O Opatrzności! Tłok kompletny w kalendarzu premier MCU. Na kolejne 4 lata filmowo-serialowych debiutów i kontynuacji Uniwersum to ma tyle tytułów w planach, że.... będzie tego z dzylionofazyliono-trylionów. Rozumiem mechanizm działania tak potężnej Organizacji/Korporacji jak Marvel Studios właśnie, ale aż złapać się za głowę można, jak Feige, jego świta i Disney są w stanie ogarnąć kierowanie MCU! Za dużo? Nie za dużo? No właśnie...
W zaznaczonych zieloną obwódką polach umieściłem tylko interesujące mnie tytuły z listy, na których premiery w MCU mam chęć i zapał poczekać.

Gdyby zależało im na tych przejętych od Netflixa produkcjach to robiliby kontynuację z kategorią dla dorosłych. Nie wątpię, że Punisher będzie na siłę wciskany do Uniwersum, a już na pewno nie dostaniemy takiego Franka jakiego kreował, czyli tak naprawdę psychola lubiącego się pastwić na tymi wszystkimi szumowinami
Hola hola, ja bym ze spokojem na fanowskiej duszy do tematu debiutu Punishera w MCU podchodził. Łej, nawet nie trzymam kciuków zaparcie, ani nie grzebię po odmętach internetów w poszukiwaniu nowych cegiełek informacji na ten temat - ja po prostu to wiem: Punisher, Daredevil, grubol Kingpin, Ghost Rider i Mephisto zaliczą udane debiuty w MCU; Feige wie jak ciężki, trudny, mięsidty origin mają te postaci, jak poważnie traktowało je medium komiksowe, jak szczere i zimnokrwiste potrafią one być na przestrzeni różnych przedstawień i interpretacji w świecie narracji obrazkowej. Sądzę, że Pan ,,CEO" Marvel Studios na pewno postara się zadowolić odbiorcę, do którego będzie kierowany dany produkt z określonym herosem/antybohaterem/złoczyńcą, o których wspomniałem. Nie potrzeba krwistej jatki, krwi w co drugim kadrze i eksploatacji brutalnych możliwości danej sylwetki, aby stworzyć np. z Punishera czy Daredevila lub Kingpina potężnego, charyzmatycznego złoczyńcę, którego postępowanie zaakceptuje grupa docelowa odbiorców serialu czy filmu. Nie trzeba kategorii R (marvelowskie serie od Netflixa to potwierdzają; to były solidne tytuły!), aby tak jednokierunkowo kreować te sylwetki. W każdym razie, przy Punisherze i takich bardziej ,,erkowych" charakterach domu pomysłów Marvela, Feige nie będzie chciał popełnić żadnego błędu. I tego nie zrobi. Czas pokaże, premiera to zweryfikuje.
