Mialem kiedys ostra faze na DD i naszla mnie ostatnio ochota na odswiezenie sobie vol.2. Przelecialem zatem przez Smitha, Macka, Bendisa i jestem w polowie Brubakera i kurcze piora, zapomnialem juz jakie to dobre. Kupowalem oryginalne trejdy, wtedy kiedy sie ukazywaly czyli jakies 15-20 lat temu! To czego nie zapomnialem, to to jak przyszedl Dingle i wszystko rozpiepszyl. Jego Shadowland, Reborn i pozniejszy, cukierkowy run Waida skutecznie mnie do diabla zniechecily. Az do teraz. Takie pytanie zatem drodzy koledzy - ktory z ostatnich runow bedzie dobry na powtorna przygode z DD? Soule? Zdarsky? Czy moze jednak warto dac runowi Waida druga szanse?