Autor Wątek: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela  (Przeczytany 287916 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline michał81

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1710 dnia: So, 22 Lipiec 2023, 06:51:26 »
Wjechał świeżutki trailer Kapitan Marvel (Kapitanek Marvel? w liczbie mnogiej, nie że zdrobnienie):

Ten zwiastun bardzie mnie zachęcił niż poprzedni, ale patrząc jak gównianie są ostatnio filmy MCU (poza GotG vol. 3, bo Gunn znowu pokazał klasę) to jednak jestem ostrożny. Druga sprawa to powiązanie z serialami. Nadal nie obejrzałam Ms Marvel, więc nie wiem jaki będzie mieć wpływ na ten film, który jednak powinien być zrozumiały fabularnie jako samodzielny produkt. A po męczeniu Tajne Inwazji raczej od seriali będę trzymał sie z daleka (może poza drugim sezonem MoonKnighta).

Offline Pan M

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1711 dnia: So, 29 Lipiec 2023, 00:23:24 »
Zwiastun nie jest tak ujowy jak poprzedni, ale wciąż meh. Niedorobione cgi, to ciągle problem nowszych filmów Marvela jak widzę, do tego jest pomnożenie udanego motywu kota z poprzedniego filmu, więc już może to być mocno na siłę, złoczyńca wali jakimś takim cringem.

Szczerze? Ja mam co raz większe wrażenie, że mcu naprawdę się skończyło. Może nie stricte na Endgame, bo potem był jeszcze fajny epilog w formie Spiderów, Strange'a, kilku seriali mcu wyłączając z tego She-hulk i Ms. Marvel no i Gotg 3, ale tak poza tym to już serio koniec.

Love and Thunder to kupa, Secret Invasion zbiera bęcki, ant-man totalnym dramatem imo nie był, ale wielu bardzo się nie podobał, Panthera 2 to tez jakoś d nie urywa. She-hulk została zjechana. Te przyszłe filmy też jakoś nie nastrajają super pozytywnie.

No generalnie wygląda to tak, że Marvel raczej się wypalił. Cieszę się, że udało im się zrealizować uniwersum filmowe do finału z Thanosem i fajnie było zobaczyć w kinie Infinity War i Endgame, mam naprawdę spory sentyment do filmowego marvela i poniekąd na Iron Mana patrzę już nostalgicznie, ale totalnie nie czuje tego w co idą teraz.

Ten filmowy Marvel może uratować tylko dobrze zrealizowani X-meni i F4. To są imo jedyne postaci, które mogą wypełnić lukę po starej ekipie Avengers, a jak to zawalą to już można pewnie oficjalnie urządzić pogrzeb mcu.

Z jednej strony bardzo lubiłem to uniwersum filmowe, z drugiej box office tez potrzebuje nieco świeżego powietrza, a nie kolejny 39 film Marvela co rozbija bank i fajnie jak też jakieś inne filmy coś tam działają jak choćby teraz Oppenheimer i Barbie.

Offline misiokles

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1712 dnia: So, 29 Lipiec 2023, 00:35:28 »
Chyba jestem jedyny, który w The Marvels nie widzi niedorobionego CGI. Może nie ma efektu wow, ale trzy klasy lepiej od tego w Czarnej Panterze 2.

Offline Gieferg

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1713 dnia: So, 29 Lipiec 2023, 07:24:39 »
GOTG#3 zamknęło ostatnie wątki, które mnie interesowały.

Seriale zmęczyłem cztery, za każdym razem miałem wrażenie, że oglądam przesadnie rozciągnięty i przez to nudny film, więcej oglądać nie planuję. Ant Mana i Eternals do tej pory nie widziałem, Shang-Chi był słaby - nie obchodzi mnie ta postać, Captain Marvel podobnie, druga pantera była słaba (pierwsza też zresztą), czwarty Thor słaby, trzeci Pająk też kiepski (totalnie pretekstowa fabuła i niewykorzystany potencjał). Z wszystkich filmów których akcja osadzona jest po Endgame tylko Strange i GOTG3 mi jako tako podeszły.

Z tego co ma jeszcze być -  Deadpool 3, może FF, ewentualnie X-Meni, którzy się pewnie kiedyś pojawią - to bym jeszcze obejrzał (choć może się okazac, że mi się odechce po zwiastunach). Reszta tego co zapowiadają mnie już naprawdę nie obchodzi, nawet przez zwiastuny ledwo daję radę przebrnąć.
« Ostatnia zmiana: So, 29 Lipiec 2023, 07:31:12 wysłana przez Gieferg »

Offline Motyl

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1714 dnia: So, 29 Lipiec 2023, 13:32:12 »
Chyba jestem jedyny, który w The Marvels nie widzi niedorobionego CGI. Może nie ma efektu wow, ale trzy klasy lepiej od tego w Czarnej Panterze 2.

Nie jesteś jedyny. Również w zwiastunie nie widzę niedorobionych efektów i szacunek dla wszystkich, którzy po krótkich fragmentach filmów oglądanych na komórkach czy laptopach są w stanie wypunktować, które efekty są niedorobione. Co najwyżej po seansie w kinie mogę określić, czy coś mi gra, czy nie gra z efektami, a to i tak nie zawsze się udaje. Kiedyś miałem okazję obejrzeć kilka filmów w siedzibie polskiej filii WB, między innymi Wonder Woman i JL. To były najlepsze seanse, jakie pamiętam, obraz żyleta, nie widziałem takiego ani w zwykłych kinach, a oba filmy obejrzałem jeszcze raz, ani nawet w IMAXie. Rozmawiałem chwilę z technikami w tej minisalce kinowej WB i okazało się, że kina oszczędzając, nie doświetlają odpowiednio ekranów i filmy wyglądają znacznie gorzej. Dodatkowo kina nie czyszczą często ekranów. W swoim CC zapytałem kiedyś pracującą tam znajomą, kiedy ostatni raz czyścili ekrany (kurz, brud, takie tam sprawy). Usłyszałem, że podczas jej pracy nigdy, a pracowała tam wówczas od pięciu lat. Także powiem szczerze, że próba oceny czy efekty są dorobione, czy niedorobione w tych zabrudzonych i nieodpowiednio doświetlonych ekranach wydaje się również niełatwym zadaniem. Tak naprawdę oglądając jakieś starsze pozycje w domowym zaciszu w telewizorku, w dobrej jakości, widzę, gdzie nieudolnie nakładano plany, gdzie wzburzone morze jest tylko imitacją morza, gdzie widać, że efekty naprawdę kuleją. Nowego Avatara obejrzałem z pięć razy i za każdym razem zachwycam się obrazem, do którego naprawdę trudno się przyczepić. Wygląda obłędnie. W zeszłym roku, gdy zremasterowana wersja pierwszego Avatara trafiała do kin, był wywiad (nie wiem, czy nie z Bagińskim), z którego wynikało, że w Polsce nie ma odpowiednich ekranów, aby taką zremasterowaną wersję puścić, aby widz realnie poczuł różnicę w jakości obrazu. On oglądał za oceanem i powiedział, że różnica jest widoczna. Także idąc do kina na jakiś film z efektami, nie nastawiam się, że rozpoznam, czy coś mocno skopano, czy nie, chyba że jest to Flash, który wyglądał w kinie tak, jakby jeszcze mieli z rok nad jego efektami pracować, ale zabrakło im kasy i czasu.   
« Ostatnia zmiana: So, 29 Lipiec 2023, 13:33:45 wysłana przez Motyl »

ukaszm84

  • Gość
Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1715 dnia: So, 29 Lipiec 2023, 14:02:06 »
Nowego Avatara obejrzałem z pięć razy

Szanuję, ja ledwo dałem radę raz.

Offline Motyl

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1716 dnia: So, 29 Lipiec 2023, 14:14:43 »
Szanuję, ja ledwo dałem radę raz.

Dzięki, ale nie oglądam go dla fabuły, która jest przeciętna. Przyglądam się właśnie efektom, porównuję z filmikami z planu, z reportażami z produkcji, interesuje mnie proces powstawania tego filmu i to, ile pracy włożono w jego wizualną stronę. Kilka pomysłów mi się podoba, ale ogólnie to powtórka z rozrywki. W kinie widziałem go tylko raz.

Offline Pan M

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1717 dnia: So, 29 Lipiec 2023, 14:39:32 »
Avatar to rak. Wizualna strona ponad przynajmniej przyzwoitą fabułę, która jest po prostu gówniana i oparta na piekielnych naiwnościach na czele ze szlachetnymi dziuskami. Cameron to dobry reżyser, ale tworząc avatary to imo stworzył potwora współczesnej kinematografii. Niby takie filmy rozrywkowe  ogląda się dla ładnych obrazków, ale filmy, w których ludzie już nawet mają wywalone chociażby w te postaci- które np w takim MCU jednak zawsze były solidnym fundamentem przez lata- a idą tylko dla obrazeczków na ekranie jednak zwiastują dla mnie koszmarny trend. Porównujecie sobie Avatara do starych filmów Camerona jak Aliens czy dwa pierwsze Terminatory gdzie poza akcją to jednak też stało postaciami.  Jak dla mnie avek do najgorszy rodzaj blockbustera. Co z tego, że oni dopieszczają to cgi jak pieprznięci skoro te filmy aktorstwem, poziomem dziecinady sprawiają, ze ja czuje cringe od oglądania tego. No fajnie ładna graficzka a poza tym metr mułu.

ukaszm84

  • Gość
Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1718 dnia: So, 29 Lipiec 2023, 14:44:16 »
Taa, dla mnie to był najlepiej zrobiony w historii wygaszacz ekranu.

Offline Motyl

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1719 dnia: So, 29 Lipiec 2023, 15:15:52 »
Avatar to rak. Wizualna strona ponad przynajmniej przyzwoitą fabułę, która jest po prostu gówniana i oparta na piekielnych naiwnościach na czele ze szlachetnymi dziuskami. Cameron to dobry reżyser, ale tworząc avatary to imo stworzył potwora współczesnej kinematografii. Niby takie filmy rozrywkowe  ogląda się dla ładnych obrazków, ale filmy, w których ludzie już nawet mają wywalone chociażby w te postaci- które np w takim MCU jednak zawsze były solidnym fundamentem przez lata- a idą tylko dla obrazeczków na ekranie jednak zwiastują dla mnie koszmarny trend. Porównujecie sobie Avatara do starych filmów Camerona jak Aliens czy dwa pierwsze Terminatory gdzie poza akcją to jednak też stało postaciami.  Jak dla mnie avek do najgorszy rodzaj blockbustera. Co z tego, że oni dopieszczają to cgi jak pieprznięci skoro te filmy aktorstwem, poziomem dziecinady sprawiają, ze ja czuje cringe od oglądania tego. No fajnie ładna graficzka a poza tym metr mułu.

Chciałbym mieć takie efekty jak w Avatarach w filmach, które mają wybitne fabuły i oscarowe aktorstwo. Ale czekaj, stop, to przecież niemożliwe. Więc oglądam te efekty, bo mi się piekielnie podobają.

Bender

  • Gość
Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1720 dnia: So, 29 Lipiec 2023, 15:40:41 »
Avatar to rak.

Avatar, to nawet nie jest przerost formy nad treścią. To najpierwsz przerost jakości technicznej formy nad samą formą, a treść to już dziesiąta woda po kisielu. Design tego świata zwłaszcza postaci jest infantylny i kiczowaty do bólu.

Offline misiokles

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1721 dnia: So, 29 Lipiec 2023, 16:19:32 »
W komiksach takie przerosty lubimy....

Bender

  • Gość
Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1722 dnia: So, 29 Lipiec 2023, 19:33:29 »
Na przykład?

Offline Gieferg

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1723 dnia: So, 29 Lipiec 2023, 22:21:10 »
Avatar 2 >>>>>> cały post-endgame'owy Marvel.

U mnie ma 9/10, za takie filmy mogę płacić. Cameron jeszcze nie zrobił słabego ani nawet średniego filmu. Gunn może mu kurz z podeszwy zlizywać i tyle w temacie.

Online zombie001

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1724 dnia: So, 29 Lipiec 2023, 23:11:22 »
Całkiem sporą część tego przed-Endgamowego też zjada

Choć wiadomo, to już mocno subiektywna ocena.
KEEP CALM AND HATE EVERYONE