Autor Wątek: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela  (Przeczytany 287942 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline komiks

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #2085 dnia: Nd, 28 Lipiec 2024, 23:31:51 »
W ciągu tych 11 lat w Marvelu mógł dowolnie grać w innych filmach, w tym samym okresie zagrał w siedmiu innych filmach, w tym 2 Sherlockach, i dostał swoją drugą nominację do Oscara. Także pleciesz bzdury.

Nie mógł grać dowolnie, bo był twarzą Marvela. To że grał w innych filmach, to nie znaczy, że dowolnie.
Xenozoic, Death Dealer, The Maxx, Thrud The Barbarian, Army of Darkness

Offline Pan M

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #2086 dnia: Nd, 28 Lipiec 2024, 23:41:58 »
Ja chyba totalnie zdziadziałem po 30, ale nie umiem upatrywać się w tym powrocie chwały .  To jest tak naprawdę strasznie wyrachowany ruch bo ludzie lubią melodię, które znają w tym przypadku RDja. Disney to korpo a korpo lubi pieniążki cały sekret.

Naprawdę wolałbym jakby dali być Dommowi Dommem i sprawdziłby się plotki o Ciliianie Murphym a tak to czuję, że MCU już wpadło w pułapkę kinowych sw, gdzie odgrywa się bez przerwy te same nuty z taką różnicą, ze tam było tak od początku przejęcia marki przez Disneya. Serio jakby mi ktoś przed Endgame powiedział, ze parę lat pózniej RDJ zagra Victora Von Domma to stwierdziłbym, że musiał mieć niezłe koszmary leżąc z gorączką w łóżku.

Niewybaczalne w przypadku tak obszernego świata, który opiera się na bohaterze zbiorowym. Jakby mieli głowę na karu, to zrobili by F4 wcześniej i dążyli do zrobienia z postaci Pascala takiego nowego spającego wszystko Starka, a teraz to wygląda tak, ze RDJ ma im ratować dupy jako nowy Thanos....

BTW Wynik Deadpoola pewnie będzie przepotężny i też jest oczywiście nostalgiczny trip, ale tyle chyba w tym dobrego, że trochę ogarneli dupy w tym aspekcie, że zamiast zajmować się takimi pierdołami jak Captain Marvel, Ms Marvel to mają tak fajną  markę jak X-men. Kurde ile ja bym dał, zeby zrobiono fajny serial live action o czymkolwiek z X-menów zamiast wywalano kasę na takie coś jak Aghata...
« Ostatnia zmiana: Nd, 28 Lipiec 2024, 23:46:15 wysłana przez Pan M »

Offline Kandor

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #2087 dnia: Pn, 29 Lipiec 2024, 06:04:53 »
No tak, gra tutaj aktor z "12 małp" (serialu), w sumie w poprzedniej części też grał ktoś z "12 małp" (filmu kinowego) 😀

Offline Łazur

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #2088 dnia: Pn, 29 Lipiec 2024, 08:52:46 »
W ostatnich dniach pojawiało się trochę plotek jakoby RDJR miał wrócić do MCU i niespecjalnie chciało mi się w nie wierzyć, a tu proszę. Dla mnie - jako MCU fanboja - po krótkim WTF, to jednak super decyzja. Raz że "najbardziej lubimy piosenki, które znamy", więc zobaczenie exStarka ponownie w MCU będzie (zapewne) spoko doświadczeniem, dwa, że marketingowo to się świetnie powinno spinać dla Marvela.

Co do tego czy Downey będzie grał Victora von Dooma czy Starka z innego uniwersum, który stał się Doomem, to przychylałbym się ku tej drugiej opcji. Daje to znacznie lepsze pole do popisu, w którym ten który ocalił MCU będzie chciał je tym razem zniszczyć, oraz pozwala na nakręcenie chwytających za serce scen, w których Parker spotyka złą wersję swojego mentora itp itd. Nie wiem który inny aktor zatrudniony do tej roli mógłby wzbudzić podobne emocje na dwa lata przed premierą filmu.

A samo MCU, po fatalnych ostatnich latach (i koszmarnych Eternalsach, Panterze2 i Marvelsach), widać że podchodzi znacznie bezpieczniej do kolejnych projektów i wraca do sprawdzonych chwytów. I w sumie ciężko się dziwić.

Ogólnie - jaram się. W tym roku mamy Deadpoola, na kolejne trzy zapowiedziano trzy ogromne produkcje MCU. W latach 90tych latałem co miesiąc po kioskach i szukałem nowych TMSemiców, trzydzieści lat później z podobnymi emocjami siadam w dniu premiery w sali kinowej i cały czas czuję z tego frajdę.

Spoko być nerdem.
All Comics Are Beautiful

Offline Castiglione

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #2089 dnia: Pn, 29 Lipiec 2024, 12:45:35 »
Wczoraj byłem w kinie i podobało mi się. Humor typowo w stylu poprzednich filmów o Deadpoolu, więc tu zależy, czy kogoś to kupuje czy nie, ale jest też sporo udanych momentów i fajne cameo, a całość to trochę taka laurka dla filmów Foxa i ogólnie superhero z tamtych czasów. Jakościowo to chyba najsensowniejszy film na podstawie Marvela od "Endgame", jednak żeby miał być jakimś ratunkiem dla MCU, mam wątpliwości - zwłaszcza, że tak naprawdę to bardziej właśnie seria Foxa zaliczająca crossover z MCU niż odwrotnie (co mnie osobiście bardzo cieszy). Według mnie to przede wszystkim faktyczny "Deadpool 3", później część franczyzy "X-Men", a dopiero gdzieś pod koniec fragment MCU, do tego nie bezpośredni, a poprzez multiwersum, praktycznie na takiej samej zasadzie, jak częścią tego świata są obecnie "Spider-Many" z Maguirem i Garfieldem. A fakt, że dostajemy też meta-komentarz mówiący o tym, że uniwersum Foxa jest bezpieczne od skasowania przez Disneya, sprawia, że tym bardziej nie interesują mnie ewentualni nowi mutanci od Feigego.

Offline Bazyliszek

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #2090 dnia: Pn, 29 Lipiec 2024, 14:58:58 »
@UP
W filmie pojawił się Colossus. Mi zabrakło jego interakcji z Loganem w tej ostatniej scenie przyjęcia.

Offline death_bird

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #2091 dnia: Pn, 29 Lipiec 2024, 21:55:29 »
Skoro już wszyscy wypowiedzieli się w kontekście RDJ to dorzucę trzy złamane grosze: jak wygląda mi to na rzut rozpaczliwcem tak odpowiednio napisana historia mogłaby wyjść całkiem ciekawie i niezłe dramaty mogłyby się odprawiać. Ale podejrzewam i obstawiałbym, że nie zrobią z tego niczego poważnego i choćby nawet lekko dramatycznego (np. Robert Downey Doom manipulujący uczuciami Gwyneth celem dobrania się do "postarkowego" arsenału) a jedynie kolejnego odgrzewanego hamburgera z tym samym RDJ tylko w innej masce. Innymi słowy: widziałbym potencjał, ale nie w przypadku tej wytwórni.
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem".

Offline Kandor

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #2092 dnia: Pn, 29 Lipiec 2024, 22:19:11 »
Tak sobie wspominam co widziałem w D&P i trzeba być chyba "fanem totalnym" filmów Marvela żeby wyhaczyć wszystkie smaczki i zrozumieć wszystkie żarty, albo...po prostu nie być "casualem" i mieć w miarę dobrą pamięć (do filmów). Przykładowo taki żarcik: Logan walczy z Sabretoothem a Deadpool "to twój brat", a ja no jasne bo TA wersja ma wiele wspólnego z tamtą z Marvel Origins (tam nawet walczyli ramię w ramię pod koniec filmu), gdzie faktycznie byli braćmi, a w komiksach już nie (choć zawsze sugerowano ich wzajemne powiązanie). Więc ta scena wraz z komentarzem Wade'a to taki fajny troll na temat jak w pewnym sensie Fox dublował mutantów w swoich filmach (zresztą przy dwóch Angelach, dwóch Calibanach, dwóch "diamentowych" Emmach, dwóch Juggernautach ten Sabretooth to w sumie pikuś ;-) Pewnie, może większość z użytkowników tego forum zrozumiała ten żart, ale pewnie wiele osób pewne rzeczy w filmie brały zbyt dosłownie ("no, taa to bracia są"). Zresztą pewną kropke nad i stawia sam przebieg starcia Logana i Szablozębnego :-)

Offline Castiglione

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #2093 dnia: Pn, 29 Lipiec 2024, 23:04:30 »
Swoją drogą, to ten film idzie bardzo stylem Foxa, bo tak jak ich timeline to był śmietnik, tak D&W zamiast sprzątać, wprowadza jeszcze większy burdel.

Offline komiks

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #2094 dnia: Pn, 29 Lipiec 2024, 23:14:59 »
Moim zdaniem to tylko pokazuje, jak współczesne kino rozrywkowe nie ma pomysłu na siebie. Nawet to, że wrócił Hugh Jackman jako Logan, a przecież miał takie ładne pożegnanie. Każdy z tych bohaterów współczesnego kina superbohaterskiego odegrał swoją rolę, miał swój prime time i zapisał się w historii. Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść.

Niestety teraz będziemy prawdopodobnie mieli powrót do przeszłości, a jak wejdzie AI do kinematografii, to dopiero się zacznie, wszyscy ci bohaterowie powrócą, bo najprościej jest jechać na sentymencie, zamiast stworzyć coś nowego.
Xenozoic, Death Dealer, The Maxx, Thrud The Barbarian, Army of Darkness

Offline Kandor

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #2095 dnia: Pn, 29 Lipiec 2024, 23:16:03 »
Swoją drogą, to ten film idzie bardzo stylem Foxa, bo tak jak ich timeline to był śmietnik, tak D&W zamiast sprzątać, wprowadza jeszcze większy burdel.
Timeline jest nieistotny, chodziło o dobrą zabawę.

Offline HugoL3

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #2096 dnia: Wt, 30 Lipiec 2024, 11:07:29 »
Endgame to jest specyficzny film. Ma masę wad, ale dlatego, że jest przeniesieniem na live action komiksowego eventu w największej i najlepiej pobudowanej bitwie w historii komiksowych widowisk to nie wiem jak może nie lubić go fan mcu, nie mówiąc o ludziach, którzy zjedli zęby na komiksach. To coś jak kurde nielubienie Fury Road przez fana filmów akcji.

Serio wiem ile absurdów ma Endgame, co nie zmienia tego, że film to  chyba największa kulminacja filmmowej sagi w ogóle, a przyjmując że  Ifinity War to jeden story arc to wychodzi nam ponad 5 godzinne zamknięcie jednej z największych serii . Czy są ambitnejsze filmy? Cała masa. Czy jednak maja takie znaczenie dla komiksowego kina? Nie

Lubie kino akcji, ale Fury Road nie oglądałem, bo nie interesuje mnie Mad Max.

Fana MCU pewnie nie obchodzi co było w komiksach, więc nie podzielam Twojego argumentu. Bardzo podobał mi się komiks, ale jego "ekranizacja" już nie.

Offline Pan M

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #2097 dnia: Wt, 30 Lipiec 2024, 11:45:18 »
Lubie kino akcji, ale Fury Road nie oglądałem, bo nie interesuje mnie Mad Max.

Fana MCU pewnie nie obchodzi co było w komiksach, więc nie podzielam Twojego argumentu. Bardzo podobał mi się komiks, ale jego "ekranizacja" już nie.

Tylko tu nie chodzi o ekranizację czegoś konkretnego z komiksów- zresztą mcu od początku praktycznie to oddzielny świat idący swoją własną drogą- tylko przeniesienie idei rozbuchanego eventu z sh na ekrany kin. Analogicznie każda solo seria jak IM czy Thor były oddaniem struktury solowych serii danych postaci.Ja wiem, że ogrom fanów mcu komiksu w ręce nie trzymało, ba oni nie rzadko nie ogarniają filmów Marvela spoza mcu tylko to nie zmienia niczego w sensie mojej wypowiedzi.
Infinity war i Endgame to wzorowe przeniesienie idei eventów, a łatwo się na tym można było wyłożyć bo to często są historie wypchane absurdalna liczbą postaci i wątków.

Offline HugoL3

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #2098 dnia: Wt, 30 Lipiec 2024, 13:08:48 »
No i dla mnie się wyłożyli. To znaczy: Infinity War było fajne, ciekawe, oglądałem z wypiekami na twarzy, a Endgame w wielu kwestiach zabiło moje zainteresowanie.
Czyli jak spora część komiksowych eventów: początek fajny, koniec nie jest satysfakcjonujący.
Jeśli o to Ci chodziło to faktycznie im się udało, wzorowe przeniesienie eventu :D :D :D

Offline Harlequinka

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #2099 dnia: Wt, 30 Lipiec 2024, 14:11:21 »
Ach, ci mężczyźni...Nigdy nie dogodzisz.  ;)

Wcześniej:
Wszystko jest dla mniejszości! Dla kobiet, kolorowych, lgbt. NIC DLA NAS, NIC!!!

Przywracają RDJ i wiadomo że będzie to jazda bez trzymanki skrojona specjalnie dla chłopaków.

Reakcje:
Desperacja MCU. Krzyk rozpaczy. Rozmienianie się na drobne...Nie mają już czego się chwytać!!!

PS. Nie obraźta się, plisss ;)
Adar...Soul so pure...Perfect and beautiful. Yet still...A TRAITOR. Who the f...you think YOU ARE!? You think you can do ANYTHING YOU WANT!? KILL A GOD? A FU*KING GOD OF DARKNESS?! ARE YOU LOST YOUR MIND, BOY!?