Autor Wątek: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela  (Przeczytany 287900 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Pan M

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #360 dnia: Cz, 21 Styczeń 2021, 22:14:32 »
Po co ta spina. Gość to jeden z naczelnych przykładów soyboya na polskim podwórku, który gada o popkulturze. To chyba normalne, że jest przywoływany w kontekście ludzi, którzy ogłosili z BP "biblie czarnych" i to nie za oceanem, tylko tutaj, na naszym podwórku.


Offline death_bird

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #361 dnia: Cz, 21 Styczeń 2021, 22:16:43 »
Całkiem prawdopodobne, że Shuri przejmie pałeczkę po bracie. Postać wypadła całkiem sympatycznie i chyba większość nie będzie miała nic przeciwko.

Z całego tego filmu jej nie lubię najbardziej.  ;D
Taki typ cholernie irytującej, przemądrzałej młodszej siostry.  ::)
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem".

sum41

  • Gość
Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #362 dnia: Cz, 21 Styczeń 2021, 22:32:11 »
Up
Artur KINOMANIAK Pietras nie pochwalał tej szmiry i właśnie Ichabod przeprowadził hejt Vendette po której AP usunął swoją recenzję 😔

Serio usunal gdy rozowy go skrytykowal?

Offline Gieferg

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #363 dnia: Cz, 21 Styczeń 2021, 22:46:21 »
Cytuj
Po co ta spina. Gość to jeden z naczelnych przykładów soyboya na polskim podwórku, który gada o popkulturze.
Za kazdym razem, gdy próbowałem obejrzeć jakiś jego filmik ten zaraz udowadniał, że nie wie o czym mówi.
Po tzw. "analizie" zwiastuna do Wiedźmina stwierdziłem, że oglądałem go po raz ostatni.
« Ostatnia zmiana: Cz, 21 Styczeń 2021, 22:48:09 wysłana przez Gieferg »

Offline Jaxx

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #364 dnia: Cz, 21 Styczeń 2021, 23:08:14 »
Z całego tego filmu jej nie lubię najbardziej.  ;D
Taki typ cholernie irytującej, przemądrzałej młodszej siostry.  ::)

Oj tak, mam tak samo. Do tego aktorka raczej kiepskawa i irytowała mnie swoją grą. Małe pocieszenie - jeżeli Gieferg ma rację i BP2 będzie się rozgrywał w okresie snapa, to przynajmniej jej też nie uświadczymy :) Tylko kto wtedy będzie Panterą...

Offline Gieferg

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #365 dnia: Cz, 21 Styczeń 2021, 23:16:07 »
Nakia. W solowym BP radziła sobie lepiej niż tytułowy bohater.

Offline death_bird

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #366 dnia: Cz, 21 Styczeń 2021, 23:18:03 »
Małe pocieszenie - jeżeli Gieferg ma rację i BP2 będzie się rozgrywał w okresie snapa, to przynajmniej jej też nie uświadczymy :) Tylko kto wtedy będzie Panterą...

To już nie mój problem.
Nie odczuwam potrzeby oglądania każdego jednego filmu z logo Marvela. Jeżeli coś mi nie podchodzi/nie interesuje mnie to nie wchodzę w kontynuacje. Tak było z "Ant Man", tak będzie z "Cpt. Marvel" i "BP".
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem".

Michael_Korvac

  • Gość
Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #367 dnia: So, 23 Styczeń 2021, 22:16:59 »
"WandaVision" jeszcze nie oglądałem. Co prawda mam taką możliwość, ale poczekam na premierę kolejnych epizodów pierwszego sezonu tego awangardowego, jak na standardy MCU przystało,. widowiska. W okolicach końca sezonu coś wezmę zapewne na watchingowy warsztat małoekranowych przygód Wandy i Visiona. Warto przyjrzeć się serialowi dość dokładnie - dość intensywnie, z fanowską uwagą i zaangażowaniem obejrzeć wszystkie jego odcinki, tym bardziej, że ponoć ma być to przełomowa nie dla Unwiersum, ale dla Multiversum MCU produkcja! Rzucenie światła na wiele aspektów Kinowego Uniwersum Marvela, to mało powiedziane.

A tymczasem, przeglądając starsze artykuły na popkulturowych portalach informacyjnych odnośnie ciekawostek i nawiązań w duologii filmowej "Infinity Saga", natrafiłem na dwa dość ciekawe ,,concept arty". I ponoć oba miały być ,,ewentualnie" brane pod uwagę w finalnej wersji "Avengers: Endgame".



Offline Jaxx

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #368 dnia: Śr, 27 Styczeń 2021, 09:46:25 »
Miałem jeszcze nie zabierać się za WandaVision i poczekać na całość, ale wymiękłem mając świadomość, że potrwa to do marca i... kurcze, po co to zrobiłem?! Teraz muszę czekać na każdy odcinek kolejny tydzień...

Rany, jakie to jest dobre! Nigdy mi specjalnie nie przeszkadzało oglądanie po raz n-ty konwencji MCU (bo w końcu taką sobie wypracowali, więc takiej się trzymają), ale tutaj to istotnie jest jak przyjemna bryza po upalnym dniu. Po trzech odcinkach za dużo oczywiście powiedzieć się nie da, można tylko zgadywać, jak się to dalej potoczy, ale cała ta umowna fasada amerykańskiego sitcomu słusznie okazała się być jedynie środkiem do celu, a nie celem w samym sobie. Niby było jasne od początku, że coś tu nie gra i to jakiś rodzaj iluzorycznej rzeczywistości ale obserwowanie jak ten świat zaczyna powoli "pękać" jest niesamowicie wciągające i wielokrotnie wzbudza niepokój nagłą zmianą tonu. A finał 3 odcinka, chociaż pokazywany już w trailerach i spodziewany, robi mimo to niesamowite wrażenie.

Kolejnym wielkim plusem jest obsada - zarówno Vision, jak i Scarlet Witch nie mieli za dużo czasu ekranowego by wybrzmieć dobrze w filmach kinowych, więc tutaj odbijają to sobie z nawiązką. W końcu widać potencjał tych postaci, idee za nimi stojące, a aktorzy, mający w końcu większe pole do popisu, wykorzystują to maksymalnie - bawią się swoimi postaciami, grają lekko, z luzem i wyczuciem konwencji. A momenty, w których zaczynają rozumieć, że coś jest nie tak i przeskakują z tej zamierzenie wymuszonej i głupkowato-sitcomowej konwencji w poważniejsze tony, autentycznie przyprawiają o dreszcz emocji. Bryluje tutaj Elizbeth Olsen, której zmiana zachowania na wspomnienie o bracie i groźba widoczna w spojrzeniu i głosie, daje sporo do myślenia, jak to się dalej potoczy i co będzie się działo z tą postacią w 4 fazie MCU.

No i do tego odcinki napakowane są ogromną (OGROMNĄ!) ilością smaczków i nawiązań, zarówno do Marvela, MCU jak i całej popkultury, które można wybierać jak z najlepszego bufetu.

Podsumowując: jestem niezwykle zadowolony z tego, czym okazał się ten serial i czekam z niecierpliwością na więcej. Jeżeli taki poziom (albo chociaż zbliżony) będą prezentować wszystkie seriale MCU (zarówno pod kątem realizacji, gry aktorskiej, jak i zaangażowania w kreowanie świata), to decyzja o takim rozwoju uniwersum i rzeczywistym współistnieniu z filmami, będzie istotnie strzałem w 10. 

Użytkownik usunięty53490

  • Gość
Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #369 dnia: Śr, 27 Styczeń 2021, 11:11:33 »
Hm.... mam tyle pościąganych filmów i seriali, że WandaVision zajmuje odległe miejsce w mojej kolejce "do obejrzenia", ale chyba przesunę o kilka szczebli wyżej, bo recenzje faktycznie zbiera bardzo dobre.

Offline Pan M

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #370 dnia: Śr, 27 Styczeń 2021, 12:47:42 »
Swoją drogą jak nazbiera się tych Marvelowskich seriali od Disney Plus, to biedowerusm The CW można postawić krzyżyk na drogę. Ja odpadłem przy Arrow po paru odcinkach, Flasha znam tylko z urywków yt i totalnie nie podoba mi się to co widzę. Crisis on infinite earths uważam za spalenie świetnego materiału na ogromny cross z większym budżetem, a nie produkcje klasy B. Jeżeli uważa tak ktoś uważający się za fana DC, to co ma powiedzieć zwykły Kowalski, który w d ma te całe uniwersa.


Nie rozumiem dlaczego Warner, nie zadbał chociaż o odpowiednią jakość seriali na licencji marki DC skoro całe snyderverse wiadomo jak skończyło. Może ten GL od Hbox max podbije jakość. Co innego jeszcze, że na dobrą sprawę hity największych gigantów rynku seriali też pokażą swoja prawdziwą twarz przy kartach, które wyłoży Disney plus. Wiedźmin wyglądał już na poły biednie na czele  z osławioną bitwą o Sodden.

MCU można krytykować za odtwórstwo, zabawę z jedną formuła z paroma wyjątkami, zbytnie epatowanie śmieszkowaniem ale jak MCU wjedzie na pełnej w świat seriali, to czuć, że jednak mocno  przewartościuje pojęcie dobrego widowiska serialowego.

sum41

  • Gość
Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #371 dnia: Śr, 27 Styczeń 2021, 13:24:36 »
To pieprzenie ze trzeba czekac na kolejny odcinek caly tydzien jest juz nudne - w jakich my okropnych czasach zyjemy, co za katorga, kto nam to zrobil ze trzeba czekac 7 DNI ! ! !

Offline Pan M

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #372 dnia: Śr, 27 Styczeń 2021, 16:09:02 »
Bo ludzie są przyzwyczajeni do standardu wypuszczania seriali w ten sposób i jakoś dzisiaj chyba ludzi nie jara już wyczekiwanie niczym będąc zależnym od klasycznej telewizji. Disney Plus, też by dużo na tym nie stracił, bo podjarka pierwszym serialem MCU jest raczej na tyle duża, że zainteresowanie i dyskusja szybko nie wygaśnie.

Chociaż faktycznie prowadzi to do patologicznych zachowan jak  z zaniżaniem ocen  2 sezonu The Boys, bo całego sezonu nie dali.

sum41

  • Gość
Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #373 dnia: Śr, 27 Styczeń 2021, 17:26:36 »
No moim zdaniem przes to podjarka szybko wygasa - najlepszy przyklad Stranger Things, ile 2-3 tygodnie po premierze i cisza. Gdy mamy co tydzien jest czas i checi na budowanie haypu, teorii, spekulacji itp a tak za tydzien by juz byla cisza i wszyscy by czekali na Zimowgo żolnierza.

Offline Castiglione

Odp: MCU a.k.a. Kinowe Uniwersum Marvela
« Odpowiedź #374 dnia: Śr, 27 Styczeń 2021, 19:10:41 »
Też sobie obejrzałem te pierwsze trzy odcinki i całkiem ciekawie to wygląda. Na dłuższą metę to ciągnięcie konwencji sitcomu może trochę zmęczyć, ale zobaczymy, jak to będzie wyglądać w momencie, gdy udostępnią już całość. Jak dla mnie wypuszczanie po odcinku zdecydowanie na plus - jako dla osoby, która nie jest jakimś ogromnym fanem MCU pewnie odstraszyłaby mnie objętość i bardziej bym zwlekał z sięgnięciem po ten tytuł albo nie zrobiłbym tego w ogóle, tak jak nie poszedłem do kina na kilka filmów, które aż tak mnie nie ciekawiły, a tak te 20-30 minut można spokojnie poświęcić, a trochę oczekiwania na ciąg dalszy też wzmaga apetyt.