Do trzech razy sztuka strzelania w ciemno i decyzja, by jednak napisać o jakim tytule się myślało. I się udało! Wykluczyłem skąd ten Dillon nie może pochodzić, a potem już przeglądałem przykładowe plansze, wydedukowałem i ograniczyłem listę tytułów do dwóch. Także tym trafiło się ciut jak ślepej kurze...

Zagadka ode mnie:

DOWN:
kierpic - Nie! Zostaw kapucyna w spokoju!