Mam wrażenie, że znowu mieszamy Elseword z Multiversum.
Obie koncepcje rozumiem tak:
Elseword przedstawia alternatywne historie lub wersje znanych postaci i wydarzeń, ale nie są one częścią oficjalnego uniwersum. Na dodatek są to historie jednorazowe, które nie mają wpływu na główną linię fabularną uniwersum. I to chyba jest pomysł głównie DC.
Multiversum istnieje zarówno w DC i Marvel. Odnosi się do istnienia wielu równoległych wszechświatów, z których każdy ma swoje własne wersje postaci i wydarzeń. Wszechświaty istnieją jednocześnie i są częścią większego, złożonego uniwersum. Wydarzenia w jednym wszechświecie mogą mieć wpływ na inne, a bohaterowie mogą podróżować pomiędzy wszechświatami.
Czy to jest teraz pomieszane tego nie wiem, pewnie tak, bo jeśli mamy Elsword to przecież można go umieścić w Multiversum, w drugą stronę to chyba nie zadziała, ale wystarczy, że w jedną działa.