Dzięki, Twoja odpowiedź wszystko wyjasnia.
Wydawało mi się, że ktoś z poprzedników pisał o podpisie Kima na pracy związanej z marvelowskim CWII.
Taka plansza raczej też nie była zakupiona w oficjalnej dystrybucji? Czy mowa o jakimś tomiku z okładka przygotowana przez Kima?
Oj, znowu do tablicy.
Tak, to ja przyznaję się. Odsyłam do tematu mojej kolekcji gdzie znajduje się zdjęcie owego printu.
Ale zacznę od tego że też byłem świadkiem akcji z Akirą. W moim mniemaniu gość przesadził i interwencja agenta była na miejscu. Jedno to przydreptać z wydruczkiem i grzecznie poprosić o podpis, a drugie to zasolić pełną teczką dużych printów i podpisuj. Na oko to było ich coś między pięć a dziesięć sztuk.
Ja generalnie od czasu do czasu biorę ze sobą na konwenty printy. Robię je sam. Przyznaję się. Czy piracę? Nie uważam gdyż o ile dobrze pamiętam prawo autorskie o ile nie drukuję komercyjnie a na własny użytek prawa jako takiego nie łamię. Chyba że weszła jakaś nowelizacja o której nie wiem. Jeśli tak to się z tego wycofam.
Co innego gdybym potem wsadzał te printy na allegro i sprzedawał za grube monety wtedy zgoda jest to piractwo czystej wody.
Sądzę że tym kierował się agent przy akcji z Akirą. Widząc kilka identycznych plakatów zainterweniował. Na moje CWII machnął ręką widząc nas z córką przy stoisku patrząch na niego wielkimi oczami (choć przezornie poszliśmy do niego w niedzielę żeby ochłoną po Akirze).
To czy autor podpisze czy nie to już jego wola. Generalnie z oporami się nie spotkałem i autorzy robią to z chęcią o ile widzą że mają do czynienia z fanem który chce sobie takiego printa w ramkę oprawić. Najlepszym przykładem jest akcja z zeszłego roku kiedy GK podsunął mój print GR do podpisu na stoisku PCA. Lepszego precedensu to w polskim komiksowie nie ma.
Dodatkowo ciężko mówić o piractwie jeśli autor z uśmiechem Ci taki wydruk sygnuje.
Jeszcze na chwilę odnośnie printu CWII. Szczerze nie chciałem podsuwać tego wydruku i wziąłem go ze sobą ot tak bo akurat miałem go w teczce z innymi, które przywiozłem dla ludzi z kolejkonu na zasadzie pamiątek z eventu.
Po cichu liczyłem na to że na stoisku Kima będzie można taki sygnowany wyduk nabyć za ludzkie pieniądze. I zastanawiam się czemu takowych nie było. Sądzę że gdyby takie były i kosztowały w zależności od formatu 50 - 300 zł zarobili by na tym lepiej niż na tych artbookach za milony.
Najlepszy przykład strefa zinów i stoiska polskich autorów. Na tym bazarku można było kupić oryginały, pocztówki, printy co się chce.
Brakuje mi takich stoisk dla gwiazd festiwalu. Z chęcią nabyłbym od nich to i owo, a że nie każdego stać na oryginał czy zamawiany rysunek takie sygnowane printy to fajna sprawa i sam mam kilka w kolekcji. Bardzo ładnie się prezentują i nie mam ochoty puszczać w ich dalszy obieg bo robią świetny efekt wow

EDIT: Na dniach zrobię zdjęcia tych sygnowanych i oprawionych printów i wrzucę do mojego tematu. Tylko najpierw muszę skończyć remont w kotłowni i opróżnić bibliotekę z różnych ustrojstw które natenczas musiałem w niej zdeponować :/