Apropo wczesnych lat 90 XX wieku i Egmontu (choć akurat raczej bez związku z Asteriksem) to warto też wspomnieć o udziale firmy Eis-Pol w historii Egmontu w Polsce.
W Gazecie Wyborczej z 16 listopada 1990r. czytamy :
,,Wspaniałe niespodzianki dla najmłodszych przygotowuje duń-sko-amerykańska spółka Egmont American - publikująca w Polsce wydawnictwa Walta Disneya.
Firma powstała z połączenia spółek Gutenbergus z Kopenhagi i Eis-Pol z Warszawy. Posiada prawa autorskie na rozpowszechnianie wszelkich wydawnictw Walta Disneya w wersji polskiej.
W sprzedaży jest już komiks z przygodami Myszki Miki, Kaczora Donalda i trzech psów złodziei znanych z kreskówek o siostrzeńcach Donalda. Niebawem ukaże się następny komiks z ulubionymi bohaterami filmowymi, a w nim konkurs dla dzieci pt. "Szczęśliwa skrytka pocztowa Myszki MiKi". Warunki konkursu są proste: należy odgadnąć hasło wynikające z lektury komiksu.
Do pełni szczęścia brakuje jedynie wynajęcia skrytki
pocztowej, gdzie polskie dzieci mogłyby nadsyłać swe konkursowe odpowiedzi. Usługa ta kosztuje zaledwie 9 tys. zł rocznie i właśnie dlatego posiadanie jej w Warszawie jest niemal niemożliwością. Tylko od poczty warszawskiej zależy, czy zwycięzcy konkursu będą mogli pojechać do kalifornijskiego Disneylandu (przelot, zwiedzanie i kieszonkowe dla dwóch o-sób). Do wygrania będą również zabawki bohaterowie Disneya.
W planach wydawniczych spółki są przygody Jelonka Bambi, Kubusia Puchatka, Słonika Dumbo, Pinokia, a już pod choinkę _ Królewna Śnieżka. "
Robiłem kiedyś w internecie mały research na temat firmy Eis-Pol i na przykład w archiwach Gazety Wyborczej znajdujemy :
1) 1991-05-12 :
Z 45 polskich firm, które otrzymały licencję na używanie znaku Walta Disneya - 20 pojawiło się na międzynarodowych czterodniowych targach, które rozpoczęły się w sobotą w Warszawie w hali klubu sportowego "Warszawianka". Oprócz producentów polskich na targach zjawiło się 20 firm zachodnich, głownie z Niemiec.
Metr kwadratowy w hali "Warszawianki" kosztował wystawców podobno drożej niż na Targach Poznańskich, ale nikt nie chciał powiedzieć ile.
Były min. zabawki z siedleckiej spółdzielni "Miś" i firmy "Cono" z Sosnowca, książki wydawane przez Polską Oficynę Wydawniczą, pościel z łódzkiego "Mirmaru" i wózki dla dzieci sprowadzane przez Multi Investment.
Bardzo piękne dresy dla dzieci niemieckiej firmy "Maier" kosztowały około 45 marek, czyli około 250 tys. zł (bez cła), brzydsze, ale znacznie tańsze ubrania z wejherowskich zakładów "Jantar" np. 144 tys. zł. -
"Miś" oferował swoje zabawki w cenie od 50 do 200 tys. zł, ale ogromna Myszka Miki kosztowała 800 tys. zł. Za inne wzory
zabawek prywatna firma "Cono" z Sosnowca chciała od 45 do 120 tys.
"Oglądacze przeszkadzają w zakupach" _ stwierdzili organizatorzy (firma Eis-Pol) i wprowadzili bilety. Z "cenami zaporowymi": dzieci za wejście płaciły 20 tys. zł, dorośli _ 30 tys. zł.
O tym, aby targi podzielić na dwie części: tylko dla handlowców i dla publiczności (bez biletów) szef firmy Eis-Pol pomyślał dopiero na konferencji prasowej, w momencie otwarcia imprezy.
Mimo wcześniejszych zapowiedzi na targach nie można było zrobić zakupów.
Nic dziwnego więc, że przed wejściem tłoczyło się wielu zawiedzionych warszawiaków z dziećmi. Nieliczni zdecydowali się wydać 50 tys. za samo wejście.
Za to przed halą handel szedł w najlepsze, bo jak zwykle nie zawiedli stolikowi handlarze. Sprzedawali owoce, ciuchy (również ze znakiem Disneya), kapelusze i cukrową watę. Jako jedyna z targowych wystawców przytomnie zachowała się spółdzielnia pracy "Miś" z Siedlec, która z samochodu sprzedawała swoje zabawki.
2) Pościel-z-Kaczorem-Donaldem-1991-04-10 :
Pościel z Kaczorem Donaldem, bluzą a psem Pluto, pluszową Myszkę Miki, kasety wideo, komiksy - będzie mocna zobaczyć na pierwszych targach wyrobów ze znakiem Disneya.
Odbędą się one w maju w hali Warszawianki. Uczestniczyć będzie w nich prawdopodobnie 70 firm (z tego połowa polskich).
Targi organizuje Eis-Pol _ jedyny reprezentant Disneya w Polsce. Firma istnieje od czerwca 1990 r. W tym czasie przydzieliła 45 polskim firmom licencję The Walt Disney Company. Są wśród nich Zakłady Przemysłu Odzieżowego "Sira" z Sieradza, "Jantar" z Wejherowa, Spółdzielnia Pracy "Miś" z Siedlec, "Mikipol" ze Szczecina. InterCam z Warszawy i inne. Każdy produkt zatwierdzany jest indywidualnie. Sprawdza się zgodność z pierwowzorem i gatunek Licencja obowiązuje na rok. Eis-Pol bierze 10 proc. ceny zbytu.
_ W Polsce nie było dotychczas procesu za pirackie używanie symboli Disneya _ stwierdził właściciel Eis-Polu (siedzibą firmy jest Nowy Jork) Jacek P. Eisner. _ Import nie kontrolowanych przez Disneya towarów, jest niewidki. Niewykluczone, że jeśli pojawi się "dzika" produkcja na miejscu, do procesów dojdzie _ zakończył Eisner.
A więc mamy artykuł ,,Handel myszką" z maja 1991r. gdzie w hali klubu sportowego "Warszawianka" w Warszawie organizowane są targi gdzie można kupić różny ,,mercz" disnejowski m.in. zabawki,książki,wózki dla dzieci itp. i organizatorem targów jest firma Eis-Pol.
Mamy też artykuł ,,Licencjonowany Disney" z kwietnia 1991r. gdzie też jest mowa o targach wyrobów ze znakiem Disneya w hali Warszawianki i znów Eis-Pol jest organizatorem targów.
Czytamy też, że ,,Targi organizuje Eis-Pol _ jedyny reprezentant Disneya w Polsce. Firma istnieje od czerwca 1990 r. W tym czasie przydzieliła 45 polskim firmom licencję The Walt Disney Company". Potem czytamy, że ,,Eis-Pol bierze 10 proc. ceny zbytu."
Możemy się też dowiedzieć, że siedziba firmy Eis-Pol jest w Nowym Jorku a właścicielem Eis-Polu jest Jacek P. Eisner (
https://pl.wikipedia.org/wiki/Jacek_Eisner ).
W Gazeta Echo 1991-177 (25.04.1991r.) czytamy natomiast :