Chłopaki, nie zrozumieliście o co chodziło Megatronowi - pisał wcześniej, że dla niego lepszym rozwiązaniem byłaby dodatkowa opłata przy zakupie biletu, dzięki której miałby zagwarantowany wrys, zamiast kolejki, która poświęca czas i zdrowie urzędując całą noc. Oba rozwiązania prowadzą do spotkania z autorem i uzyskania wrysu.
Załatwienie stacza też to zapewnia, czego on wcześniej nie załapał, bo myślał chyba, że to ten stacz będzie zgarniał wrys już od artysty bezpośrednio, ale już pomijając to i przechodząc do sedna, to on nie zrozumiał, ponieważ napisał:
Serio? To czemu służy kolejka po numerek i czekanie na wrys, jak można złożyć albumy i odebrać następnego dnia? Od którego miejsca powinienem zaczynać pisać oczywistości aby było zrozumiale?
Kolejka po numerek służy temu, by mieć możliwość zdobycia wrysu od Rosińskiego, nie ma możliwości zostawienia albumu i odebrania kolejnego dnia. Była omawiana taka możliwość w kontekście Screamu na Komiksowej Warszawie, Megatron to wszystko pomieszał.
Jeśli nie ciekawi mnie jakiś artysta, to do czego mi jego wrys czy autograf i jeśli trzeba udowadniać to, bo samo z siebie nie jest jasne to od takich porad jak Koalara opadają mi ręce. Kogo mam wynająć do kolejki. Studenta, Ukraińca, innego komiksiarza? Ile mu zapłacić? Cała ta szopka tylko po to by sam wrys był darmowy?
A skąd wniosek, że go nie ciekawił? Po za tym, jeżeli mu się podobał komiks, to czemu nie może mieć w nim rysografu? Nie rozumiem co ty tu starasz się udowodnić od dłuższego czasu, przypomina to jakbyś szukał problemu którego nie ma. Nie podoba ci sie sposób kolejkowy? To podaj lepszy system. Mi tam w sumie wisi który system będzie, choć kolejkowy jest najlepszy i najuczciwszy moim zdaniem, niemniej w każdym odnajdę się bez problemu. No i szopka nie jest po to by wrys był darmowy, a po to, by był. Nie ustawiaj pod teze wszystkiego.
Dlatego też nie uważam, że determinacja załatwi wszystko. Co innego przyjechać pociągiem np z Warszawy, a co innego tłuc się ok 10h samochodem w jedną stronę, potem stać w nocy, albo budzić się na apel. To nie determinacja a głupota, bo mogę zabić siebie albo kogoś w drodze powrotnej.
Pisząc na forum i tak nie zmienię regulaminów, to tylko po to by pokazać inny głos, zanim grupowo wszyscy przyklasną, że dobrze jest jak jest.
Piękna dedukcja, kolejki doprowadzają do wypadków samochodowych.