W oczekiwaniu na finał 5 sezonu "Fear The Walking Dead", bo wtedy obejrzę sobie odcinki: 14, 15, i wieńczący serię, 16-ty (mimo zkaszaniałego, zepsutego i sfermentowanego całego sezonu, pozostanę przy tej produkcji, bo jest to jedyny serial ze ,,stajni Zombie", który obecnie śledzę, ba, który trzyma mnie przy tym segmencie tematycznym w popkulturze), oraz trwając w cierpliwym wyczekiwaniu wobec jesiennych premier ramówek serialowych od stacji CW, należących do tzw. "Arrowverse", i czwartej serii "Ricka i Morty'ego", postanowiłem doświadczyć co nieco z zakresu seriali dokumentalnych. Obejrzałem "The Beginning and End of the Universe (2016)", dwuodcinkowy miniserial opowiadający głównie o początkach Wszechświata i jego ewentualnym końcu, oraz przedstawiający historię astrofizyki i astronomii, nauk przyczyniających się do ukształtowania naszej wiedzy o Wszechświecie. Również uwagę swą skupiłem na równie istotnym, świetnie realizowanym i dobrze poprowadzonym pod względem merytorycznym miniserialu, "Code (2011)", opowiadającym o języku matematyki, schematach, sekwencjach - o tzw. Kodzie - tajemniczej strukturze wpisanej w macierz Wszechświata, będącej jego uniwersalnym językiem. Obecnie jestem w trakcie kończenia mojej ,,opowieści" z czteroodcinkową produkcją pt. "Historia Matematyki (2008)", nakreślającą, jak z tytułu wskazuje: dzieje ,,matematycznej myśli ludzkiej", od czasów zamierzchłych do współczesności, z najważniejszymi odkryciami w tejże dziedzinie wiedzy. Wszystkie miniseriale oprócz ostatniego wyprodukowała stacja "BBC"; ostatni zaś stworzyła stacja "Planete +". Warto dodać, że są to poruszające i wciągające małoekranowe dokumentalne klasyki, o dogłębnym przekazie popularyzacyjnym poszczególnych dziedzin wieddzy. Nauka, wiedza... Wszechświat, dają się lubić! Polecam seriale, polecam!