masową to wśród tej młodzieży może rosnąć przekonanie o zdecydowanie wyższej niż prawdziwa liczbie homoseksualistów na świecie. A to jest już przejaw propagandy.

Podobnie zresztą jest u konkurencji tylko tam w zakresie płci: wczoraj czy przedwczoraj słuchałem jakiegoś "mizoginistycznego nazisty", który wyliczył, że w w ramach obecnej fazy MCU jest już więcej bohaterek pierwszego szeregu niż bohaterów a jak komuś przychodzi pójść do piachu to są to wyłącznie faceci.

Niby można taką propagandę pchać cały czas naprzód i przekonywać dzieciaki, że 20% ludzkości jest homo a 65% populacji to kobiety, ale śmiem twierdzić, że tak prowadzony biznes prędzej czy później pójdzie w odstawkę. Może na korzyść mang, może gier komputerowych a może baseballu (i to w sumie byłoby najzdrowsze), ale jeżeli nadal będzie się sprzedawać jednowymiarową i do tego niestrawną "dydaktykę" zamiast rozrywki to marnie przyszłość tej rozrywki widzę.
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem".

ukaszm84

  • Gość
Odp: Dawn of the DCU (nowa era DC)
« Odpowiedź #51 dnia: Wt, 10 Styczeń 2023, 19:07:30 »
Czy to jest złe czy nie to zależy od bazy czytelników: jeżeli komiksy typu Batman/Superman nadal czytają głównie nastolatkowie płci męskiej (+die hard fans po 40-tce albo i starsi) to upychanie "twórczyń" po tytułach przeznaczonych dla chłopców/mężczyzn jest jak dolewanie tranu do hamburgera. Nie ma to ani sensu ani smaku.
Natomiast jeżeli okazałoby się, że Nietoperza/Supka czytają głównie dziewczyny to widać signum temporis i wtedy te tytuły są "ich", fabuły są kierowane do nich i nie mamy tam czego szukać.
Ale jeżeli w kolejny "chłopięcy" aspekt życia wtrynia się tzw. "kobiecy" punkt widzenia to jak i kiedy ten biedny chłopak ma mieć okazję być tym chłopakiem i oglądać świat z męskiej perspektywy?

Ale coraz więcej kobiecej perspektywy nie oznacza, że tej męskiej nagle nie ma albo nie będzie. Nie sądzę żeby to z założenia musiał być jakiś konflikt między tymi spojrzeniami. Choć czasami jest (z obu stron), ale zdecydowanie nie traktuję kobiet jako wrogów mężczyzn, wręcz przeciwnie. Nie sądzę też żeby kobiety jako takie traktowały mężczyzn jako swoich wrogów. Choć na jakiś margines obu tych podejść też można trafić. Jeśli młody chłopak przeczyta coś z kobiecym spojrzeniem, nie wydaje mi się żeby miało mu to jakkolwiek zaszkodzić, a jeśli zupełnie nie będzie tym zainteresowany, to i typowo "męskich", czy też pisanych przez facetów komiksów również na rynku nie brakuje.

Offline Kyms

Odp: Dawn of the DCU (nowa era DC)
« Odpowiedź #52 dnia: Wt, 10 Styczeń 2023, 19:08:51 »
A jak wypadają ci współcześni autorzy to widać na przykładzie choćby tego nie-białego Thora z młotem pokrytym grafitti czy choćby ostatnią akcją z Jokerem, który zachodzi w ciążę i podczas porodu wyżyguje swoje dziecko.
Więc sorry, ale to nie ma porównania z ludźmi, którzy tworzyli kiedyś komiksy, bo po prostu to kochali.
Jeden przykład pochodzi z elseworldu (właściwie to "what if"), drugi z niekanonicznej historyjki będącej back upem do głównego dania. Dwa rodzaje przykładów, gdzie scenarzyści mogą puszczać wodze fantazji i robić, co im w duszy graj. Nie postrzegam tego jako argument do Twojej tezy, ponieważ są to przekrojowo zupełnie inne historie niż to, co możemy znaleźć w głównych seriach lub najlepiej sprzedających się. Nie zauważyłem, aby takie chece były wciskane na siłę w ważniejszych tytułach czy dominujących w sprzedażach. Jeśli mamy jednak na siłę szukać takich przykładów z pogranicznych serii to jasne, znajdziemy ich sporo. Znajdziemy jeszcze więcej przykładów przeciw.
Zapraszam na portal o DC https://uniwersumdccomics.com.pl/

Zapraszam na portal o serialach https://serialomaniak.com/

Online Martin Eden

Odp: Dawn of the DCU (nowa era DC)
« Odpowiedź #53 dnia: Wt, 10 Styczeń 2023, 19:12:18 »
Podobnie zresztą jest u konkurencji tylko tam w zakresie płci: wczoraj czy przedwczoraj słuchałem jakiegoś "mizoginistycznego nazisty", który wyliczył, że w w ramach obecnej fazy MCU jest już więcej bohaterek pierwszego szeregu niż bohaterów a jak komuś przychodzi pójść do piachu to są to wyłącznie faceci.

Tak, to realizacja tego, co chyba jeszcze przed pandemią ogłosił Kevin Feige, który wprost powiedział, że to jest ich zamiar: żeby było więcej kobiecych superhero niż męskich. Wszystko byłoby dobrze, gdyby skupili się na tych kobiecych heroinach, których przecież mało nie było i gdyby te filmy miały jakiś poziom.
A tak to mamy panicznego virala z Deadpoolem i Wolverinem, jak to nadchodzi wiekopomne dzieło, które zaraz po tym viralu ogłoszono jako zdaje się przesunięte...

I dlatego tak wielkie wrażenie zrobiła na mnie okładka z X-statix, gdzie Logan mówi "I am just here to boost sales". Cóż za ponadczasowy komentarz i cóż za kapitalny strzał w stronę tej hipokryzji. I dlatego wziąłem tych "ekstatyków" :)

Offline death_bird

Odp: Dawn of the DCU (nowa era DC)
« Odpowiedź #54 dnia: Wt, 10 Styczeń 2023, 19:19:11 »
Ale coraz więcej kobiecej perspektywy nie oznacza, że tej męskiej nagle nie ma albo nie będzie. Nie sądzę żeby to z założenia musiał być jakiś konflikt między tymi spojrzeniami.

Tu nie chodzi o konflikt jako taki. Tu chodzi o różne spojrzenia. Czy (jeżeli taki komiks w ogóle istnieje, bo nie wiem i podaję tytuł z czapy) faceci mają wymagać żeby np w takiej "Barbie" był męski punkt widzenia i żeby bohaterka dziewczynek lat 5-7 nagle zaczęła zachowywać się "po męsku" albo żeby w ramach parytetów upychać tam męskie postacie, bo my tak chcemy i już?
Przecież nikt zdrowy na umyśle nie będzie wymagał takich bredni, bo każdy normalny człowiek wie, że tytuł przeznaczony dla dziewczynek 5-7 ma oddawać ich wrażliwość a nie kształtować je w kierunku zbuntowanych chłopczyc. I tak samo powinno być z komiksami dla nastolatków. Niech to będą historie dla nastoletnich chłopców a nie pomalowane w kwiatki i tęcze parodie tych historii.
Przecież nikt nikomu nie broni stworzyć sobie nowego uniwersum/nowych postaci i nowych fabuł oddających "modern audience`s perspective". Tylko hej. To wymagałoby pracy i pomyślunku zamiast prostackiego odwracania tego co jest.
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem".

Offline WolfSazen

Odp: Dawn of the DCU (nowa era DC)
« Odpowiedź #55 dnia: Wt, 10 Styczeń 2023, 19:19:27 »
Jasne. Może przytoczymy zatem jak wyszła historia "coming out"? To nie tak, że Tim nagle Bóg wie co zrobił z tym chłopakiem i cały świat wywrócił się do góry nogami. Nie. Spotkali się po X latach, chwilę pogadali, potem chłopak zaprosił Tima na randeczkę i później na nią poszli. Jest to jak najbardziej naturalna sytuacja skłaniająca pod wpływem chwili do przemyśleń o swojej orientacji. Później wątek ten był dalej rozwijany. Nie będę bronił/atakował tego rozwiązania spekulując lata wcześniej, niektórzy twierdzą, że były ku temu przesłanki. Jednak historia "wyjścia", tak pozwolę sobie nazwać, była całkowicie naturalne i nie inwazyjna. Kto by jednak patrzył na detale.

Raczej słabo wyszło gdyż wszystko wcześniej wskazywało ze jest „prosty” ;) I w życiu nie wyglada to tak, ze ktoś umawia się z dziewczynami i nagle z ziomkiem idzie na randkę, także to żadne odbicie rzeczywistości nie jest.

Online Martin Eden

Odp: Dawn of the DCU (nowa era DC)
« Odpowiedź #56 dnia: Wt, 10 Styczeń 2023, 19:22:10 »
Jeden przykład pochodzi z elseworldu (właściwie to "what if"), drugi z niekanonicznej historyjki będącej back upem do głównego dania. Dwa rodzaje przykładów, gdzie scenarzyści mogą puszczać wodze fantazji i robić, co im w duszy graj. Nie postrzegam tego jako argument do Twojej tezy, ponieważ są to przekrojowo zupełnie inne historie niż to, co możemy znaleźć w głównych seriach lub najlepiej sprzedających się. Nie zauważyłem, aby takie chece były wciskane na siłę w ważniejszych tytułach czy dominujących w sprzedażach. Jeśli mamy jednak na siłę szukać takich przykładów z pogranicznych serii to jasne, znajdziemy ich sporo. Znajdziemy jeszcze więcej przykładów przeciw.

No to popuścili wodze fantazji, ło, człowieku. Strach pomyśleć, co by było, jakby im dano więcej stron i numery głównego nurtu. Chyba nie chcę się o tym przekonywać. Ten od Thora tak popuścił, że aż wyszedł na największego rasistę w całym towarzystwie i musiał przepraszać lożę oburzonych.
Co z tego, że to "What if..."? Ja mówię o poziomie autorów, który jest jak wyciągnięty z dna rzeki. Na koniec dnia ktoś stwierdził "publikujemy".

Dodać do tego ostatnie "coming outy" autorów uskarżających się, że nie mają zapłacone od ponad pół roku.

Dead Company.




Offline Chmielu

Odp: Dawn of the DCU (nowa era DC)
« Odpowiedź #57 dnia: Wt, 10 Styczeń 2023, 21:04:03 »
I w życiu nie wyglada to tak, ze ktoś umawia się z dziewczynami i nagle z ziomkiem idzie na randkę, także to żadne odbicie rzeczywistości nie jest.

Cóż, może niektórzy mieli po prostu bardziej egzotyczne spotkania "naszej klasy" niż forumowy ciemnogród. Wtedy wiedzą lepiej :D

Co do postaci Tima Drake'a - wraca temat "ludzi, twierdzących, że były ku temu przesłanki", poruszany kiedyś w innym wątku. Nadal nie wiem kim są ci tajemniczy "niektórzy". Jakieś cytaty, odwołania do konkretnych komiksów może? Hmm? 

Sugerowałem wtedy kontakt z Chuckiem Dixonem. Śmiem twierdzić, że miałby inne zdanie. U Chucka była Ariana, była Stephanie, kto wie jakich sztuczek nauczyła Tima Lady Shiva, jeśli akurat miała dobry humor ;). Ale żeby to wiedzieć to trzeba mieć trochę dłuższą listę lektur, raczej przed New52.

Pełna zgoda z death_bird. Jak DC chce progresywnych tematów niech zapodadzą nową serię z nowym bohaterem, może "Analog-Man"? Zobaczymy jak świetnie pójdzie, poza numerem pierwszym, oczywiście. ;D Na przykład 18 zeszytów i miniseria na dokończenie wątków.
To nie pandemia, to test IQ.

"Żadna ilość dowodów nigdy nie przekona idioty" /
„Łatwiej jest oszukać ludzi niż przekonać ich, że zostali oszukani” Mark Twain

Offline Nawimar III

Odp: Dawn of the DCU (nowa era DC)
« Odpowiedź #58 dnia: Wt, 10 Styczeń 2023, 21:44:44 »
"(...) kto wie jakich sztuczek nauczyła Tima Lady Shiva, jeśli akurat miała dobry humor ;) "

Mistrzostwo  ;D

Offline Kyms

Odp: Dawn of the DCU (nowa era DC)
« Odpowiedź #59 dnia: Wt, 10 Styczeń 2023, 21:58:25 »
Wracając do tematu jakim jest nowa era w DC  :) Okładka do najnowszego "Atom Comics" pokazuje górny baner jaki będzie zdobił okładki w tym okresie
Zapraszam na portal o DC https://uniwersumdccomics.com.pl/

Zapraszam na portal o serialach https://serialomaniak.com/