Autor Wątek: Zadymka - konwent komiksowo-planszówkowy w Tychach  (Przeczytany 4128 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Deepdelver

Zadymka - konwent komiksowo-planszówkowy w Tychach
« dnia: Cz, 12 Luty 2026, 13:49:09 »
W dniu 07.02 miałem okazję być na konwencie komiksowo-planszówkowym u siebie w Tychach, więc pomyślałem, że skrobnę tu kilka wrażeń na szybko.

Lokalizacja bardzo korzystna - w bezpośrednim sąsiedztwie autobusowo-trolejbusowego węzła komunikacyjnego, w pobliżu znajdują się też duże bezpłatne parkingi i punkty gastronomiczne. Spółdzielczy Dom Kultury "Tęcza" zapewnił dostateczną przestrzeń do komfortowej ekspozycji i aktywności - osobne pomieszczenie dla części wydawców, w osobnym scena do prelekcji (plus część wystawców), w przedsionku także miejsce dla kilku wystawców, osobne salki do planszówek i warsztatów. Było gdzie usiąść, było gdzie spokojnie pogadać, nikt sobie po głowach nie deptał. Na miejscu bezpłatna szatnia i toalety. W dodatku konwent zbiegł się z ciekawą wystawą twórczości Baranowskiego w tym samym miejscu, więc oprawa była jak najbardziej w temacie. Na plus także efektowny plakat promujący imprezę (nie wypluty przez AI).

Atmosfera imprezy pierwszorzędna - autorzy, wystawcy i odwiedzający bardzo pozytywnie nastawieni, chętni do rozmowy i dzielenia się wrażeniami. Przekrój wiekowy - dzieciaki, młodzież i szeroko pojęci seniorzy (sam przybyłem nawiedziłem imprezę z trzypokoleniową reprezentacją).

Prelekcje ciekawe i fajnie poprowadzone - na luzie, ze znawstwem i dużą ilością konkretnych informacji. Nie siedziałem tam non-stop, więc pewnie sporo mnie ominęło. Z tych co słuchałem szczególnie przypadł mi do gustu był segment poświęcony śląskiemu komiksowi, gdzie można było obejrzeć (i przewertować) tytuły już dawno niedostępne. Urocza i ciepła była też gawęda o ciekawostkach z życia Christy.

Oferta wystawców była szeroka. Miałem okazję trochę pogadać na stanowiskach Timofa, Mandioki, Wydziału 7, Polskich Termopil, Shock Comics, Diablaqa i Muzeum Początków Państwa Polskiego. Silnie reprezentowany był nurt historyczny, bo poza Termopilami i MPPP (z zaskakująco szeroką ofertą gadżetów) wystawiało się jeszcze Muzeum Miejskie w Bieruniu. Wszędzie ceny atrakcyjne, konwentowe (to jest w okolicach oferty internetowej albo i lepiej), wszędzie możliwość płatności kartą albo Blikiem. Bardzo się cieszę, że na miejscu upolowałem upatrzone limitowane okładki Wydziału 7 (których w ofercie Gildii nie ma).

Oferta dla dzieciaków również była spora - rzuciły mi się w oczy komiksy (w tym także lokalne o bieruńskich utopkach), mangi, książki i gadżety o kocie Cukierku (Wydawnictwo Żwakowskie), plakaty, przypinki, naklejki, puzzle, komiksowe koszulki i skarpety, rękodzieło, pluszaki, a nawet minifigurki Lego. W warsztatach prowadzonych przez Bedyka brały udział moje dzieciaki i były zachwycone. Sam konwent też przypadł im bardzo do gustu, zdobyły swoje wrysy, a po powrocie same zorganizowały w domu swoje stanowiska komiksowe, więc miałem powtórkę z konwentu. Takie spotkania z twórcami są dla nich bezcenne, bo uczą się, że komiks to nie tylko produkt, ale też efekt ciężkiej pracy utalentowanych ludzi napędzanych pasją.

Autografy i wrysy - wszystko bez napinki i bez kolejek. Wszyscy autorzy byli skorzy do pogawędki, podpisywali się i wrysowywali chętnie, nikt z kwitkiem nie odszedł. Zdobyłem fajne wrysy od Adama Kmiołka, Piotra Bednarczyka, Marka Turka, Iwana Kypibidy i Krzysztofa Nowaka (na tym zależało mi szczególnie, a dostałem dwa - w Futuro Darku i Produkcie, więc radość do kwadratu) oraz autografy Tomasza Kontnego, Marka Turka i Karola Porzyckiego. Wielkie dzięki.

Reasumując: świetna impreza, świetni ludzie, świetne rozmowy, oby więcej takich (imprez, ludzi i rozmów).

Tutaj znajdziecie fejsbukową fotorelację zrealizowaną przez Tyskie Towarzystwo Fotograficzne. Na jednym ze zdjęć (Bedyk wrysowujący się w "Lil i Put") w pierwszoplanowej roli moja ręka. Teraz już wiecie jak wygląda. :)

Offline Pabloff

Odp: Zadymka - konwent komiksowo-planszówkowy w Tychach
« Odpowiedź #1 dnia: Cz, 12 Luty 2026, 18:56:10 »
Dzięki za tę relację! Mieszkałem kiedyś w Bieruniu, więc tym bardziej cieszy to, że w okolicy miała miejsce taka fajna impreza.

Być może będę w tym miesiącu w tych rejonach i uda mi się wówczas odwiedzić wystawę prac Tadeusza Baranowskiego (sprawdziłem, że trwa do 28 lutego).