Ja wybrałem 12 pozycji:
- Den Corbena, głównie ze względu przełomowe rysunki
- Wszystko jak leciało Cazy. Po
scenkach z życia osiedla jestem na tak na tego autora
- Miki od Goddfredsona - no chyba, że Egmont coś tam knuje

- Titeuf i Kid Paddle - sentyment z podstawówkowego dzieciństwa
- Nemesis teh Warlock - bo jak Studio Lain machnęło rękę...
- Prince Valiant - urzeka mnie forma i quasi-średniowieczne klimaty
- klasyczny Popeye - jako fan kreskówkowego Popeye'a z chęcią zobaczyłbym oryginał (wiem, kreskówka Fleischera mocno się różni)
- TMNT: Ultimate Collection - niech ktokolwiek to wyda w całości!
- Requiem Chevalier Vampire - te rysunki, aż zachęcają.