Autor Wątek: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela  (Przeczytany 287779 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Martin Eden

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1440 dnia: Śr, 15 Luty 2023, 10:37:26 »
Ale wiesz, taki film już był: Superman II  :)
Tyle, że dział się na ziemi, nie na Krypto.
Zod przyleciał i na powrót trzeba było gacie wciągać na spodnie.

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1441 dnia: Śr, 15 Luty 2023, 10:41:03 »
Obstawiam śmierć
Spoiler: PokażUkryj
Nebuli, bo w końcówce niesie Star-Lorda (na odwrót) i nie ma Gamory. Może to być zwieńczenie trudnej relacji sióstr. No i da się ją jakoś odtworzyć.

Tylko niech mi nie zabijają nikogo na amen, bo się wkurzę.

tak w ogóle to chciałbym zwrócić uwagę że ta scena w trailerze może być pułapką - jak się przyjrzycie, Rocket idzie przed siebie... z butelką jakiegoś napoju. nie zdziwiłbym się gdyby to była scena gdzie Star Lord dostał wcześniej pijacki oklep w jakiejś gwiezdnej melinie ;).muzyka w trailerze i slow motion zmieniają jednak odbiór tej sceny.

co do zmęczenia formułą - zgadzam się, sam mimo zajawki jestem na etapie że nawet nie chodzę do kina, a produkcje Marvela oglądam z dużym opóźnieniem. Lokiego skończyłem oglądać wczoraj, jakiś rok-półtorej po premierze? myślę że częściowi może to być jednak spowodowane przejściowym charakterem obecnej fazy MCU. Przed nami Fantastyczna Czwórka, mutanci, Tajne Wojny, Deadpool 3 - uważam że jest na co czekać.

Offline michał81

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1442 dnia: Śr, 15 Luty 2023, 10:42:31 »
Jak jesteście ciekawi o czym miałby byc film którego akcja jest osadzoną na Kryptonie to sprawdźcie serial Krypton na HBO, opowiadający chyba o dziadku Supermana.

Offline death_bird

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1443 dnia: Śr, 15 Luty 2023, 11:29:34 »
Ale wiesz, taki film już był: Superman II  :)
Tyle, że dział się na ziemi, nie na Krypto.
Zod przyleciał i na powrót trzeba było gacie wciągać na spodnie.

Tak mi coś świtało, że ten patent już był, ale filmy z S. oglądałem ostatnio we wczesnych latach 90tych zdaje się toteż wydaje mi się, że dla millenialsów w zasadzie jakby go nie było.

Jak jesteście ciekawi o czym miałby byc film którego akcja jest osadzoną na Kryptonie to sprawdźcie serial Krypton na HBO, opowiadający chyba o dziadku Supermana.

Jeżeli to jest to o czym myślę, to odpadłem w połowie pierwszego odcinka. :)
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem".

Offline Koalar

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1444 dnia: Śr, 15 Luty 2023, 15:09:53 »
Pewnie będę miał odczucia jak przy ostatniej Czarnej Panterze - znudzenie schematycznością filmów SH i wrzucanie wątków dla rozwoju całego MCU, które zaburzają samodzielne losy postaci. Do tego postać Ant-Mana jest mało ciekawa - takie ciepłe kluchy, niczym się nie wyróżnia (taki trochę żartowniś jak mnóstwo superbohaterów w MCU), za bardzo mnie nie obchodzi (ni ziębi, ni grzeje). Te dwie pierwsze części to takie filmy familijne, a tu idzie jakaś grubsza rozpierducha. Trzeba się nastawić na nic ciekawego, to może się człowiek nie rozczaruje. Liczyłem, że Michelle Pfeiffer będzie tam jakąś rolę łotrzycy odgrywać, ale pewnie Kang przejmie wszystko na siebie.
pehowo.blogspot.com - blog z moimi komiksami: Buzz, Fungi, PEH.

sum41

  • Gość
Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1445 dnia: Śr, 15 Luty 2023, 17:19:11 »
Czyzby kolorowa zartobliwa marveloza się przejadala i ludzie chca mroku Snaydera...😁

Offline Pan M

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1446 dnia: Śr, 15 Luty 2023, 18:22:37 »
Snyder to już przeszłość i bardzo dobrze za bardzo wywrotowe pomysły na główne uniwersum jak zły Superman i w ogóle koleś miał strasznie teledyskowy styl . Za to na więcej twórczości pokroju Logana i Jokera bym się nie obraził. No ant-man może zbierać to co zbiera z różnych przyczyn, niekoniecznie tego że sam film jest słaby. Cap Marvel i Black Patnher zebrały procenty z kosomosu a to jedne z najnudniejszych filmów super hero i mcu. Szczególnie jak zestawi się z obrazami Russo czy pierwszymi guradiami.

Offline misiokles

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1447 dnia: Śr, 15 Luty 2023, 20:59:17 »
Marveloza się przejada, tak samo jak schabowe albo sushi  w ulubionej restauracji. Czyli niekoniecznie jest to wina samej restauracji, tylko fizjologicznych skłonności do zmiany. Marvelki bądź knajpki niech dalej robią swoje.

Offline Pan M

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1448 dnia: Śr, 15 Luty 2023, 22:30:11 »
Jak zobaczę 5 ocenionych tragicznie pod rząd klap finansowych Marvela to uwierzę w przejadanie. Całkiem możliwe, że ogrom treści sam padnie własną ofiarą ale na razie ja nie widzę aż takiego zjazdu. No i jakie by te wszystkie filmy nie byly nie wierzę że nowi Avengers nie zrobią chociaż tego milarda.  BTW Ant man and the wasp jeden z najnudniejszych filmów mcu ma ponad 80%  z opinii krytyków na rotten tomatoes. Tyle warte strony tego typu.
« Ostatnia zmiana: Śr, 15 Luty 2023, 22:33:01 wysłana przez Pan M »

Offline Castiglione

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1449 dnia: Cz, 16 Luty 2023, 03:57:50 »
Ale to 80% na RT oznacza tylko tyle, że 80% z tych recenzji była bardziej na tak niż na nie (czyli sam film mógł być przeciętny i dostawać np. 5,5-6/10).

Offline HugoL3

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1450 dnia: Cz, 16 Luty 2023, 10:36:01 »
Marveloza się przejada, tak samo jak schabowe albo sushi  w ulubionej restauracji. Czyli niekoniecznie jest to wina samej restauracji, tylko fizjologicznych skłonności do zmiany. Marvelki bądź knajpki niech dalej robią swoje.

A nie uważasz, że tu nie chodzi tylko o nudę, a po prostu o zjazd poziomu? Cały czas wychodzą nowe Bondy, zmienia się tylko aktor (co jakiś czas), ludzie raczej nie narzekają na formę, doskonale wiedzą czego się spodziewać gdy idą do kina. Filmy Marvela też są przewidywalne, ale to wszystko chyba poszło w złą stronę - oglądając czy to She Hulk, czy ostatniego Thora nie mogłem zaakceptować ilości nieśmiesznych, zbędnych żartów. O ile rozumiem, że w serialu zdecydowano się na taki ruch bo po prostu taki był plan na tą postać, tak mając w pamięci poprzednie filmy o Thora kompletnie nie rozumiem tego zabiegu i praktycznie całego scenariusza Love and Thunder.
W dodatku na siłę pompowane są postaci, które raczej nie są w stanie zdobyć takiej sympatii jak Cap Evansa albo Iron Man Downeya. Jakoś ulepią te drużynę, ale już zapowiedź Thunderbolts kompletnie mnie nie interesuje, bo wrzucono tam postaci tak niszowe, że zwyczajnie szkoda "taśmy" na nagrywanie tego.

Wierzę, że w ramach koncepcji Multiwersum pojawią się poprzedni aktorzy albo alternatywni bohaterowie grani przez znanych aktorów (może było jakieś ziarenko prawdy w tym Tomie Cruise jako Iron Manie? Wtedy, nawet jeśli poziom filmów nie dojedzie, ludzie na pewno mocniej zainteresują się kolejnymi filmami.

Ja największe nadzieję pokładam w nowych X-men i Fantastic Four - po prostu liczę na dużo świeżości i ciekawy casting. A jak to wyjdzie... no cóż.

ukaszm84

  • Gość
Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1451 dnia: Cz, 16 Luty 2023, 10:37:10 »
Ale Bond wychodzi raz na kilka lat, a Marvela kilka filmów i kilka seriali rocznie.

Offline Pan M

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1452 dnia: Cz, 16 Luty 2023, 11:33:56 »

W dodatku na siłę pompowane są postaci, które raczej nie są w stanie zdobyć takiej sympatii jak Cap Evansa albo Iron Man Downeya. Jakoś ulepią te drużynę, ale już zapowiedź Thunderbolts kompletnie mnie nie interesuje, bo wrzucono tam postaci tak niszowe, że zwyczajnie szkoda "taśmy" na nagrywanie tego.

Wierzę, że w ramach koncepcji Multiwersum pojawią się poprzedni aktorzy albo alternatywni bohaterowie grani przez znanych aktorów (może było jakieś ziarenko prawdy w tym Tomie Cruise jako Iron Manie? Wtedy, nawet jeśli poziom filmów nie dojedzie, ludzie na pewno mocniej zainteresują się kolejnymi filmami.

Ja największe nadzieję pokładam w nowych X-men i Fantastic Four - po prostu liczę na dużo świeżości i ciekawy casting. A jak to wyjdzie... no cóż.
Guardaiani też wyglądali na postac zbyt niszowe, które nie zostaną pokochane a jednak chwyciło. Problemem jest imo casting. Przykładowo główny zły, nowy Thanos czyli Kang jest grany przez typa, która wygląda wręcz jak random przy znanych aktorach, którzy przewinęli się przez franczyzę. Do tego tak pajacował w Lokim, że to się nijak ma do Thanosa i nie był nawet typem trickstera jak Loki tylko był dziwny i cringowy. No i za bardzo chcą chyba to cisnąć w postaci typu Ms Marvel, America Chavez, Kate Bishop,Riri Wilams. Na tym etapie imo postaci typu nastolatki z których cześć ma być legacy hero to nie ten kierunek. Gdyby wcześniej wykupil Foxa to budowanie F4 i X-menow byłoby dużo lepszym kierunkiem. Do tego widocznie duzo gorszy poziom efektów w części produkcji. Od love and Thunder momentami bolały oczy.
Spoiler: PokażUkryj
Jak zobaczyłem jak wygląda Modok w nowym Ant-manie
to aż poczułem ból. Mcu będzie jechało na co raz większym efekcie zmęczenia i możliwe że finał z Kangiem nie zbliży się finansowo na lata świetlne do dylogii z Thanosem. Co do tego jestem akurat bardziej niż przekonany.

Offline HugoL3

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1453 dnia: Cz, 16 Luty 2023, 12:08:21 »
Guardaiani też wyglądali na postac zbyt niszowe, które nie zostaną pokochane a jednak chwyciło. Problemem jest imo casting. Przykładowo główny zły, nowy Thanos czyli Kang jest grany przez typa, która wygląda wręcz jak random przy znanych aktorach, którzy przewinęli się przez franczyzę. Do tego tak pajacował w Lokim, że to się nijak ma do Thanosa i nie był nawet typem trickstera jak Loki tylko był dziwny i cringowy. No i za bardzo chcą chyba to cisnąć w postaci typu Ms Marvel, America Chavez, Kate Bishop,Riri Wilams. Na tym etapie imo postaci typu nastolatki z których cześć ma być legacy hero to nie ten kierunek. Gdyby wcześniej wykupil Foxa to budowanie F4 i X-menow byłoby dużo lepszym kierunkiem. Do tego widocznie duzo gorszy poziom efektów w części produkcji. Od love and Thunder momentami bolały oczy.
Spoiler: PokażUkryj
Jak zobaczyłem jak wygląda Modok w nowym Ant-manie
to aż poczułem ból. Mcu będzie jechało na co raz większym efekcie zmęczenia i możliwe że finał z Kangiem nie zbliży się finansowo na lata świetlne do dylogii z Thanosem. Co do tego jestem akurat bardziej niż przekonany.

Guardiansi dla komiksiarzy chyba nie do końca byli niszowi. Nie jestem fanem Anihilacji, ale seria zdobyła uznanie i wniosła jakąś świeżość. Mam wrażenie, że póżniej było tylko gorzej i brakowało pomysłu na przedstawienie dalszych losów tej ekipy na łamach komiksu. Na ekranie poszło zdecydowanie lepiej. Ale żałuję, że w MCU nie pokazano godnie pierwotnego Kapitana Marvela, Adama Warlocka oraz Ricka Jonesa.

Casting zadziałał i Strażnikom, już od momentu zapowiedzi, towarzyszyła łatka takiego luźniejszego. Takie mam wrażenie. I chyba tym kupili widownię, mam wrażenie że tę nieco młodszą.

Akurat Kang z tego wszystkiego wydaje mi się być najbardziej spoko, a reszta postaci żeńskich, które wymieniłeś to jest dokładnie to o co mi chodziło, tylko dopisałbym do tej listy jeszcze wszystkich bohaterów. którzy pojawią się w Thunderbolts i nikogo oni nie interesują.

Czytałem, że Deadpool 3 ma dostać kategorię R. Oby!

FikoFaryzmWsteczny_DC

  • Gość
Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1454 dnia: Cz, 16 Luty 2023, 20:05:28 »
(...) ale już zapowiedź Thunderbolts kompletnie mnie nie interesuje, bo wrzucono tam postaci tak niszowe, że zwyczajnie szkoda "taśmy" na nagrywanie tego.

Wierzę, że w ramach koncepcji Multiwersum pojawią się poprzedni aktorzy albo alternatywni bohaterowie grani przez znanych aktorów (może było jakieś ziarenko prawdy w tym Tomie Cruise jako Iron Manie? Wtedy, nawet jeśli poziom filmów nie dojedzie, ludzie na pewno mocniej zainteresują się kolejnymi filmami.

Ja największe nadzieję pokładam w nowych X-men i Fantastic Four - po prostu liczę na dużo świeżości i ciekawy casting. A jak to wyjdzie... no cóż.

Sam się zastanawiam, czy to że Marvel Studios i Disney produkują z roku na rok więcej i więcej filmowo-serialowych (wliczając w to poniekąd Lucasfilm Ltd.) treści należy zwalać na politykę i podejście Korporacji do tworzenia rozrywki jaką są twory filmowe i seriale, którą stosuje właśnie Disney i należący do nich Marvel, czy bardziej zacząć obwiniać nas ludzi, fanów, geeków, coraz bardziej szalejących na punkcie konsumpcji kapitalistycznych dóbr liberalnej gospodarki, jakbyśmy mieli wciąż mało, mało i mało wszystkiego. No a jakże, ,,Jeśli chcesz więcej, damy ci więcej, i my wiemy, że to właśnie TY nam za to zapłacisz... i jeszcze podziękujesz". Czy to, że jedna z największych marek na rynku światowym w kinematografii tworzy statystycznie coraz więcej, co zapewne ma to jakiś wpływ na jakość dzieł i ich odbiór przez krytyków i społeczność, oznacza to, że gdy ta tendencja będzie się przez kolejne lata utrzymywać, to... wartość, klasa tworzonych rzeczy będzie zagubiona, nijaka, zaburzona, całkowicie ,,nie ten tegez", czyli nawet w ogólnym odbiorze przez zagorzałych ,,disneyowiczo-mcuowiczów" fatalna?! Piekielnie problematyczne, bez rozwiązania i ,,wyroku" w tej kwesti..

A wracając do ,,serduszka" MCU, również i ja mam takową rozkminę dotyczącą "Thunderbolts" - nie wierzę w ten projekt, ale pojawienie się np. motywu ,,wariantów" bądź wersji danych postaci z Multiświata mogło by to coś uratować, tak samo uratować inne projekty MCU, które dopiero co zostały dodane do planu realizacyjnego Disney/Marvel Studios.

Któryś z przyszłych filmów MCU powinien wziąć przykład albo z serialu "Avengers: Assemble", gdzie zrobił to Falcon, albo z filmu animowanego DC: "Justice League: Doom", gdzie dokonał tego Batman. Chodzi o sytuację, gdy zarówno Falcon jak i Mroczny Rycerz stworzyli potajemnie, o czym nie wiedzieli kolejno Avengersi i Liga Sprawiedliwości ,,plan awaryjny", który zawierał algorytmy postępowania i liczne wytyczne, mające zlikwidować każdego członka drużyny herosów, opierając się na ich licznych wcześniej dokładnie przebadanych słabych punktach bohaterów, gdyby drużyny przeciwstawiły się obywatelom, rządowi USA i całemu światu. Plan nie zostałby użyty celowo - zarówno Falcon i Batman zostali by jakoś z tych planów okradzeni: przez jakiegoś podstępnie i inteligentnie działającego łotra, który wkradłby się do siedziby danej Organizacji, albo przez przypadkowy bardzo poważny błąd. Pomyślcie jak ciekawie i intrygująco by to wyglądało, na małym albo wielkim ekranie, zarówno w DCEU, jak i w MCU: taki Thor, nowy Kapitan Ameryka, następca Iron Mana, czy ktoś jeszcze musieli by w jakiś sposób walczyć ze swoimi słabościami jak i próbować powstrzymać wroga, który może ich ekipy zniszczyć i poróżnić. Dla mnie była by to przynajmniej jakaś forma scenariuszowej nowości i świeżości w gatunku, coś co różnie mogło by się skończyć w takim filmie lub serialu.