Autor Wątek: Filmy i seriale oparte na komiksach  (Przeczytany 3378 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline R~Q

Odp: Filmy i seriale oparte na komiksach
« Odpowiedź #15 dnia: Cz, 07 Luty 2019, 11:10:59 »
Zapomniałem, że teraz wychodzi Alita. To film live-action z dużą ilością CGI oparty na mandze, która teraz wychodzi u nas w tym super wydaniu.

Ja idę jutro do IMAX-a na to, to przedpremiera.

Offline Marvelek

Odp: Filmy i seriale oparte na komiksach
« Odpowiedź #16 dnia: Pn, 18 Luty 2019, 20:52:52 »
Niespodzianki nie ma, ale już oficjalnie: Drugi sezon Punishera był zarazem ostatnim zaś Jessica Jones zniknie po trzecim sezonie. Oba seriale dostały oficjalny cancel. Szkoda tego serialowego uniwersum, które było fajną alternatywą dla kinowego MCU.

Łukasz

  • Gość
Odp: Filmy i seriale oparte na komiksach
« Odpowiedź #17 dnia: Pn, 18 Luty 2019, 21:01:12 »
Hej! To mój pierwszy post na tym nowym forum! Witam wszystkich. Kiedyś w redakcji Avalonu od pół roku w Filmożercach.


Żeby nie było offtopa, to odniosę, się do wypowiedzi poprzednika. Odnośnie skasowania seriali Marvela przez Netfliksa to nadal istnieje możliwość, że pojawią się one na innej platformie; chodzą plotki, że na Hulu; ale nie wcześniej niż po 2020, bo obowiązuje nadal umowa pomiędzy Netfliksem a Marvelem, a dokładnie pewna klauzula w niej zawarta. Szczegóły tutaj - http://filmozercy.com/wpis/seriale-punisher-i-jessica-jones-anulowane-to-koniec-wspolpracy-netfliksa-i-marvela


https://www.ign.com/articles/2019/02/13/marvels-daredevil-and-luke-cage-could-be-saved-by-hulu - tu info o plotkach na temat przejęcia seriali superbohaterskich od Netfliksa przez Hulu.
« Ostatnia zmiana: Pn, 18 Luty 2019, 21:03:23 wysłana przez admin »

Odp: Filmy i seriale oparte na komiksach
« Odpowiedź #18 dnia: Wt, 19 Luty 2019, 14:46:39 »
,,Ty jesteś burzą... Frank Castle". Tak brzmi recenzja drugiego sezonu "Punishera", której nie tak dawno nadałem fizyczną formę na swym blogu. Dlatego też wrzucam linka do tej recenzji:
https://fioletowakura.blogspot.com/2019/02/ty-jestes-burzafrank-recenzja-drugiego.html
Ostatnimi czasy spokoju, niczym gnieżdżący się w umyśle robak, nie daje mi pewna zagwozdka, która pojawiła się zaraz po obejrzeniu drugiego sezonu "The Punisher" od "Netflixa". W związku z tym chciałem się więc was zapytać, w którym miejscu na Osi Czasu "MCU" umiejscawia się druga seria tego serialu, czy jest to akurat lub jakiś czas przed drugim sezonem "Daredevila", czy raczej po jego drugim cyklu odcinkowym? Ot, taka ,,głupotka"; jednak osobiście nie mogę jakoś w ścisłej linii wydarzeń, w serialowym "MCU" znaleźć miejsca drugiemu sezonowi "Punishera".

Łukasz

  • Gość
Odp: Filmy i seriale oparte na komiksach
« Odpowiedź #19 dnia: Wt, 19 Luty 2019, 15:18:22 »
2. sezon ma miejsce po 3. sezonie Daredevila.

Online nori

Odp: Filmy i seriale oparte na komiksach
« Odpowiedź #20 dnia: So, 04 Maj 2019, 14:04:12 »
Najnowszy film ze świata MCU dobitnie pokazał, że obecnie bezsprzecznie trwa ogromna moda na kino superbohaterskie. Choć faktem pozostaje, że na dużym ekranie przede wszystkim króluje Marvel, DC coś tam kombinuje, a filmów opartych na bohaterach z innych uniwersum albo nie widać, a jak już się pokazują, to następuje klapa jak choćby ostatni Hellboy.

Jako, że popularność tego typu kina jest fascynującym zjawiskiem, oprócz nadrabiania zaległości, pokusiłem się o graficzne zestawienie filmów superbohaterskich. Grafika obecnie w wersji rozwojowej, wszelkie uwagi mile widziane, także wypunktowanie ewentualnych błędów czy nieścisłości. Będzie także wersja z serialami... kiedyś.

Słowem wyjaśnienia, umieściłem tu filmy zarówno kinowe jak i telewizyjne, niektóre z tych tytułów to zwiastuny niepowstałych seriali (tu uwaga, takich zwiastunów było więcej, ale obecnie wymienione funkcjonują bardziej właśnie w kategorii filmu telewizyjnego, a nie zwiastunu, choć to podział czysto umowny), albo połączone odcinki seriali w filmy telewizyjne. Znalazło się tutaj także miejsce na seriale kinowe z lat 40. ubiegłego wieku.

Od razu widać parę fajnych zależności, jak wzrost produkcji Marvela w latach 70., natomiast DC miało ekspansję w latach 80. Lata 90. to prawdziwa mieszanka. Po 2000 roku pojawiały się zarówno bardzo dobre jak i strasznie słabe pozycje, i to z każdej kategorii. W 2008 roku startuje MCU, co ciekawe, 2007 rok był bardzo słaby dla kina superbohaterskiego, więc tym bardziej ten start należy uznać za utrudnionych, choć być może zadziałał tu efekt wygłodniałej publiczności. Kolejne lata to już wiadomo, pasmo sukcesów MCU, i niestety motanie się DC w poszukiwaniu własnej tożsamości.




link do obrazka w dużej rozdzielczości.
8studs blog o klockach LEGO, komiksach i filmach.

Offline John

Odp: Filmy i seriale oparte na komiksach
« Odpowiedź #21 dnia: Pn, 06 Maj 2019, 14:33:00 »
   Mnie również nolanowskie Batmany jakoś nie zachwyciły, to najsłabsze filmy tego reżysera co nie znaczy oczywiście, że złe bo dające się oglądać bez bólu zębów. Jakoś kompletnie nie mogłem się wciągnąć w fabuły tych filmów, na dodatek nie cierpię Bale'a. Mrocznego Rycerza tak naprawdę to pociągnął sam jeden Ledger na własnym garbie, jakby nie dostał tak wyrazistej roli to nie wiem czy ludzie byliby samym filmem zachwyceni. Co do produkcji Marvela to jak dla mnie to problem z nimi i z tymi tanimi dowcipami jest taki, że jest po prostu tego zbyt dużo, Marvel natrzaskał ze 20 identycznych filmów jakby były 2-3 w takim klimacie pewnie bardzo bym chwalił, a tak to się po prostu przejadło. Na dodatek te produkcje zamiast co raz lepiej to wyglądają chyba coraz gorzej. To pewnie też kwestia coraz większej fantastyczności tych filmów, pierwsze działy się w normalnej scenerii NY i tych "efektów" (dla mnie to nie są efekty specjalne, tylko zwykłe animacje) nie było potrzeba aż tak wiele i był czas i pieniądze aby je lepiej dopracować, tak teraz z całymi sceneriami nałożonymi w komputerze to niektóre sceny aż wypalają oczy. O ile pewna sztuczność w ruchach Iron Mana była do przyjęcia to taka Czarna Pantera jest kompletnie nie do przyjęcia. I tutaj też leży przewaga Batmana, nakręcony został głównie za pomocą tradycyjnych technik z ograniczeniem komputerówki do niezbędnego minimum i wygląda świetnie. Za 50 lat ludzie będą oglądać ten film i będą dalej chwalić stronę wizualną,pracę kamery , oświetlenie, klasę operatorów czy montażystów itd., włączą "Infinity War" i powiedzą "łał ale gónwo".

Coś w tym jest Flynt, nigdy nie patrzyłem na to z takiej perspektywy. Generalnie zauważyłem że filmy DC z biegiem lat są coraz cieplej oceniane, a mam na myśli jeszcze te z epoki Snydera. Wcześniej próżno było znaleźć w internecie przychylne opinie, pewne środowiska i ich wyznawcy pięknie robiły na nie nagonkę. Ludzie wstydzili się napisać publicznie że lubią np. BvS, bo zaraz zleciała się horda szczekaczy którzy chcieli ich nawracać i wyśmiewać, sugerować że są idiitami skoro film a i b im się podobał. Dziś widzę większy dystans i zmianę powietrza, coraz więcej osób zawiedzionych kształtem MCU i nowymi filmami DC zaczyna cieplej wspominać mroczniejsze DCU. Ja sam jestem zwolennikiem różnorodności i chciałbym w mainstreamie widzieć zarówno filmy w klimacie Watchmen, jak i Strażników Galaktyki.
« Ostatnia zmiana: Wt, 07 Maj 2019, 15:25:02 wysłana przez Mateusz »

Offline Gascon200

Odp: Filmy i seriale oparte na komiksach
« Odpowiedź #22 dnia: Pn, 06 Maj 2019, 14:43:11 »
   O ile pewna sztuczność w ruchach Iron Mana była do przyjęcia to taka Czarna Pantera jest kompletnie nie do przyjęcia. I tutaj też leży przewaga Batmana, nakręcony został głównie za pomocą tradycyjnych technik z ograniczeniem komputerówki do niezbędnego minimum i wygląda świetnie. Za 50 lat ludzie będą oglądać ten film i będą dalej chwalić stronę wizualną,pracę kamery , oświetlenie, klasę operatorów czy montażystów itd., włączą "Infinity War" i powiedzą "łał ale gónwo".

O I tu się bardzo zgadzam :> Bezpieczna formula marvelowskich filmów jest dla nich tak samo zaletą  (bo widownia pojdzie do kina i wyjdzie z kina z neutralną oceną w najgorszym wypadku) jak i wadą, które z perspektywy czasu sprawia, że po kilku miesiącach od premiery filmu (co widać często w przypadku originów) mało kto o nich pamięta, i się kończy na ''no to było fajne, ale za 2 razem już tak niezbyt''. MCU to taki typ serialu gdzie ogladanie pojedynczego odcinka po kilka razy lub więcej to domena tylko naprawdę wielkich fanów.

A podkręcajac tę opinię efekt powyższego jest taki, że tak naprawdę jedyne filmy z tego uniwersum, o których widownia (także i ja) będą w ogóle pamietać za kilka lat to przede wszystkim obie części Strażników Galaktyki, Ragnarok, Winter Soldier i moooże któraś część Avengers (wymieniłem oczywiście moje przykłady) - właśnie z racji bycia mocno autorskimi produkcjami, które robią coś wiecej niż następną nieciekawą historię z dobrze odważoną recepturą średniego CGI, heheszków i powagi. A i tak mało kto będzie je wymieniać w swoich top 10 filmów ogółem Imo, może tylko 1 czy 2 by się znalazły w moim rankingu.

Możecie krytykować nowe Star Wars, ale prawda jest taka, że są kinem żywotnym, które było, jest i (co co tego pewien nie jestem) będzie istnieć, i to bez filmu co rok. Minęły już 2 lata od premiery The Last Jedi, a ten film nadal powoduje kolejne zajadliwe dyskusje wśród różnych fanów - nie wspominając o prequelach i Oryginalnej Trylogii, które robią to od kilkunastu/ kilkudziestu lat.
Czy ludzie nadal gadaja o takim, nie wiem, o Ant-Manie albo pierwszym Thorze? Czy zwracają uwagi na szczegóły filmów i ogólnie nadal sie nad nimi rozwodzą? Czy nadal jakoś się interesują takimi filmami jak Black Panther, Homecoming czy Captain Marvel?



No właśnie.



I zaraz pewnie jakaś osoba napisze, że ''ale nie muszą wywołałać dyskusji''. I owszem macie rację. Jest coś jednak na rzeczy, jeśli pytam się znajomych, co pamiętają o filmach z MCU, to oni wymieniają głównie Avengers, Strażników Galaktyki i parę innych, ale reszty nie pamiętają. I ponownie, opieram się na moim otoczeniu, nie musi tak być wszędzie, w Ameryce/Afryce może być inaczej.


Tak, wiem że zboczyłem z tematu trochę, może Admin go przenieść jak chce :D
« Ostatnia zmiana: Pn, 06 Maj 2019, 14:49:55 wysłana przez Gascon200 »

Offline John

Odp: Filmy i seriale oparte na komiksach
« Odpowiedź #23 dnia: Pn, 06 Maj 2019, 14:48:17 »
W skali wydarzeń popkulturowych do Last Jedi mógłbyś porównywać Endgame lub Infinity War a nie losowego Thora czy Ant-Mana. Brzmi to tak jakbyś na siłę chciał wywyższyć Star Wars i wybrał od konkurenta te znacznie mniej wyraziste i dochodowe filmy.

Odp: Filmy i seriale oparte na komiksach
« Odpowiedź #24 dnia: Pn, 06 Maj 2019, 15:09:46 »
  Nie przesadzaj Gascon, zauważyłem że tutaj trochę się taka niezdrowa atmosfera zrobiła, że ludzie z góry przepraszają że coś napisali. U mnie żaden z tych filmów nie znalazłby się w top 100, ze 30 polskich lepszych filmów bym znalazł bez problemu, natomiast przyznaję że niektóre tytuły są naprawdę fajne, a całość jako całość robi wrażenie i swoje piętno na popkulturze odcisnęła.
  Widzisz John "mam tak samo jak Ty", znajdzie się miejsce na całkiem różne filmy, ale chyba większą nadzieję upatruję w Warnerze w tym temacie. Ja od początku bardzo lubiłem i "Człowieka ze Stali" i "Batman vs Superman" i ostatnio obejrzaną "Ligę Sprawiedliwości", szczerze mówiąc te filmy bardziej mi podeszły niż disneyowskie produkcje. Natomiast jestem świadomy, że niemalże wszystkie zarzuty jakie są im stawiane są prawdziwe. Przede wszystkim ten, że te produkcje się ogląda jakby były poskładane z pięciu różnych filmów a postacie są totalnie out of character. Warner niepotrzebnie próbował nadgonić Marvela i na dodatek tworzyć uniwersum za pomocą postaci wyglądających nie jak w przypadku Marvela wyrwanych (wiadomo z koniecznymi lub nie zmianami) prosto z kart komiksów tylko jakby wyjętych z alternatywnej rzeczywistości. Jakby od początku było wiadomo, że będzie kręcone w jakiejś formie " mhroczne snyderverse" z luźno powiązanych filmów w których Batman rozstrzeliwuje ludzi z karabinów maszynowych, Superman jest wiecznie smutny a Lex Luthor to znerwicowany dziwak, a "ortodoksyjni" Bat i Super będą tam kiedyś i osobno to nie byłoby tego płaczu. Szkoda mocno Snydera to dobry reżyser który nakręcił kilka dobrych filmów i gdyby studio dało mu w spokoju pracować a nie naciskać aby nadrabiał 10 lat straty efekt końcowy byłby lepszy. Liczę mocno na Warner, mają o wiele większe doświadczenie w kinematografii niż konkurencja, ich filmy są lepsze "artystycznie" w moim mniemaniu niż te Marvela, aktorzy są lepiej prowadzeni i często wyższej klasy. Na dodatek w różnorodności siła fajnie że zrobili Shazama jako przygodową komedię dla dzieciaków, liczę bardzo mocno na Jokera i ciekawy jestem tego zapowiadanego filmu w klimacie horroru. Niech oni lepiej się już z Marvelem nie ściagają, ale zajmą się produkcją lepszych filmów po prostu. Na przykładzie takiego Deadpoola czy Venoma (obejrzałem w zeszłym tygodniu - rewelacyjny) widać, że da się zrobić stosunkowo niedrogi film, który będzie i dobrym filmem i na siebie zarobi. I niech sięgną po Vaughna jako reżysera, ten facet to mistrz.

 
« Ostatnia zmiana: Pn, 06 Maj 2019, 15:11:17 wysłana przez SkandalistaLarryFlynt »

Offline R~Q

Odp: Filmy i seriale oparte na komiksach
« Odpowiedź #25 dnia: Wt, 07 Maj 2019, 08:17:15 »
Od połowy posta Larry'ego Flynta zrobił się offtop. Moderatorze, da się rozdzielić posty (?) i przenieść?

Generalnie zauważyłem że filmy DC z biegiem lat są coraz cieplej oceniane, a mam na myśli jeszcze te z epoki Snydera.

To prawda i wiem po sobie. Ludzie dojrzewają do docenienia Snydera. Gdy wyszedł MoS, nie byłem zainteresowany głębszymi tematami i wolałem Avengersów - zresztą w jednym, i drugim, jest rozwałka w Nowym Jorku/Metropolis i ta w NY bardziej mi się podobała. Ale w momencie premiery BvS byłem już bardziej wyrobiony, regularnie też chodziłem na wiele różnych filmów do kina, więcej niż raz w tygodniu. BvS spodobał mi się już w momencie premiery, a kiedy internet (!) uświadomił mi, ile w BvS jest nawiązań do psychologii, filozofii, mitologii, religii, sztuki itd., to już w ogóle byłem zauroczony.

Nawiążę też do efektów specjalnych. W 2013 byłem "rozpieszczony" efektami z różnych Avatarów, Władców Pierścieni, Transformersów, czy nawet wczesnego MCU. Efekty z MoS nie zrobiły na mnie wrażenia - prezentowały po prostu solidny poziom, standardowy dla ówczesnego kina. Jednak po obecnej brzydocie CGI u Marvela (gra Iron man z 2008 na PS3 wygląda dosłownie lepiej niż Infinity War czy Black Panther), MoS jest dla mnie przepiękny - ten film jest doskonały wizualnie. I dźwiękowo też.

Odp: Filmy i seriale oparte na komiksach
« Odpowiedź #26 dnia: Śr, 08 Maj 2019, 10:39:14 »
Szanuję postać Batmana, ogólnie cenię sobie wszystkie filmy, w których on występuje. Jednak jeśli chodzi o ulubioną interpretację komiksową Batmana, najbardziej przepadam za, wręcz jestem entuzjastą w tym względzie, Batmanem będącym częścią zamkniętego otuliną niesamowitości, baśni i mroku, jakby tworzącego odrębne Uniwersum, świata filmowej kwadrologii, przeznaczonej tej postaci, tworzonej od 1989-1997 roku. Wczoraj obejrzałem "Batman: Forever", trzeci z czwórki kinowych obrazów przygód Batmana ze słynnej kwadrologii. W filmie Val Kilmer potrafił kupić uwagę widza na tyle, że śmiało mogę powiedzieć, że jest to najlepsza rola męska dla Mrocznego Rycerza w nie najlepszym, mocno kontrastującym z samym wizerunkiem Mściciela Gotham City, filmem. Zbroja Batmana, a w "Forever" mieliśmy jej dwie wersje, ta całkowicie czarna, z charakterystycznym logotypem nietoperza w owalnym żółtym kształcie, zaraz po zbroi / kostiumie Batmana z "Justice League (2017)" jest tą moją ulubioną, tak właściwie drugą najbardziej właściwą zbroją, którą zaprezentowano we wszystkich dotychczasowych filmowych adaptacjach komiksowych historii Batmana.
 
Jednak, gdyby nie ta ,,głupotka" jaką odstawili w "Batman: Forever (1995)": Jim Carrey w roli Nygmy (patrz obrazek poniżej), oraz Tommy Lee Jones jako Two Face, co było absurdalnie zbyt szalone w stosunku do powagi Bruce'a Wayne'a / Batmana; oraz, gdyby dzieła tego nie reżyserował Joel Schumacher, który ,,Na Boga!" odpowiadał za reżyserię słynnego serial: "House of Cards", "Batman: Forever" byłby nieco stabilniejszym, jako całość, filmem.

Do dziś zastanawiam się, dlaczego nie zaangażowano Jima Carrey'a do roli Jokera w Kinowym Uniwersum DC; wystarczyłoby zebrać to jego obłąkańcze szaleństwo z "Batman: Forever", podrasować wyraźniejszą agresją i Jokera a.k.a. ,,zbrodniarza wśród klaunów" mamy gotowego.

Offline Mateusz

Odp: Filmy i seriale oparte na komiksach
« Odpowiedź #27 dnia: Pn, 01 Lipiec 2019, 09:27:32 »
Zapraszamy na http://Filmozercy.com - serwis z najnowszymi newsami ze świata kina oraz ciekawymi filmowymi i komiksowymi artykułami

Online Leyek

Odp: Filmy i seriale oparte na komiksach
« Odpowiedź #28 dnia: Nd, 14 Lipiec 2019, 22:55:00 »
The Boys - trochę więcej scen niż w zwiastunie, który już był wcześniej:
https://pl.ign.com/the-boys/23675/news/the-boys-tworcy-opowiadaja-o-serialowej-adaptacji-komiksow

O dziwo wygląda całkiem sensownie, jedynie Karl Urban nie do końca jako Rzeźnik mi pasuje (za mało przypakowany). Może nawet obejrzę po tym jak wyjdzie ostatni tom u nas.

Offline Bender

Odp: Filmy i seriale oparte na komiksach
« Odpowiedź #29 dnia: Śr, 17 Czerwiec 2020, 22:52:20 »
Descender i Ascender jako serial? Yes, please!

https://www.slashfilm.com/descender-tv-series/

Prison Pit - Bez znieczulenia xD 8/10