Autor Wątek: 33 MFKiG w Łodzi  (Przeczytany 80161 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

sum41

  • Gość
Odp: 33 MFKiG w Łodzi
« Odpowiedź #585 dnia: Wt, 27 Wrzesień 2022, 08:34:12 »
Ja na stoisku Kima kupiłem 4 zeszyty genialnie narysowanego komiksu Kong Crew i z wydawcą fajnie się gadało😀

Offline gashu

Odp: 33 MFKiG w Łodzi
« Odpowiedź #586 dnia: Wt, 27 Wrzesień 2022, 13:27:24 »
Tyle gadacie o tym Kimie, że aż sprawdzę sobie w końcu, kto to jest...  ???

Offline Death

Odp: 33 MFKiG w Łodzi
« Odpowiedź #587 dnia: Wt, 27 Wrzesień 2022, 13:27:53 »
Jestem właśnie na wystawie Kasprzaka. Oryginalne plansze do Podróżników to jakiś kosmos. Ostatnio była dyskusja na temat czarno -białych komiksów. Że niby fajnie kupić jeśli rysownik ma brudną kreskę. Kurde, czarno- biali Podróżnicy wyglądają jeszcze lepiej niż w kolorze. Miazga. Kasprzak Mistrz!
Światło się trochę odbija, ale widać kunszt rysownika. To mój ulubionych komiks Kasprzaka. Pod każdym względem. Najładniejsza okładka, najlepsze rysunki, świetna historia. I teraz jeszcze te plansze...





Offline keram2

Odp: 33 MFKiG w Łodzi
« Odpowiedź #588 dnia: Wt, 27 Wrzesień 2022, 17:28:03 »
Ok, trochę o swoim pobycie na festiwalu.

Na początek pozdrawiam kolejkowiczów, zwłaszcza tych z niedzielnego poranka - Adriana, Rodriguesa, nowo-poznanego Alexandrusa i kolegę z Dębicy którego personalia uleciały z mej głowy.

Zakupy.
Jak policzyłem zakupiłem 35 komiksów, było kilka tanich staroci (10-20 zł), ale większość współczesna i po cenach współczesnych. Wydałem ponad tysiąc, więcej niż zamierzałem, ale nie żałuję.

Autografy.
W niedzielę miałem 13 numerek do KASa i liczyłem, że jest szansa, no, ale niestety.
Załapałem się za to jako ostatni do Ingo Romlinga i był to mój jedyny wrys od obcokrajowca, pozostałe (ponad 30) zdobyłem od polskich autorów, od niektórych brałem dwukrotnie, ale większość po jednym razie.

Afera KiKa.
Rzeczywiście wyglądało to kiepsko, sam byłem w środku tej kotłowaniny, ale kiedy mając numerek 12 słyszysz od gościa odbierającego album z wrysem, że on ma numer 24, to przestajesz przejmować się zasadami.
Popieram pomysł Teliego o bez-numerkowej dziecięcej strefie autografów.

Komiks polski.
Sądzę, że zarzuty o słabe promowanie komiksu polskiego są słuszne.
Na festiwalu nabyłem dwa albumy serii Paladyn i pierwszy tom serii Szczyl, oba tytuły to opowieści fantasy do których krytycy zapewne przyczepiliby się i o rysunek i o scenariusz, ale ja mocno przeżywałem czasy, gdy komiks polski to były szorty w niskonakładowych (czasem efemerycznych) pisemkach, dlatego bardzo cenię dłuższe, przygodowe opowieści.
Rzecz w tym, że o żadnej z tych serii wcześniej nie słyszałem i być może takich fajnych (dla mnie) tytułów było więcej tylko nie wyłowiłem ich z pośród tych wielu stoisk.
Dlatego właśnie festiwal powinien być trzydniowy.

Kilka lat temu w ramach festiwalu piątek funkcjonował jako dzień komiksu historycznego, sądzę, że należy przywrócić piątek jako dzień komiksu polskiego - bez strefy autografów i wielkich gwiazd z polskimi twórcami podpisującymi swe dzieła na stoiskach, plus jakieś spotkania autorskie i prelekcje.

Trochę się rozpisałem - jeszcze raz pozdrawiam.
« Ostatnia zmiana: Wt, 27 Wrzesień 2022, 17:29:41 wysłana przez keram2 »

Offline turucorp

Odp: 33 MFKiG w Łodzi
« Odpowiedź #589 dnia: Wt, 27 Wrzesień 2022, 17:52:05 »
Kilka lat temu w ramach festiwalu piątek funkcjonował jako dzień komiksu historycznego, sądzę, że należy przywrócić piątek jako dzień komiksu polskiego - bez strefy autografów i wielkich gwiazd z polskimi twórcami podpisującymi swe dzieła na stoiskach, plus jakieś spotkania autorskie i prelekcje.

 Łe? :O
Przecież 90% polskich autorów albo siedziała godzinami przy stolikach i podpisywała, albo byli na telefon, spotkania i prelekcje szły cały czas. Jeśli zrobisz dodatkowy dzień tylko dla polskiego komiksu i to w piątek, to przyjdzie pięć osób na krzyż, do tego dodatkowy koszt stolika, dodatkowy koszt noclegów itd. których orgowie nie pokryją.
Nieograniczona tolerancja prowadzi do zaniku tolerancji. Rozszerzenie nieograniczonej tolerancji na tych, którzy są nietolerancyjni, jeśli nie jesteśmy gotowi bronić tolerancyjnego społeczeństwa przed atakiem nietolerancyjnych, to tolerancyjni zostaną zniszczeni, a wraz z nimi tolerancja.

Offline keram2

Odp: 33 MFKiG w Łodzi
« Odpowiedź #590 dnia: Wt, 27 Wrzesień 2022, 18:15:02 »

Masz trochę racji.
Ale mi chodziło o to, że w sobotę i niedzielę jest wiele innych atrakcji i dlatego nie wszyscy znajdują czas na dłuższe zainteresowanie komiksem polskim. Polski piątek wcale nie oznacza rugowanie polskich autorów z dwóch pozostałych dni.
Myślę, że byłoby więcej osób niż "pięć na krzyż", ale twoje argumenty o finansowaniu mają siłę.

Offline turucorp

Odp: 33 MFKiG w Łodzi
« Odpowiedź #591 dnia: Wt, 27 Wrzesień 2022, 18:34:36 »
Masz trochę racji.
Ale mi chodziło o to, że w sobotę i niedzielę jest wiele innych atrakcji i dlatego nie wszyscy znajdują czas na dłuższe zainteresowanie komiksem polskim. Polski piątek wcale nie oznacza rugowanie polskich autorów z dwóch pozostałych dni.
Myślę, że byłoby więcej osób niż "pięć na krzyż", ale twoje argumenty o finansowaniu mają siłę.
To nie jest tak, że neguję pomysł, tyle tylko, że tam są różne niuanse, które trzeba by uwzględnić. Piątek to dzień roboczy, czyli jeśli już to ludzie przyjdą popołudniu, realnie max 4h, ile w tym czasie zrobisz spotkań i ile osób na nie przyjdzie? Musisz doliczyć całą obsługę obiektu (masa ludzi), prowadzących spotkania, techników itd. Sama logistyka to potężny dodatkowy koszt, a gdzie do tego autorzy i wydawcy? Komiks historyczny miał sponsorowanie instytucjonalne, dużo łatwiejsze do pozyskania niż w przypadku szeroko rozumianego "komiksu polskiego". Ech.. no nie byłoby to proste do ogarnięcia :(
Nieograniczona tolerancja prowadzi do zaniku tolerancji. Rozszerzenie nieograniczonej tolerancji na tych, którzy są nietolerancyjni, jeśli nie jesteśmy gotowi bronić tolerancyjnego społeczeństwa przed atakiem nietolerancyjnych, to tolerancyjni zostaną zniszczeni, a wraz z nimi tolerancja.

Online Kadet

Odp: 33 MFKiG w Łodzi
« Odpowiedź #592 dnia: Wt, 27 Wrzesień 2022, 19:29:22 »
Tak więc przyszedł czas na podsumowanie festiwalu,

Przede wszystkim bardzo dziękuję wszystkim znajomym z forum, których spotkałem, i przepraszam, jeśli nie wydawałem się zbyt towarzyski, ale okazało się, że oprócz mnóstwa fajnych rzeczy z Łodzi przywiozłem również mocne przeziębienie - dlatego też w niedzielę paradowałem w maseczce, żeby przypadkiem jeszcze kogoś w tym tłoku nie pozarażać. No ale obecnie mogę się kurować w łóżku i podziwiać trofea z festiwalu, więc nie jest źle :)

Na początek może wrysy i podpisy - w tym roku mniej niż zwykle, po części z uwagi na skromniejszą obsadę.

Andrzej Nowakowski w "Tajnej misji"

Spoiler: PokażUkryj


Podpis od Kima Jung Gi na plakacie imprezy

Spoiler: PokażUkryj


Maciej Kur i Piotr Bednarczyk w "Zaćmieniu o zmierzchu"

Spoiler: PokażUkryj


Maciej Kur, Magdalena Kania i Mieczysław Fijał w "Rozróbach i romansach"

Spoiler: PokażUkryj


Przy okazji też bardzo przepraszam, jeśli przed kogoś się wepchnąłem przy KiK, bo miałem ostatni numerek, ale na pewno nie robiłem tego celowo - po prostu zamieszanie trudno było ogarnąć. Podpisy od Macieja Kura i wrysy od Magdy Kani i Mieczysława Fijała dostałem w takiej chwili, gdy siedzieli bez niczego do roboty, więc skorzystałem z pustego okna, a kiedy położyłem na stole album dla Piotra Bednarczyka, dołączyłem notkę, że to ostatni numerek w kolejności, żeby mógł najpierw robić inne.

I to właśnie zamieszanie z organizacją autografów twórców KiK to dla mnie jeden z minusów festiwalu - wydawałoby się, że organizatorzy powinni już mieć jakieś doświadczenie w tym temacie. Miałem numerek do Zbigniewa i Grażyny Kasprzaków w sobotę, ale widziałem, że mogę załapać się najwyżej na podpis (który już mam), więc zrezygnowałem na rzecz wizyty na spotkaniu z Tomaszem Kołodziejczakiem. Kiedy się skończyło o 16.30, zgodnie z harmonogramem jeszcze pół godziny, do 17.00, autografy mieli dawać twórcy "Bradla", "Bazyliszków" i "Ekspozytury Rygor" - miałem do nich dobry numerek i miałem nadzieję, że się załapię, ale musieli wyjść wcześniej, bo zaplanowano im równocześnie o 16.30 prelekcję autorską, więc to kolejny minus na konto organizatorów... Oprócz tego, jak to pisał gdzieś Itachi, okropny był ten hałas ze sceny głównej tuż za autografami - aż się czasem wszystko trzęsło. Skoro technika tak poszła do przodu, to może w przyszłym roku zarezerwować dla twórców jakąś cichą, spokojną salę na robienie wrysów, a na płycie głównej puścić na telebimie wideo na żywo z tego, jak rysują?

Z innych minusów m.in. na stoiskach pojawiło się trochę niesmacznych rzeczy, w części podobnych do tych "pierogów aborcyjnych", o których pisano przy okazji jakiegoś poprzedniego festiwalu, ale gdy potem robiłem kolejną kolejkę po koronie, te najgorsze już zniknęły - może osoba wystawiająca się zreflektowała albo ktoś jej zwrócił uwagę.

Były też przecież jednak i plusy, jakimi są niewątpliwie okazja na spotkanie wielu innych fanów komiksu, wspaniałe łupy komiksowe i mnóstwo fajnych gadżetów i gratisów, ciekawe zapowiedzi Egmontu i innych wydawnictw i kolejna możliwość zakupu świetnych magnesów i naklejek dla wsparcia Amelki Włudeckiej :) Gry planszowe to trochę nie moja bajka, ale muszę przyznać, że oferta w tej strefie też wyglądała imponująco. Niektóre planszówki były w naprawdę potężnych promocjach i pewnie bym się zrujnował, gdybym był fanem. Bez wątpienia miłym akcentem było to, że kupiłem bratu w ramach pamiątki jednego jedynego boostera kart Pokemon, a w środku był jakiś megarzadki Charizard. Muszę chyba zagrać w totka czy coś.

Pochwalę się też, że w kwizie o komiksie Biblioteki Łódzkiej miałem 100% poprawnych odpowiedzi (choć parę razy strzelałem...). Niezależnie od tego, jaką ma kto opinię o Kimie, fajnie też było popatrzeć, jak rysuje - tutaj moje zdjęcie jednego z jego dzieł zrobionych od ręki na miejscu:

Spoiler: PokażUkryj


Obkupiłem się także trochę na stoisku Ongrysa - jeśli ktoś jest zainteresowany, to drugi integral "Bruno Brazila" ma też taki fajny, obszerny wstęp jak pierwszy, a przynajmniej pierwszy album wydaje się bardziej realistyczny i mniej naciągany niż te z pierwszego zbiorczaka. Na stoisko Egmontu z kolei miło było przyjść nawet nie tyle po to, by coś kupić (choć i tak nabyłem m.in. antologię Kasprzaka, nowe "KiK" i drugi tom "Bazyliszków" i "Ekspozytury Rygor"), ale by popatrzeć, jak wielu fanów, zwłaszcza najmłodszych, przegląda i kupuje komiksy. Jest nadzieja na przyszłość :)

I tym optymistycznym akcentem zakończę. Jeszcze raz pozdrawiam wszystkich!
« Ostatnia zmiana: Wt, 27 Wrzesień 2022, 19:33:27 wysłana przez Kadet »
Bardzo Was proszę o wsparcie i/albo udostępnienie zbiórki dla dziewczynki walczącej z rakiem: https://www.siepomaga.pl/walka-agatki.

Dziękuję z całego serca!

Offline Itachi

Odp: 33 MFKiG w Łodzi
« Odpowiedź #593 dnia: Wt, 27 Wrzesień 2022, 19:39:09 »
Przyjacielu, ten Charizard nie jest niestety żadnym unikatem :)

https://www.cardmarket.com/en/Pokemon/Products/Singles/Brilliant-Stars/Charizard-VSTAR-V1-BRS018

Jak na jeden booster to kozacki drop, natomiast to nie jest topka z tego dodatku.

Wybacz, ale wolę poinformować bo nie każdy jest znawcą kart :)

Fantastyczna relacja !
https://www.instagram.com/itach_i_93/

A co, chciałbyś mnie zadenuncjować jak ten konfident itachi?

Online Kadet

Odp: 33 MFKiG w Łodzi
« Odpowiedź #594 dnia: Wt, 27 Wrzesień 2022, 19:47:08 »
He, he :) Nie ma problemu. Wiem, wiem, że są rzadsze karty, ale jak na zakup jednej paczki to dla mnie był supertraf - tym bardziej, że zadziałał sentyment do tego legendarnego Charizarda z pierwszej edycji.

To były takie pojedyncze boosterki z dodaną jedną kartą premiową i monetą, kosztowały gdzieś poniżej 20 zł, więc karta za 13 euro zwróciła cenę z dużą nawiązką. A akurat tę konkretną paczkę wybrałem, bo ujawnioną kartą promo był Eevee, a na monecie był Venusaur. Miłość do pierwszej generacji nigdy nie prowadzi na manowce ;)
Bardzo Was proszę o wsparcie i/albo udostępnienie zbiórki dla dziewczynki walczącej z rakiem: https://www.siepomaga.pl/walka-agatki.

Dziękuję z całego serca!

Offline Itachi

Odp: 33 MFKiG w Łodzi
« Odpowiedź #595 dnia: Wt, 27 Wrzesień 2022, 19:53:58 »
Miłość do pierwszej generacji nigdy nie prowadzi na manowce ;)

Mądry z Ciebie człowiek :) Mam to samo !

https://www.instagram.com/itach_i_93/

A co, chciałbyś mnie zadenuncjować jak ten konfident itachi?

Offline Alexandrus888

Odp: 33 MFKiG w Łodzi
« Odpowiedź #596 dnia: Wt, 27 Wrzesień 2022, 21:10:13 »
Czwartek

Po skończeniu pracy zaczynam spisywać co kupić, jacy są autorzy i kiedy, które komiksy od obecnych na festiwalu twórców mam na półkach. Zaczynam poszukiwania gdzie leżą i ściągam je z zwyczajowych miejsc układając na wielką stertę na środku łóżka. Jeszcze przelać "bajabongo" do piersiówki, bo potem zapomnę i będzie smutno.
Teraz tylko ogarnąć w Excelu listę autografów na strefie i stoiskach, określić priorytety przygotować w głowie plan działania. Oczywiście wszystko się na siebie nakłada, zazębia i miesza, ale w końcu jednak z gęstwiny oraz chaosu wyłoniła się klarowna wizja Wielkiego Planu "WRYS".

Idę do sklepu. Zapas energoli i przekąsek sam się nie zrobi. Jeszcze zakładka do "czeskich zinów" i mogę wracać. Midar się ucieszy. Ciekawe czy pamięta mnie z tamtego roku? Cóż za paręnaście godzin się przekonam.

Teraz tylko spakować śpiwór, koc, upchnąć ubranie na zmianę i ocieplinki... A tak, jeszcze ułożyć komiksy gabarytami i umieścić bezpiecznie w plecaku. Zaraz, czemu zegarek wyświetla 3 zera? Już północ? Ale jak to? >_< Czas najwyższy w kimę!


Piątek

Coś wyrywa mnie z błogiego stanu niebytu. Oczy jeszcze przywykają do działania, Ta, widzę czwórkę... O choroba, spałem 4h, tak być nie może. Odwracam się na 2 bok i w kimę. Plan był dobry, ale nie wyszło. Po 1/2h wciskania głowy w poduszkę poddaję się i włączam SheHULK. Jem śniadanie, szybki tusz.
Idę do paczkomatu i puszczam w świat pierwszy spekulacyjny tom Marwel Origins. Jeszcze skok do Kolportera. Jest 8. Cholera, on się otwiera dopiero o 9! No nic 4ty egzemplarz rzutu testowego nabędę po powrocie. Wracam do mieszkania.
Jęcząc zarzucam torbę na ramię. Ciężar "zakładek do zinów" robi swoje. Teraz spiąć poślady, nabrać tchu i zaczynają się mistrzostwa StrongMen'ów, bo podnoszę plecak i wkładam go na swe barki. Google podpowiada, że przede mną 50 minutowa droga krzyżowa na dworzec PKS.
Gehenna zajmuje mi jednak 1,5h. Dobrze, że wyszedłem wcześniej. Zdążam na czas. Ruszamy.

4h 40min później
Miejsce: Łudź Kaliska.


Wreszcie! truchtem na AA, przywitania, radość, rozmowy. Wpisuję się na listę jestem 13. Nie jest źle. Teli, Rodrigues, Midar, Szekak, Boro (kolejny fan starych marweli co mieszka w złym mieście) i inni. Pamiętam jeszcze Nocnego. Wszystkich których pominąłem przepraszam.
Wjeżdżają naleśniki, wjeżdża pizza. Ziny wchodzą aż miło. Nadchodzi noc.


Sobota

Winter is coming. znaczy night. właściwie to  już has come
Z zinów przechodzimy do integrali. Jak dobrze, że wziąłem turystyczne kieliszki razem z piersiówką. Wreszcie omnibus. Wszyscy chwalą. Bajabongo robi robotę. Zaraz człowiekowi cieplej. A noc długa, ciemna i zimna. Na szczęście nie pada.

Mamy dziwne rozkminy. Tylko Komitet Kolejkowy rozumie Szekaka i jego głębokie myśli porównujące KK pod AA do 10krotnej masturbacji przed nocą poślubną. No dobra, nie rozumiemy, ale i tak jest zabawnie.

Około godziny 3... tak chyba to była 3. robię sobie drzemkę. Po 40 min i znów jestem na nogach. o 4 czytanie listy i do hotelu. Nie mojego, ja jestem sknera i hotelu nie wynająłem. Mi wystarczy koc i śpiwór pod AA. Ale przyzwoitą toaletą oraz gorącą kawą nie pogardzę.

Rozjaśnia się. Znów zaczyna chcieć mi się lać. Z kolejki na kaliską nie wyjdę, bo całej nocy czuwania nie zarzucą dla marnego pęcherza. W krzaki też nie pójdę, bo już zaczyna się ruch ludu. AA otwiera się o 9, numerki zaczynają wydawać o 10. Wreszcie. Wreszcie mam swoje 5 karteczek mocy. Ściskam je w garści i zdążam do wejścia. Pęcherz pęka w szwach.

Czy się zsikałem, czy uratowałem honor? Jak przebiegła noc poślubna z Szekakowego porównania? Tego dowiecie się w następnym odcinku wspomnień spisanych niejakiego Aleksandra L. Zwanego również Alexandrusem888.

Do wkrótce.

c.d.n.

Offline Itachi

Odp: 33 MFKiG w Łodzi
« Odpowiedź #597 dnia: Wt, 27 Wrzesień 2022, 21:22:14 »
@Alexandrus888

Bajabongo :) Mocne to dziadostwo! Relacja niczym z podróży Martyny Wojciechowskiej i Roberta Makłowicza w jednym :)
https://www.instagram.com/itach_i_93/

A co, chciałbyś mnie zadenuncjować jak ten konfident itachi?

Offline turucorp

Odp: 33 MFKiG w Łodzi
« Odpowiedź #598 dnia: Wt, 27 Wrzesień 2022, 21:37:39 »
Relacja niczym z podróży Martyny Wojciechowskiej i Roberta Makłowicza w jednym :)

Czekaj, to jeszcze nie koniec, a ja nie mogę spojlerować  8)
Nieograniczona tolerancja prowadzi do zaniku tolerancji. Rozszerzenie nieograniczonej tolerancji na tych, którzy są nietolerancyjni, jeśli nie jesteśmy gotowi bronić tolerancyjnego społeczeństwa przed atakiem nietolerancyjnych, to tolerancyjni zostaną zniszczeni, a wraz z nimi tolerancja.

Offline Midar

Odp: 33 MFKiG w Łodzi
« Odpowiedź #599 dnia: Wt, 27 Wrzesień 2022, 21:58:17 »
Tylko dodam, że Komitet Kolejkowy też nie zrozumiał porównania Szekaka o staniu pod Areną do 10- krotnej masturbacji przed nocą poślubną😀.