Co tu się w tym wątku dzieje, to ja nawet nie...
Niemniej:
Sugerujesz jak co niektórzy, że założył tu jakiś kult? 
Raczej chodzi o to, że Studio Lain potrafił przełożyć funkcjonowanie na forum w przestrzeń do pozyskiwania leadów i potężny lejek sprzedażowy. Nie odbywa się tu tylko kontakt z czytelnikiem, ale regularny i bardzo skuteczny marketing. "Przybudówka" to mało fachowe określenie.
Z tego, co widzę, część forumowiczów widzi i pisze o praktykach sprzedażowych Lain, niektórzy z nich narzekają na nie, ale część jest chyba ich nieświadoma. Oczywiście, w działalności - pod względem czysto bieznesowym! - Arka nie ma nic złego, ani nagannego. Normalna sprawa. Świetnie ogarnął mechanizmy, które rządzą forkiem, świetnie ogarnął platformę sprzedażową (Gildia ostatnio chodziła, jak w zegarku), a konsumenci wydają się zadowoleni (albo internalizują, że skoro wydali tyle pieniędzy na taką "Afrodytę", jak dziesiątki innych czytelników w przedsprzedaży, walcząć z Gildią, to to po prostu musi być dobry komiks, ale to już tylko moje spekulacje) także sytuacja typu win-win. Dla nich, dla kultury i rynku komiksowego w PL - niezbyt.