Rozmowy w tym wątku na forum toczą się intensywnie. Na growe "The Suicide Squad" nawet nie czekam; wypieki na twarzy mam za to na myśl o premierze marvelowych tytułów, głównie tych, które tworzy się z myślą o nextgenach, czyli m.in. na konsolę Ps5, czyli: "Wolverine", i te ,,Spidery". No właśnie, a jeśli chodzi o wspominany "Fortnite", dla mnie całe to Fortnite to parodia idei gry video czy gry video z rodzaju multiplayer i całych tych mikropłatnościowych Battle Royali. Wszystko za sprawą tego, jak ta gra wygląda stylistycznie graficznie, jak jest prosta i odmóżdżająca i jak zalewa YouTube pato-streamami z tytułu tej gry właśnie, gdzie tyle młodych ludzi wykorzystuje grę do zarabiania na niej i tworzeniu podstawy do fame'u w określonym środowisku. Jak myślę o Fortnite, to mam przed oczami "Trudne Sprawy" z Polsatu.

To growe coś pożera wszystko, nawet naszego "Wiedźmina 3" - jak się o tym dowiedziałem, zwątpiłem w część przemysłu gier video. O opatrzności!
P.S. "Marvel's Wolverine" na Ps5 może być równie wybitną kontynuacją stylu wizualnego, mechaniki rozgrywki, sposobu budowania fabuły i kierowania protagonistą w grze, z pierwszego i drugiego Spider-Mana od "Insomniac Games". Jak widziałem ten mini-zwiastun gry, tą scenkę w barze, to raz, że przypomniał mi się drugi sezon "Punisher" od Netflixa i pewna zabawna sytuacja z "X-Men: Pierwsza Klasa" z Loganem, Charlesem i Erik, również w barze, a dwa, że jeśli to będzie miało tak zawadiacki ton, to biorę"Marvel's Wolverine" na klatę po tysiąckroć!