Autor Wątek: 34. Międzynarodowy Festiwal Komiksu i Gier - 7-8.10.2023  (Przeczytany 42155 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Online Bazyliszek

Odp: 34. Międzynarodowy Festiwal Komiksu i Gier - 7-8.10.2023
« Odpowiedź #300 dnia: Pt, 13 Październik 2023, 22:33:42 »
Właśnie. Na Pyrkon też mógłbym pojechać, bo ŁKA tam dojeżdża.

W tym roku wstęp na Narodowy to było 15 zł. Niedużo było paneli, ale wywiad z Remigiuszem Mrozem był fajny, naprawdę dużo stoisk, można było dostać autograf od Kwaśniewskiego... Cena raczej rozsądna.

Lepiej było oczywiście przed pandemią. Bo byli wystawcy i panele na terenie całego obiektu. I było to warte swojej ceny. Teraz jak przenieśli się pod Pałac to dalej są panele, wystawcy tylko nic nie trzeba płacić i to jest najlepsze. A Pyrkon i MFGiK to daleko i trzeba płacić.

Offline Leyek

Odp: 34. Międzynarodowy Festiwal Komiksu i Gier - 7-8.10.2023
« Odpowiedź #301 dnia: Pt, 13 Październik 2023, 22:52:27 »
Ta tyle, że na tym Narodowym płaciłeś 15 zł za nic (porównując z ofertą łódzkiego festiwalu).
Naprawdę nie zawsze cena czyni cuda.

Offline michał81

Odp: 34. Międzynarodowy Festiwal Komiksu i Gier - 7-8.10.2023
« Odpowiedź #302 dnia: So, 14 Październik 2023, 07:38:32 »
Byłem na Narodowym, byłem na placu defilad pod pałacem Kultury i byłem na MFKiG (i to nie raz), to kolejki są większe na majowej imprezie tylko, że one są do autorów książek, a nie twórców komiksowych. A kolejki do Rosiński nawet nie mają startu patrząc jakie były do Pizgacz w tym roku.

Co prawda w tym roku na festiwalu kolejka była naprawdę duża, bo jak chciałem iść po numerek do Oleksickiego (którego ostatecznie jednak nie było), to mnie ona przeraziła, ale jak się okazało to ludzie czekali głównie po numerek Tanabe, co pokazuje znowu jak silna jest manga w naszym kraju.

Ja od pewnego czasu wyrobiłem sobię metodę, że planuje wrysy od autorów jakie chce wziąć na imprezie, bo jak wcześniej brałem dużo to zostawałem z komiksami, które po przeczytaniu i tak nieraz szły na sprzedaż.

Od autorów można też brać wrysy na stoiskach wydawców. Wiadomo Rosiński nie zniży się do poziomu takiego, żeby dawać wrysy na stoisku Egomntu, ale to nie jest duża strata wg mnie.
« Ostatnia zmiana: So, 14 Październik 2023, 08:48:17 wysłana przez michał81 »

Offline HugoL3

Odp: 34. Międzynarodowy Festiwal Komiksu i Gier - 7-8.10.2023
« Odpowiedź #303 dnia: So, 14 Październik 2023, 11:55:50 »
Właśnie. Na Pyrkon też mógłbym pojechać, bo ŁKA tam dojeżdża.

W tym roku wstęp na Narodowy to było 15 zł. Niedużo było paneli, ale wywiad z Remigiuszem Mrozem był fajny, naprawdę dużo stoisk, można było dostać autograf od Kwaśniewskiego... Cena raczej rozsądna.

Lepiej było oczywiście przed pandemią. Bo byli wystawcy i panele na terenie całego obiektu. I było to warte swojej ceny. Teraz jak przenieśli się pod Pałac to dalej są panele, wystawcy tylko nic nie trzeba płacić i to jest najlepsze. A Pyrkon i MFGiK to daleko i trzeba płacić.

Nienawidzę jeździć po Polsce, ale do Łodzi z Warszawy masz godzinę z hakiem.
A do Poznania 3,5 godziny.
Na siłę przekonywać Cię nie będziemy.
A co Olek Ci podpisał? Wojnę Domową czy Martwych prezydentów?

Online Bazyliszek

Odp: 34. Międzynarodowy Festiwal Komiksu i Gier - 7-8.10.2023
« Odpowiedź #304 dnia: So, 14 Październik 2023, 18:14:13 »
@UP
Jak napisałem - podróż to dla mnie nie problem bo ŁKA dowiezie. Zniechęciła mnie cena wejściówek i do Poznania i do Łodzi.

Offline michał81

Odp: 34. Międzynarodowy Festiwal Komiksu i Gier - 7-8.10.2023
« Odpowiedź #305 dnia: So, 14 Październik 2023, 19:27:30 »
@UP
Jak napisałem - podróż to dla mnie nie problem bo ŁKA dowiezie. Zniechęciła mnie cena wejściówek i do Poznania i do Łodzi.
Zatem nic nie stoi na przeszkodzie abyś pojechał w przyszłym roku na KFK i MFK, albo na GiKa, tam wstęp jest darmowy.









Offline Juby

Odp: 34. Międzynarodowy Festiwal Komiksu i Gier - 7-8.10.2023
« Odpowiedź #314 dnia: Wt, 17 Październik 2023, 09:36:29 »
Zbierałem się od lat i w końcu - po raz pierwszy - udało mi się wybrać na MFKiG. Kilka słów ode mnie na temat tegorocznego festiwalu...

Niestety, rozchorowałem się w piątek i choć planowałem być przynajmniej całą sobotę, dotarłem dopiero na 11:45 i zebrałem się zaraz po spotkaniu z p. Tomaszem Kołodziejczakiem. Padło tu stwierdzenie, że już pół godziny przed jego rozpoczęciem wszystkie miejsca siedzące na (zbyt małej) sali były zajęte, ale to nieprawda - zajęta była tylko część przez osoby VIP, które weszły tam wcześniej. Resztę oczekujących wpuszczano na 5 minut przed spotkaniem, byłem gdzieś w środku kolejki, a mimo to znalazłem miejsca siedzące (dla siebie i kumpla) i to w pierwszym rzędzie (siedziałem przed nową redaktor naczelną Egmont :) ). Spotkanie ciekawe, choć za krótkie jak na taki kawał historii, ale polecam obejrzeć nagrania i przekonać się samemu.

Nie interesują mnie wyrysy, w tym roku nie było też gości, których autografy chciałbym zdobyć, dlatego poza tym jednym spotkaniem większość czasu w Atlas Arenie spędziłem na stoiskach. Udało się kupić kilka prezentów dla żony i młodszego brata, ale też coś dla siebie w bardzo atrakcyjnych cenach:



Do poniedziałku wszystko było przeczytane ;) Z jednej strony żałuję, że nie udało mi się zostać na zapowiedziach Egmont, bo było to drugie spotkanie, które mnie interesowało (obejrzałem relację już po powrocie do mieszkania), a także dlatego, że miałem kilka pytań do pani Martyny, a widzę że niektórzy nigdy się nie nauczą nie pytać o "szanse na wydanie tytułu XYZ" :P Z drugiej, tegoroczna prezentacja była tak krótka, że chyba nie warto było czekać przy moim przeziębieniu. Maybe next time.

Pogoda nie rozpieszczała, stanie w kolejce do food trucka, a potem jedzenie obiadu w deszczu jeszcze mnie doprawiło (wciąż jestem na L4), ale całe wydarzenie wspominam bardzo dobrze, super atmosfera, świetne stoiska, szczególnie te ze starociami, spotkałem trzech znajomych, których nie widziałem od lat (jeszcze jeden mi mignął dwa razy, ale nie udało się przywitać) i mam na pamiątkę kilka zdjęć super cosplay'ów (moim faworytem był Lord Hełm i otaczająca go banda dupków). Jeśli w przyszłości trafi się lepsza pogoda i będą odpowiedni goście (np. Alex Ross, o którym dużo gdybano w tym roku) może kiedyś wybiorę się ponownie.