(...) ale już zapowiedź Thunderbolts kompletnie mnie nie interesuje, bo wrzucono tam postaci tak niszowe, że zwyczajnie szkoda "taśmy" na nagrywanie tego.
Wierzę, że w ramach koncepcji Multiwersum pojawią się poprzedni aktorzy albo alternatywni bohaterowie grani przez znanych aktorów (może było jakieś ziarenko prawdy w tym Tomie Cruise jako Iron Manie? Wtedy, nawet jeśli poziom filmów nie dojedzie, ludzie na pewno mocniej zainteresują się kolejnymi filmami.
Ja największe nadzieję pokładam w nowych X-men i Fantastic Four - po prostu liczę na dużo świeżości i ciekawy casting. A jak to wyjdzie... no cóż.
Sam się zastanawiam, czy to że Marvel Studios i Disney produkują z roku na rok więcej i więcej filmowo-serialowych (wliczając w to poniekąd Lucasfilm Ltd.) treści należy zwalać na politykę i podejście Korporacji do tworzenia rozrywki jaką są twory filmowe i seriale, którą stosuje właśnie Disney i należący do nich Marvel, czy bardziej zacząć obwiniać nas ludzi, fanów, geeków, coraz bardziej szalejących na punkcie konsumpcji kapitalistycznych dóbr liberalnej gospodarki, jakbyśmy mieli wciąż mało, mało i mało wszystkiego. No a jakże, ,,Jeśli chcesz więcej, damy ci więcej, i my wiemy, że to właśnie TY nam za to zapłacisz... i jeszcze podziękujesz". Czy to, że jedna z największych marek na rynku światowym w kinematografii tworzy statystycznie coraz więcej, co zapewne ma to jakiś wpływ na jakość dzieł i ich odbiór przez krytyków i społeczność, oznacza to, że gdy ta tendencja będzie się przez kolejne lata utrzymywać, to... wartość, klasa tworzonych rzeczy będzie zagubiona, nijaka, zaburzona, całkowicie ,,nie ten tegez", czyli nawet w ogólnym odbiorze przez zagorzałych ,,disneyowiczo-mcuowiczów" fatalna?! Piekielnie problematyczne, bez rozwiązania i ,,wyroku" w tej kwesti..
A wracając do ,,serduszka" MCU, również i ja mam takową rozkminę dotyczącą "Thunderbolts" - nie wierzę w ten projekt, ale pojawienie się np. motywu ,,wariantów" bądź wersji danych postaci z Multiświata mogło by to coś uratować, tak samo uratować inne projekty MCU, które dopiero co zostały dodane do planu realizacyjnego Disney/Marvel Studios.
Któryś z przyszłych filmów MCU powinien wziąć przykład albo z serialu "Avengers: Assemble", gdzie zrobił to Falcon, albo z filmu animowanego DC: "Justice League: Doom", gdzie dokonał tego Batman. Chodzi o sytuację, gdy zarówno Falcon jak i Mroczny Rycerz stworzyli potajemnie, o czym nie wiedzieli kolejno Avengersi i Liga Sprawiedliwości ,,plan awaryjny", który zawierał algorytmy postępowania i liczne wytyczne, mające zlikwidować każdego członka drużyny herosów, opierając się na ich licznych wcześniej dokładnie przebadanych słabych punktach bohaterów, gdyby drużyny przeciwstawiły się obywatelom, rządowi USA i całemu światu. Plan nie zostałby użyty celowo - zarówno Falcon i Batman zostali by jakoś z tych planów okradzeni: przez jakiegoś podstępnie i inteligentnie działającego łotra, który wkradłby się do siedziby danej Organizacji, albo przez przypadkowy bardzo poważny błąd. Pomyślcie jak ciekawie i intrygująco by to wyglądało, na małym albo wielkim ekranie, zarówno w DCEU, jak i w MCU: taki Thor, nowy Kapitan Ameryka, następca Iron Mana, czy ktoś jeszcze musieli by w jakiś sposób walczyć ze swoimi słabościami jak i próbować powstrzymać wroga, który może ich ekipy zniszczyć i poróżnić. Dla mnie była by to przynajmniej jakaś forma scenariuszowej nowości i świeżości w gatunku, coś co różnie mogło by się skończyć w takim filmie lub serialu.