Moim zdaniem to jak została przedstawiona motywacja Thanosa było spójne. @Marvelek twierdzisz że niespójne bo:
(...)z konkretnym i przemyślanym planem.
a jednak:
(...)nie musiał do końca jasno patrzeć na sytuację.
I to jako przykład niespójności? W Infinity War przedstawiona została perspektywa Thanosa związana z doświadczeniami i obserwacjami z przeszłości, naznaczyło go to i takie rozwiązanie problemów widział i do niego dążył. Tak jak pisze @Eguaroc:
Niekoniecznie też miał rację w tym, co uważa(...)
Czy coś przeszkadza w przemyślanym działaniu i konkretnym dążeniu do celu, jaki wcale nie jest "właściwy"? Taki Thanos nie miał racji i masa ludzi nas otaczających (też tych u władzy) nie ma racji, a jednak zaciekle do swoich celów dążą. Nie odbiera to spójności postaci, a dla mnie był to najjaśniejszy punkt Infinity War (zwłaszcza że tak przedstawionej motywacji się nie spodziewałem - zresztą nie tylko ja, pamiętam że dyskusja o motywacji Thanosa nie była łatwa, ja widziałem w tym racjonalne podstawy, ale myślę że nie każdemu łatwo było się przyznać, że częściowo rozumie jego działania)

Edit: czekaj, a gdzie w Mrocznym Rycerzu Joker dowiódł swego?
Joker został złapany, Two Face powstrzymany, ale to Joker okazał się zwycięzcą, bo dowiódł swojej teorii i złamał sprawiedliwego.
Bardzo lubię środkowy film z trylogii Nolana i jeśli masz rację to będzie mi głupio że nie pamiętam dostatecznie, ale dla mnie sama scena z promami i to co Batman mówił po niej udowadniając Jokerowi że nie ma racji przeczy temu co piszesz.
Edit2: przez "sprawiedliwego" nie miałeś na myśli Batmana

Tyle że jw. Joker próbował dowieść tej swojej tzw. teorii m.in. na Batmanie czy na ludziach w promach, to mu się nie udało, ale udało się z kim innym. No i zależy jak spojrzeć, ja Jokera jako zwycięzcy nie widziałem, jak teraz myślę to w trylogii Nolana nie było zwycięzców w ogóle
