Autor Wątek: 33 MFKiG w Łodzi  (Przeczytany 80086 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Koalar

Odp: 33 MFKiG w Łodzi
« Odpowiedź #630 dnia: Pn, 03 Październik 2022, 19:05:27 »
Kwestia podejścia, jak widać Kim nawet chciał się podpisać, bo może spodobało mu się twórcze wykorzystanie jego rysunków. Ale zadaniem wydawcy czy agenta jest dbanie o finanse, a więc pilnował, żeby podpisy szły tylko na oficjalnych rzeczach, czyli na tym, z czego są pieniądze dla artysty tudzież wydawcy.
pehowo.blogspot.com - blog z moimi komiksami: Buzz, Fungi, PEH.

Offline Kadet

Odp: 33 MFKiG w Łodzi
« Odpowiedź #631 dnia: Pn, 03 Październik 2022, 19:26:15 »
Dzięki, Twoja odpowiedź wszystko wyjasnia.
Wydawało mi się, że ktoś z poprzedników pisał o podpisie Kima na pracy związanej z marvelowskim CWII.
Taka plansza raczej też nie była zakupiona w oficjalnej dystrybucji? Czy mowa o jakimś tomiku z okładka przygotowana przez Kima?

Kim jest autorem wariantowych okładek do serii "Civil War II". Pewnie chodziło o jego podpis na zeszycie z taką okładką.

No i zasadniczo jest chyba tak, jak pisali przedmówcy - możesz sobie na własny użytek wydrukować z neta grafikę artysty i powiesić na ścianie, ale trzeba być gotowym na to, że jeśli podejdziesz z taką samoróbką po podpis, to możesz go nie dostać. W USA artyści zarabiają m.in. na sprzedaży printów i plakatów ze swoimi grafikami, więc rozumiem, czemu mogą nie być chętni na podpisanie czegoś "nieoficjalnego", gdy na swoim stoisku mają w ofercie normalne grafiki do kupienia.

Nie jest też tak, by trzeba było się rujnować na grafiki Kima - na stoisku EC1 kopie plakatu festiwalu jego autorstwa w formacie ok. A3 i na sztywnym, fajnym papierze kosztowały ledwie dychę. Nie planowałem brać nic od Kima, ale jak zobaczyłem, że same autografy na swoim stoisku daje za friko, a ledwie parę kroków dalej były te plakaciki za 10 zł, to się szarpnąłem i teraz mam :) Chyba zainwestuję w antyramę i sobie walnę na ścianę, bo nawet całkiem mi się podoba.
Bardzo Was proszę o wsparcie i/albo udostępnienie zbiórki dla dziewczynki walczącej z rakiem: https://www.siepomaga.pl/walka-agatki.

Dziękuję z całego serca!

Offline Death

Odp: 33 MFKiG w Łodzi
« Odpowiedź #632 dnia: Pn, 03 Październik 2022, 19:54:35 »
Gdyby koleś miał 1 plakat, który sobie wydrukował, bo jest fanem, to myślę, że spoko. Ma taki plakat jaki chce, autor myślę by się nie pogniewał... Ma podpis i na ścianę. Ale jak misiu zaczął wyciągać więcej, to na co liczył?
Ja w ogóle nie mogę patrzeć na typów z reklamówkami, którzy wyciągają 2 miliony rzeczy do podpisu. Mnie by po prostu było głupio.

Offline Teli

Odp: 33 MFKiG w Łodzi
« Odpowiedź #633 dnia: Pn, 03 Październik 2022, 20:02:51 »
Dzięki, Twoja odpowiedź wszystko wyjasnia.
Wydawało mi się, że ktoś z poprzedników pisał o podpisie Kima na pracy związanej z marvelowskim CWII.
Taka plansza raczej też nie była zakupiona w oficjalnej dystrybucji? Czy mowa o jakimś tomiku z okładka przygotowana przez Kima?


Oj, znowu do tablicy.

Tak, to ja przyznaję się. Odsyłam do tematu mojej kolekcji gdzie znajduje się zdjęcie owego printu.

Ale zacznę od tego że też byłem świadkiem akcji z Akirą. W moim mniemaniu gość przesadził i interwencja agenta była na miejscu. Jedno to przydreptać z wydruczkiem i grzecznie poprosić o podpis, a drugie to zasolić pełną teczką dużych printów i podpisuj. Na oko to było ich coś między pięć a dziesięć sztuk.
Ja generalnie od czasu do czasu biorę ze sobą na konwenty printy. Robię je sam. Przyznaję się. Czy piracę? Nie uważam gdyż o ile dobrze pamiętam prawo autorskie o ile nie drukuję komercyjnie a na własny użytek prawa jako takiego nie łamię. Chyba że weszła jakaś nowelizacja o której nie wiem. Jeśli tak to się z tego wycofam.
Co innego gdybym potem wsadzał te printy na allegro i sprzedawał za grube monety wtedy zgoda jest to piractwo czystej wody.
Sądzę że tym kierował się agent przy akcji z Akirą. Widząc kilka identycznych  plakatów zainterweniował. Na moje CWII machnął ręką widząc nas z córką przy stoisku patrząch na niego wielkimi oczami (choć przezornie poszliśmy do niego w niedzielę żeby ochłoną po Akirze).
To czy autor podpisze czy nie to już jego wola. Generalnie z oporami się nie spotkałem i autorzy robią to z chęcią o ile widzą że mają do czynienia z fanem który chce sobie takiego printa w ramkę oprawić. Najlepszym przykładem jest akcja z zeszłego roku kiedy GK podsunął mój print GR do podpisu na stoisku PCA. Lepszego precedensu to w polskim komiksowie nie ma.
Dodatkowo ciężko mówić o piractwie jeśli autor z uśmiechem Ci taki wydruk sygnuje.

Jeszcze na chwilę odnośnie printu CWII. Szczerze nie chciałem podsuwać tego wydruku i wziąłem go ze sobą ot tak bo akurat miałem go w teczce z innymi, które przywiozłem dla ludzi z kolejkonu na zasadzie pamiątek z eventu.
Po cichu liczyłem na to że na stoisku Kima będzie można taki sygnowany wyduk nabyć za ludzkie pieniądze. I zastanawiam się czemu takowych nie było. Sądzę że gdyby takie były i kosztowały w zależności od formatu 50 - 300 zł zarobili by na tym lepiej niż na tych artbookach za milony.
Najlepszy przykład strefa zinów i stoiska polskich autorów. Na tym bazarku można było kupić oryginały, pocztówki, printy co się chce.
Brakuje mi takich stoisk dla gwiazd festiwalu. Z chęcią nabyłbym od nich to i owo, a że nie każdego stać na oryginał czy zamawiany rysunek takie sygnowane printy to fajna sprawa i sam mam kilka w kolekcji. Bardzo ładnie się prezentują i nie mam ochoty puszczać w ich dalszy obieg bo robią świetny efekt wow :)

EDIT: Na dniach zrobię zdjęcia tych sygnowanych i oprawionych printów i wrzucę do mojego tematu. Tylko najpierw muszę skończyć remont w kotłowni i opróżnić bibliotekę z różnych ustrojstw które natenczas musiałem w niej zdeponować :/
« Ostatnia zmiana: Pn, 03 Październik 2022, 20:54:48 wysłana przez Teli »

ukaszm84

  • Gość
Odp: 33 MFKiG w Łodzi
« Odpowiedź #634 dnia: Pn, 03 Październik 2022, 20:53:31 »
Ja doprecyzuję tylko, bo też uważam subiektywnie, że taki print to nie jest to samo, co spiracona płyta. Choć nie jestem pewny jaka jest granica, bo płytę też można skopiować na własny użytek i jest to legalne, a jednak mało który artysta by się na takiej podpisał. Ale jednak jakoś intuicyjnie nie jest to dla mnie to samo. Natomiast generalnie mam na myśli to, że jeśli ktoś chce artystę poprosić o podpis na czymś, z czego ewidentnie artysta nie miał żadnych profitów to wymiana nie jest wtedy symetryczna (na zasadzie "ja kupiłem twój komiks, to w ramach podziękowań machnij mi tu parafkę" ;) Ja osobiście unikałbym czegoś takiego.

Offline Teli

Odp: 33 MFKiG w Łodzi
« Odpowiedź #635 dnia: Pn, 03 Październik 2022, 21:38:31 »
Jeśli dobrze zrozumiałem to wchodzimy na podobny grunt jaki mamy z rysografami na strefie autografów.

Co roku jest dym bo ludzie wchodzą z szkicownikami lub kartkami zamiast komiksów. Niby nie wolno, a artyści i tak w dużej części godzą się na takie rysunki w sumie też nic z tego nie mając. Generalnie mamy taką dziwną kulturę w naszym pięknym kraju.

Nie mam problemów  z płaceniem za takie rzeczy (może dlatego że sam ze sztuki wizualnej poniekąd żyję). Jeśli artysta, widząc mnie z printem, rzucił by mi tekst: "Fajny druk, strzelę Ci pod nim parafkę złotym flamastrem ale to będzie kosztować symboliczną kwotę" nie miałbym z tym problemu z wysupłaniem pięciu dyszek o ile mocno by mi na tym zależało. W sumie w przypadku printów jest to wartość dodana. I rzeczywiście za wydruk z autografem Mézières’a, Bianchiego czy Alana Lee swoje zapłacić musiałem ale było warto. Jednak jeśli autor kasy nie woła to czemu mam go uszczęśliwiać na siłę?

Ogólnie przyjęło się że autografy są darmowe. Jednak uważam że za rysowane powinno być płacone. Na zagranicznych konwentach artyści mają swoje stoiska, przyjmują zamówienia, można kupić gotowca i nikt nie narzeka. Kilka razy mieliśmy to też u nas na emefce jak z Kimem czy Higginsem. O ile z Kimem nie pykło to u tego drugiego można było zamówić naprawdę niezłe rzeczy. Z drugiej strony pamiętam jaki niesłuszny hejt wylał się na Kasię Niemczyk w 2019 kiedy zapowiedziała że będzie brała pieniądze za wrysy (potem okazało się że zbierała kasę charytatywnie ale dym i tak się zrobił).

Choć wiem że narażam się części kolejkonu to uważam że stoiska gwiazd festiwalowych/płatne rysunki rozwiązały by sporo problemów i patologii zwłaszcza z ludźmi atakującymi autora z całymi siatkami dobra oraz zwiększyło by dostęp do sztuki komiksowej nie tylko dla najbardziej wytrwałych fanatyków. A może zmiana kultury na bardziej komercyjną zachęciła by część zagranicznych artystów do spojrzenia przychylniejszym okiem na wizyty w naszym kraju? Do przemyślenia i przedyskutowania bo w życie to raczej prędko nie wejdzie.

Offline Alexandrus888

Odp: 33 MFKiG w Łodzi
« Odpowiedź #636 dnia: Pn, 03 Październik 2022, 22:20:54 »
To teraz ja się poczułem wywołany do tablicy, bo wbiłem się (i to nie raz) na scenę z kartką - choć komiks miałem na podorędziu. Dla mnie to działa tak: jeżeli artysta po grzecznym zapytaniu wyrazi zgodę na taki rysunek poza albumem, to w czym problem? Zażąda kasy - ok, rozważę czy mi na tyle zależy i zapłacę lub nie.

Jak złapię artystę poza strefą, na stoisku działa to analogicznie. Z tym naddatkiem, że autor może postawić warunek zakupu komiksu.

Zdarzało mi się i tak i tu też brałem pod rozwagę. W moim przypadku zawsze jak dotąd wysupływałem z mieszka złote obole, ale w przyszłości może zdarz się, że tego nie zrobię.

Istnieje też jeszcze jedna opcja - autor stwierdza, że na kartkach nie i już. Wtedy mogę jedynie zaproponować by zrobił rysunek na zlecenie za parę stów. Jeszcze z tej opcji nie skorzystałem, ale mam już 2 artystów z którymi wstępnie gadałem na żywo i zgodzili się bym jeszcze do nich uderzał online. Jak się odkuje finansowo po konwentach na pewno skorzystam z zaproszenia.

Podsumowując: ilustrator zrobi wrys za free? Chwała mu za to! Zażąda symbolicznej kwoty parudziesięciu złociszczy? Jasna sprawa. Chce pełnoprawnego zlecenia za kilka stów? W końcu to jego praca - z czegoś żyć musi. Nie chce w ogóle się podjąć zlecenia? Zdażyło się raz - z Kimem. I to mnie wkurzyło. Nawet nie sama odmowa, a jej obcesowość. Więc nie wiem jakbym się poczuł gdybym dostał grzeczną, acz stanowczą rekuzę.

Jeżeli chodzi o płatne wrysy... Tu jest problem taki, że im więcej zapłacisz, tym lepszego oczekujesz rysunku, a że są wśród nas postrzeleńcy, to tacy Kasprzakowie z 11 osób na sesję zrobiliby może 3, bo by sypnęły takim hajsiwem, że musieliby zwolnić i się mega przyłożyć. Rozwiązaniem byłaby może taryfa - płacisz tyle a tyle, nie więcej nie mniej, tyle ile każdy inny. Zależnie od statusu rysownika. Z trudem bym to przełkną, bo by oznaczało, że na strefie targowej mniej kupię, ale jakoś bym się z tym pogodził.


Offline Koora

Odp: 33 MFKiG w Łodzi
« Odpowiedź #637 dnia: Pn, 03 Październik 2022, 23:36:07 »
Ja właśnie myślałem, że u Kima będzie opcja jak u Higginsa swego czasu, czyli odpłatnego rysunku. Skoro nawet miał swoje stoisko. Ale jak od razu pierwszego dnia o to zapytaliśmy na stoisku to zostaliśmy wyśmiani, że na innych konwentach to się ceny u niego zaczynają od 600 euro i nawet nie było pytania co my na to, tylko założenie z góry że nas nie stać :)
W razie gdyby ktoś chciał zapytać czy zapłaciłbym te 600 euro? Nie :)
Ale może ktoś taki by się znalazł.

Offline Leyek

Odp: 33 MFKiG w Łodzi
« Odpowiedź #638 dnia: Pn, 03 Październik 2022, 23:45:45 »
Co roku jest dym bo ludzie wchodzą z szkicownikami lub kartkami zamiast komiksów. Niby nie wolno, a artyści i tak w dużej części godzą się na takie rysunki w sumie też nic z tego nie mając. Generalnie mamy taką dziwną kulturę w naszym pięknym kraju.

Sam też wchodziłem z blokiem technicznym i komiksem i jeśli autor się godził na rysunek to co w tym złego? (brałem autograf w komiksie + wrys na kartce). Wiadomo, że to szybki szkic i nie oczekiwałem nigdy cudów. Wrysy w albumie (jak i blanki) mają dla mnie minimalną wartość (będzie fajny rysunek, a 99,99% czasu nie widoczny, gdzieś tam stoi sobie na półce + ew. można wrzucić fotę na forum). Mam np. super wrys od Trusta w albumie i żeby go wyeksponować musiałbym album zniszczyć (wtedy niedoświadczony nie mialem ze sobą jeszcze bloku technicznego :) ). A taka zarysowana kartka A4 z bloku wisi na ścianie i cieszy, jednocześnie przypominając festiwal. Jak autor odmówi to nie ma problemu. Nie mam i nie miałbym też problemu z odpłatnością (jak Skarżycki/Leśniak zbierali na charytatywny cel chętnie wrzuciłem), zamawiałem też rysunki od autorów.

Offline Teli

Odp: 33 MFKiG w Łodzi
« Odpowiedź #639 dnia: Wt, 04 Październik 2022, 08:23:35 »
Ja właśnie myślałem, że u Kima będzie opcja jak u Higginsa swego czasu, czyli odpłatnego rysunku. Skoro nawet miał swoje stoisko. Ale jak od razu pierwszego dnia o to zapytaliśmy na stoisku to zostaliśmy wyśmiani, że na innych konwentach to się ceny u niego zaczynają od 600 euro i nawet nie było pytania co my na to, tylko założenie z góry że nas nie stać :)
W razie gdyby ktoś chciał zapytać czy zapłaciłbym te 600 euro? Nie :)
Ale może ktoś taki by się znalazł.

Ja akurat miałem tyle przy sobie ale bym mu nie dał :P
Nie mój klimat.
Ale fakt, faktem że nawet stali bywalcy z zagranicy zakładają z góry że nas nie stać. Przykład miałem na targach.  Jak kupowałem te oryginały od Ingo widziałem po jego minie że jest w szoku że aż dwóch typów przyszło do niego na grube zakupy i jeszcze płacą bez targowania się. Chyba się spodziewał że przyjdziemy, pooglądamy i tyle z tego. Przynajmniej potem, jak już się otrząsnął, miał już lepszy humor. Zresztą kilka osób podbiło do niego i też chciało kupować. Jednak Ingo uparł się na zapłatę w euro do czego w sumie miał prawo... w takich sytuacjach przydałby się w okolicy targów jakiś mały kantorek (pod tym względem KW wypada lepiej).

Sam też wchodziłem z blokiem technicznym i komiksem i jeśli autor się godził na rysunek to co w tym złego? (brałem autograf w komiksie + wrys na kartce). Wiadomo, że to szybki szkic i nie oczekiwałem nigdy cudów. Wrysy w albumie (jak i blanki) mają dla mnie minimalną wartość (będzie fajny rysunek, a 99,99% czasu nie widoczny, gdzieś tam stoi sobie na półce + ew. można wrzucić fotę na forum). Mam np. super wrys od Trusta w albumie i żeby go wyeksponować musiałbym album zniszczyć (wtedy niedoświadczony nie mialem ze sobą jeszcze bloku technicznego :) ). A taka zarysowana kartka A4 z bloku wisi na ścianie i cieszy, jednocześnie przypominając festiwal. Jak autor odmówi to nie ma problemu. Nie mam i nie miałbym też problemu z odpłatnością (jak Skarżycki/Leśniak zbierali na charytatywny cel chętnie wrzuciłem), zamawiałem też rysunki od autorów.

Może źle się wczoraj wyraziłem bo przyznaję tu rację. Sam z blokami nie biegam, nie wiem jak to uargumentować. Chyba tylko poszanowaniem regulaminu, przesadną praworządnością i tym że ścian mam już mniej niż półek. Ale myślałem o tym wczoraj i stwierdzam że Łodzi mamy źle skonstruowany regulamin. Z jednej strony punkt o tym że wchodzimy tylko z albumem, z drugiej że słowo decydujące ma autor. Gdyby zmodyfikować złączyć te punkty w jeden i skonstruować taki:
"Na strefę autografów można wejść tylko z komiksem danego autora który składa autograf/rysograf w publikacji. Obok komiksu dozwolone jest zabranie ze sobą szkicownika do zbierania rysografów. Autor nie ma obowiązku składania rysografu w szkicowniku i taka czynność ma miejsce tylko za jego zgodą. Jako medium do złożenia autografu/rysunku pierszeństwo ma zawsze komiks."
Oczywiście trzeba by to było dopracować i wycyzelować. Jednak jak pokazuje życie na strefie im więcej ograniczeń od organizatorów tym więcej nadużyć i to nie tylko ze strony fanów ale i samych artystów. Bo tak szczerze ciężko wskazać kto w takiej sytuacji łamie regulamin. Wiadomo że Rosiński na kartce Ci się nie wrysuje ale wielu autorów nie ma z tym problemów i nie powinno się na siłę stygmatyzować takich zachowań.

Co nie zmienia faktu że moim marzeniem jest jeszcze więcej stoisk artystów i stojąca obok strefy niezależnej strefa gwiazd festiwalu. Przecież nikt nikogo nie zmusza by rozbił kramik, a jak by było fajnie, kolorowo i tak wielkoświatowo :)

Offline Death

Odp: 33 MFKiG w Łodzi
« Odpowiedź #640 dnia: Wt, 04 Październik 2022, 08:43:18 »
Jest ktoś kto dostał rysunek Rosińskiego w szkicowniku, ale już nie pamiętam kto. Na pewno był to taki dość prosty rysunek drakkara. Widziałem i kurde, nawet to byłoby fajne w ramce na ścianie. Tylko nie mogę sobie przypomnieć czyj to był szkicownik.
« Ostatnia zmiana: Wt, 04 Październik 2022, 08:53:57 wysłana przez Death »

Offline Takesh

Odp: 33 MFKiG w Łodzi
« Odpowiedź #641 dnia: Wt, 04 Październik 2022, 09:36:05 »
Mój  8)

Offline Szekak

Odp: 33 MFKiG w Łodzi
« Odpowiedź #642 dnia: Wt, 04 Październik 2022, 10:20:09 »
W ktorym roku? ;)
Piękno jest w oczach patrzącego.

Offline Takesh

Odp: 33 MFKiG w Łodzi
« Odpowiedź #643 dnia: Wt, 04 Październik 2022, 10:51:45 »
Już trochę minęło. Wieczorem sprawdzę, jak będę w domu, kiedy to było.

A jak się udało? Jako pierwszy założyłem sobie Księgę na wrysy. Niebieska, A3 (teraz mam już drugą). Starzy bywalcy emefki może kojarzą. Za pierwszym podejściem grzecznie odmówił, że nie robi takich wrysów, tylko w oficjalnych rzeczach. Mówił o prawach, sprzedaży przez cwaniaków. Zrozumiałem, schowałem, dał wrys w komiksie.

Za drugim razem (lub trzecim, nie pamiętam już dokładnie), czyli na kolejnej emefce, przeglądał dokonane już wrysy, a bylo ich trochę. I znowu mówił, że nie może, nie powinien. I gdy tak mówił to doszedł do pierwszej wolnej strony i zaczął rysować drakkara na morzu... Mi szczena opadła. A GR dalej mówi, jak to nie powinien, aż skończył rysować. Ja w szoku podziękowałem i w skowronkach zrobiłem miejsce kolejnym kolejkowiczom.

Jakby nie patrzeć, to jedno z tych fajniejszych wspomnień z autografami/wrysami, jakie posiadam. Po prostu bezcenne.
« Ostatnia zmiana: Wt, 04 Październik 2022, 11:01:54 wysłana przez Takesh »

Offline Death

Odp: 33 MFKiG w Łodzi
« Odpowiedź #644 dnia: Wt, 04 Październik 2022, 11:00:50 »
Aaaaa, to Ty!  ;D Obstawiałem Ciebie na 75%, ale nie byłem pewien. No to kopę lat raz jeszcze! Widzieliśmy się teraz w Łodzi chyba pierwszy raz od 2012 roku.