Autor Wątek: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela  (Przeczytany 287854 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Castiglione

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1200 dnia: Pt, 19 Sierpień 2022, 21:50:18 »
No nie wiem, mnie to jakoś nie kupuje, że kilka kropel krwi Hulka spadło na Jen i minutę później mamy już She-Hulk latającą po lesie.

Offline Alexandrus888

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1201 dnia: So, 20 Sierpień 2022, 13:50:45 »
Co do genezy:
Spoiler: PokażUkryj
mają rzadką grupę krwi metabilizującą promieniowanie
stąd nie ma epidemii.
Odcinek średnio mi podpasował. Humor mnie nie bawił. Może z raz czy dwa się uśmiechnąłem półgębkiem.
Metabolizowanie alko
Spoiler: PokażUkryj
beż rzygania, ale z kacem gigant
Serio?! Useless superpower ever. I to ma być plus hulkowania?
Odcinek uświadomił mi jak bardzo tęsknięza Hulkiem-Hulkiem. Tą nieposkromioną bestią siejącą chaos i zniszczenie. Baner wykastrował zielonego kumpla i jeszcze wszyscy mu biją brawo. Jego ładniejsza wersja równie "dobra".

Ostatnia scena - pada pytanie "ktoś ty?", a ja mam ochotę je zadać postaci która wypowiada tą kwestię.

Obejrzę kolejne i mam nadzieję, że pretekstowa fabuła zacznie tworzyć jakąś kanwę...

Offline Kyms

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1202 dnia: So, 20 Sierpień 2022, 13:55:53 »
CGI mocno nie leży mi. O ile w wielu miejscach jest ok, tak od głównej bohaterki bije mega sztucznością i taniością. Bronić na różne sposoby można jej wygląd, tak ruchy pozostawiają sobie wiele do życzenia.

Klimat i historia nawet ok. Luźne, humorystyczne, poprawne origin story z naciąganym wątkiem przekazania mocy. Kapnięcie kilka kropel krwi jest gorsze niż naciąganie, nie da się tego właściwie ująć słowami. Transfuzja byłaby bardziej przekonująca i możliwa do realizacji przy tego typu wypadku. A idąc takim torem może nie mielibyśmy fali Hulków w świecie Marvela, ale masę zgonów. Przy tylu walkach, w którycb rał udziałHulk, to roznosił zabójcze dawki promieniowania.
Zapraszam na portal o DC https://uniwersumdccomics.com.pl/

Zapraszam na portal o serialach https://serialomaniak.com/

Offline Tymon Nadany

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1203 dnia: So, 20 Sierpień 2022, 15:27:05 »
Ta she hulk to mi przypomina na serio zielonego Michaela Jacksona, w komentarzach po angielsku też zdarzały się takie opinie więc sobie tego nie ubzdurałem.

FikoFaryzmWsteczny_DC

  • Gość
Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1204 dnia: Nd, 21 Sierpień 2022, 19:52:03 »
"Mecenas She-Hulk"... stety czy niestety, zależy jak do tego problemu podejdziemy, będzie miało masę ,,fabularnych niedopowiedzeń": nie ma takiej możliwości, aby wszystko (od pojedynczego odcinka do całego sezonu) było powyjaśniane, i aby każdy typ widza tego serialu - włączając w to komiksowo-popkulturowych geeków - był zadowolony aż do pojawienia się tego super rogala na twarzy! Skróty fabularno-wątkowe muszą być obecne aby dynamika wydarzeń, które kreują się na ekranie, była zachowana. Osobiście niezwykle podszedł mi w odcinku pierwszym sposób wyjaśnienia tego
Spoiler: PokażUkryj
całego ,,ozdrowienia" prawej ręki i ramienia ,,SmartHulka", a nawet tego, jak udawało się przez ostatnie kilka lat uzyskać mu - poprzez naukowe sposoby - środek na przywrócenie Bannera do swej ludzkiej postaci i oddzielenie się Bannera od fizjologii SmartHulka. A co tam, przypodobał mi się nawet wątek wspólnej inności genetycznej Bruce'a i Jennifer, co przekłada się na takie a nie inne pochłanianie promieniowania gamma przez komórki ich organizmów. Tak, She-Hulk wygląda świetnie... CGI i te całe VFX przy tej postaci muszą wyglądać tak ,,jakby lekko trąciły myszką", żeby nie było sytuacji, gdy efekt komputerowy wykreowanego człowieka czy czegoś humanoidalnego, wyglądał jak człowiek, i żeby nie otarło się to o paradoks doliny niesamowitości...

Z przyjemnością zasiądę do odcinka drugiego "Mecenas She-Hulk"... ,,Dlaczemu" te odcinki są tak krótkie? Damn it!  ;) ;) ;)

Offline Castiglione

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1205 dnia: Cz, 25 Sierpień 2022, 22:54:29 »
Drugi odcinek jak dla mnie spoko, jest lepiej niż poprzednio. Prawie obyło się bez cringowych wstawek (zacząłem mieć zresztą nadzieję, że tak zostanie do końca, ale jednak jeden żenujący żart się załapał), fabuła całkiem nieźle się rozwija i może zrobi się ciekawie, a całość minęła mi bardzo szybko - aczkolwiek tym razem odcinek bardzo krótki, ok. 20 minut.

Offline Gazza

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1206 dnia: Pt, 26 Sierpień 2022, 10:06:32 »
Tak, jest spoko. Szkoda, że takie to króciutkie tylko. No i wciąż uważam, że z mimiką twarzy kwestii mówionych w CGI nadal nie potrafią. ;)

Offline James88

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1207 dnia: Pt, 26 Sierpień 2022, 16:52:04 »
Podrzuci ktoś link gdzie jest spis jak to wszystko oglądać? Obejrzałem Czarną Wdowę, potem Hawkeye i nie wiem co teraz.

ukaszm84

  • Gość
Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1208 dnia: Pt, 26 Sierpień 2022, 16:55:04 »
Podrzuci ktoś link gdzie jest spis jak to wszystko oglądać? Obejrzałem Czarną Wdowę, potem Hawkeye i nie wiem co teraz.

Jak oglądasz na Disney+ to tam wchodzisz w sekcję Marvel i masz każdą fazę w kolejności oglądania.

Bender

  • Gość
Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1209 dnia: Nd, 04 Wrzesień 2022, 20:50:27 »
Po Endgame jakos odpusciłem MCU, covid etc. Teraz zaczynam nadrabiać dzięki D+. Ale też z oporami mi to przyszło bo na tapecie jako pierwsza była Black Widow no i jakoś mi się od miesiecy nie paliło, żeby w końcu usiąść i obejrzeć. Zaparłem się dziś i.... ku mojemu wielkiemu zdziwieniu obejrzałem jeden z fajniejszych filmów MCU. 🤔 Hmmm

Offline Castiglione

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1210 dnia: Nd, 04 Wrzesień 2022, 20:57:57 »
Zgadzam się, film też mi się podobał, taki "Winter Soldier" z przymrużeniem oka. Po jego seansie odzyskałem trochę wiarę w Marvela, do tego stopnia, że nawet od nowa wkręciłem się w oglądanie kolejnych na bieżąco - niestety do tej pory nic następnego nie podeszło mi tak bardzo, chociaż Spider-Mana i Strange'a odebrałem bardziej na plus niż na minus.
« Ostatnia zmiana: Nd, 04 Wrzesień 2022, 21:03:47 wysłana przez Eguaroc »

Bender

  • Gość
Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1211 dnia: Nd, 04 Wrzesień 2022, 21:12:19 »
Plus fajne było to, że był naprawdę stand-alone, bez kilograma cameos, nawiazań i teaserów do innych filmów.

Offline Castiglione

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1212 dnia: Pt, 09 Wrzesień 2022, 22:53:25 »
Coraz więcej widzę narzekania na "She-Hulk", tymczasem mnie z odcinka na odcinek podoba się coraz bardziej. Kupuje mnie ta konwencja komedii, w którą zdaje się idziemy coraz mocniej i ostatni odcinek bardzo mi podszedł. Donny Blaze bardzo fajna postać, podobał mi się cały wątek związany z nim i jego pomocnikami. Zupełnie nie trafiają też do mnie zarzuty o gościnne występy, tak jak dopiero co gdzieś czytałem głosy, że po co Wong w ogóle poszedł do prawnika, skoro mógł sam załatwić sprawę - no właśnie o to chodzi, że we wszystkim innym w MCU zrobiłby to po swojemu, a tu mamy absurd i komedią. Z CGI jest dalej średnio, ale według mnie jeden z fajniejszych seriali Marvela w ostatnim czasie.

Offline Kandor

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1213 dnia: So, 10 Wrzesień 2022, 04:17:51 »
Eguaroc, to w sumie stało się dla wielu widzów (także dla recenzentów) takim guilty pleasure. Niby wciąż powtarza swoje błędy (fatalne CGI, płytkie, banalne scenariusze, stereotypowe przedstawienie postaci męskich [zdarzają się takie beznadziejne typy, ale tu praktycznie ukazywani są tylko tacy]), ale przy czwartym odcinku zauważa się jego urok, dostarcza pewną dawkę rozrywki.

Offline Dracos

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #1214 dnia: So, 10 Wrzesień 2022, 10:42:24 »
Obejrzałem wczoraj Love and Thuinder i tak złego filmu w Marvelu jeszcze nie widziałem nawet Eternals czy Shang-Chi można nazwać lekką wtopą przy nim. Żeby cały film był jedną wielką paradą sucharów to jest nie do pomyślenia że ktoś taki scenariusz spłodził. Jest na to oczywiście wytłumaczenie współscenarzystą jest Waititi, poprzedni Thor był taki sobie w ramach jakiegoś przerywnika serii mógł ujść, ale tam tylko reżyserował, a tutaj już maczał paluch po całości. Wiem że MCU zawsze śmieszkami stało, ale nie w taki sposób że co linia dialogowa to suchar. Dziwię się że Hemsworth chciał grać w takiej szmirze jak również że Bale, Crowe i Portman też się na to zgodzili po przeczytaniu scenariusza.