"Avatar" z 2009 a "Avatar: Istota wody" z 2022 roku, to dwa różne filmy - ,,różne" w tym sensie, że widoczne są w nich duże różnice pod względem zastosowanych tu w wizualiach, tworzonych do tego konkretnie filmu technologii. Ponad 10 lat pracy - tyle James Cameron a.k.a. ,,DżejSi" spędził na planowaniu, współpracy i realizacji takowych technologii - wspominałem w postach, w nie tym wątku, m.in. o kamerze Sony VENICE; po prostu "Avatar: Istota wody", to epokowe dzieło kinematograficzne pod względem zastosowanych w filmie technologii. Marketing, zatrudnianie specjalistów światowej klasy z multum dziedzin i gałęzi technologii - z branży technologii optycznych, kinematografii etc., programowania, grafiki komputerowej (przy "Istocie wody" nikt nikogo nie pospieszał; stąd również ta perfekcja wizualno-montażowo-dźwiękowa) etc. - finansowanie pensji dla takich ludzi, dla aktorów itp. itd., czyli cały budżet przeznaczony na tę produkcję, wszystko to wyniosło rzekomo ponad 1 mld dolarów. I nie liczymy tu 1 czy dwóch lat tworzenia danego dzieła, a cholerną dekadę. Ja, ba!, nikt z Was, chyba że ktoś robi w branży filmu rozrywkowego i wysokobudżetowego, nie ma pojęcia i nie jest w stanie sobie wyobrazić, jak ogromny koszt ekonomiczny wiąże się z ukończeniem dojącego kasę bez umiaru procesu ,,myślotwórczo-produkcyjnego" (inaczej nie wiem jak to określić), jakim jest projekt "Avatar 2" i "Avatar 3". Rzekomo mówi się o ,,ekonomii" tego cyklu filmowego rzędu (2 mld. dol.)... także tego.