Autor Wątek: Czarny Młot [Black Hammer]  (Przeczytany 3999 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Death

Odp: Czarny Młot [Black Hammer]
« Odpowiedź #15 dnia: Wt, 02 Wrzesień 2025, 14:22:21 »
Wątpię, żeby ktoś się zachwycił drugim cyklem, bo poziom mocno spadł. Lemire stworzył swój własny unikalny świat czerpiący garściami z superhero, ale będący de facto dekonstrukcją superbohaterskiego mitu. Wykreował wiele znakomitych postaci, niektóre trochę przypominały jakieś z głównego nurtu DC czy Marvela, ale kazał im siedzieć na farmie, rozmawiać, przeżywać, cierpieć i żyć przeszłością. Szczególnie lubię Madame Dragonfly, ale ją się lubi trochę jak Snape'a, kiedy znasz już wszystkie fragmenty układanki. No znakomita seria obyczajowa o byłych superbohaterach, którzy nie wiedzą dlaczego znaleźli się w innym świecie na jakiejś farmie. Ale sobie układają życie, niektórzy lepiej (Abe), inni gorzej (Gail).
W pewnym momencie zaczęły przychodzić sygnały alarmowe, czyli tworzenie wielu pobocznych historii. I sobie myślałem, że o, o, żeby tylko Lemire tego nie spieprzył. Ale czytam sobie Sherlocka Frankensteina - fajny, czytam sobie Doktora Stara - znakomity, potem sobie czytam tomy 3. i 4. głównej serii - zajebiste. Chyba jest dobrze. I tak sobie zbierałem te kolejne tomy czekając aż to się zakończy i wtedy się zabiorę na poważnie, ale coś chyba w końcu nie pykło.
Nagle główna seria zaczyna wyglądać jak jakaś chałtura dla Marvela, gdzie Lemire dał nazwisko, zrobił coś w miarę, w miarę, ale bez szczególnego serca.

Online HOWGH

Odp: Czarny Młot [Black Hammer]
« Odpowiedź #16 dnia: Wt, 02 Wrzesień 2025, 19:47:36 »
Czytałem 1-4 z przyjemnością, choć kalesony zazwyczaj mnie mierżą. Z czym waszym zdaniem warto się zapoznać, by się nie zawieść? Co odpuścić, by zostało dobre wrażenie. Jedna logiczna i rzeczowa sugestia mnie nie przekonała więc liczę na inne.

Odp: Czarny Młot [Black Hammer]
« Odpowiedź #17 dnia: Wt, 09 Wrzesień 2025, 23:14:06 »
Chyba sobie zrobię przerwę, przeczytam kilka innych komiksów i dopiero potem wezmę się za Czarny Młot koniec.

Ja dziś przeczytałem "Koniec", głównie po to, żeby mieć to już z głowy, bo przez trzy tomy "Odrodzenia" i nierówne spin-offy zupełnie straciłem zainteresowanie i sympatię dla tej serii. No i cóż - przeczytałem "Koniec" i moim zdaniem całość jest równie leniwie i nieangażująco napisana, co "Odrodzenie". Niby dużo się dzieje, Lemire leci od twistu do twistu, ale zupełnie nie czuć stawki, nie miałem też wcale wrażenia, że to jakieś zwieńczenie tej trwającej od dziesięciu lat opowieści.

Offline wojtpil

Odp: Czarny Młot [Black Hammer]
« Odpowiedź #18 dnia: Śr, 10 Wrzesień 2025, 13:17:16 »
Niestety podobnie mam do całości twórczości Lemire. Kiedyś uwielbiałem (Łasuch !!!), tak dziś jakoś zaczyna mnie mierzić. Jeszcze te rysunki, wszystko wygląda tak samo i nie za fajnie. Przejadł się chyba.

Odp: Czarny Młot [Black Hammer]
« Odpowiedź #19 dnia: Śr, 10 Wrzesień 2025, 17:49:07 »
Też mam wrażenie, że "kiedyś to było", a od jakiegoś czasu Lemire za bardzo poszedł w ilość, na czym mocno cierpi jakość. Bardzo lubię pierwsze tomy "Czarnego Młota", lubię jego "Twardziela", "Royal City" czy wspomnianego "Łasucha" (a i jeszcze pewnie by się coś znalazło), ale od jakiegoś czasu zupełnie mnie od jego komiksów odrzuca. A gdy po coś sięgnę, to jestem rozczarowany, bo wszystko robione jest po łebkach. W kółko mieli te same tematy (obyczajówka najczęściej wymieszana z innym gatunkiem - kiedyś było to świeże i zaskakujące, dziś już męczy), a praca przy licznych tytułach sprawia, że nie ma czasu (albo zwyczajnie mu się nie chce) żeby dopracować postaci i fabuły. "Ascender" po świetnym "Descenderze" też sprawiał wrażenie, jakby każdy kolejny zeszyt był na siłę rozciągany (zwłaszcza w finałowych tomach) - mało tam było treści, dużo pustych kadrów. Gubią się w tym wszystkim emocje, które niegdyś były największą zaletą komiksów Lemire'a, bo jego komiksy wydawały się szczere i prawdziwe.

Offline Koalar

Odp: Czarny Młot [Black Hammer]
« Odpowiedź #20 dnia: Cz, 18 Wrzesień 2025, 00:01:13 »
Akurat przeczytałem Wizje Spiral City. Mocno to średnie (a momentami słabe). Może lepiej to wchodzi, jak się jest bliżej lektury głównej serii, bo części postaci nawet już nie kojarzyłem. No ale jak ktoś umie, to zrobi fajny zeszyt nawet o postaci, której nikt nie zna.
Jakoś bardziej przypadł mi do gustu komiks ze scenariuszem Scotta Snydera o Bezkonnym Jeźdźcu i ten ze scenariuszem bodaj Lemire'a o pułkowniku Weirdzie (choć jakbym już czytał coś w ten deseń). Wracając jednak do "bodaj" - scenariusz jest bodaj Lemire'a, bo w zasadzie nie wiem, czyj jest. Tak zgaduję, bo mi pasuje do jego stylu i do Weirda. A zgaduję, bo jakaś mądra głowa wpadła na pomysł, że po co komu nazwiska twórców przed poszczególnymi komiksami. Wystarczy przecież na okładce wypisać nazwiska, potem w stopce i git. Pal licho, że jest tam przy tych nazwiskach: I INNI, więc w zasadzie nie wiadomo, czy w ogóle w całej pozycji są gdzieś wymienieni wszyscy twórcy. Bo są jeszcze wymienieni w dodatkach, przynajmniej rysownicy (i może paru scenarzystów). To chociaż można sobie w tych dodatkach zobaczyć, kto rysował konkretne historie. Jeszcze żeby nie było miejsca. Tymczasem każdą historię poprzedza okładka, a po jej drugiej stronie jest biała kartka (no, powiedzmy, że biała). Coś by tam można dać, nie wiem, może nazwiska twórców? Nie no, wpaść na taki koncept, to nie jest takie hop-siup. Pewnie amerykańce tak zrobiły, to po co zmieniać. Wizja artystyczna w końcu. Eh, amatorka.

Są jeszcze opisy postaci i miejsc ze świata Czarnego Młota. Font jednak taki mały, jakby większy kosztował więcej w druku, więc pewnie i tak bym nie czytał, nawet jakby mi się chciało.

Plus na końcu, jak wspominałem, są dodatki, zwykle plansza w ołówku i zatuszowana albo gotowa.

Jak dla mnie raczej pozycja dla komplecistów.
pehowo.blogspot.com - blog z moimi komiksami: Buzz, Fungi, PEH.

Offline Takesh

Odp: Czarny Młot [Black Hammer]
« Odpowiedź #21 dnia: Cz, 18 Wrzesień 2025, 07:17:58 »
A ten brakujący zeszyt z pierwszej serii wydali w końcu? Bo był omijany u nas i na świecie w zbiorczych.

Online michał81

Odp: Czarny Młot [Black Hammer]
« Odpowiedź #22 dnia: Cz, 18 Wrzesień 2025, 20:20:22 »
A ten brakujący zeszyt z pierwszej serii wydali w końcu? Bo był omijany u nas i na świecie w zbiorczych.
Rozumiem, że masz na myśli Giant-Sized Annual. Egmont jeszcze go nie wydał, bo jest o w tomie Black Hammer: Streets of Spiral, który jak na razie został pominięty.

Natomiast jeśli mówisz o zeszycie Black Hammer #12 to jest on w wydanym Sherlock Frankenstein i Legion Zła.