"Daredevil" topka. Jakiś czas temu powtórzyłem sobie całość (w tym po raz pierwszy oglądałem sezon trzeci) i to nadal niesamowicie się broni. Wg mnie ten serial to najlepsze, co spotkało MCU - obojętne, czy zostanie w kanonie, czy nie. Aczkolwiek w Marvelu musieliby pracować nieźli idioci, żeby to retconować... co w sumie wykluczone nie jest.
"Defenders" to kicz i tandeta, ale bawiłem się na nim całkiem dobrze. To jednak dalej są fajne postacie i miło mi się oglądało ten crossover.
Teraz przerabiam sobie "Punishera" (jestem na drugim sezonie), a w dalszej kolejności mam plan na powtórkę "Jessiki Jones", bo to już lata, jak ostatni raz to oglądałem i w sumie widziałem chyba tylko pierwszy sezon.