Heh, widzę, że mimo pięknej wiosennej pogody działo się dzisiaj na forum

Dorzucę zatem swoje trzy grosze: Najsłabsze dla mnie w tej całej sytuacji jest to, jak mało zrozumienia, a dużo pogardy mają niektórzy forumowicze do osób, które komunikowały Mandioce, że dodrukowanie wersji B&W spowoduje, że poczują się oni oszukani. Być może moje wrażenia wynikają z okoliczności, że w tym sporze mam więcej zrozumienia dla osób, które czują się oszukane niż tych, które próbują usprawiedliwiać Mandiocę. Moim zdaniem Castiglione, przywołując post Midara, w jednym z postów w wątku „Honor czy Biznes” bardzo dobrze wytłumaczył, dlaczego komunikowanie iż edycja jest limitowana, a następnie robienie dodruku jest nie fair i niektórzy czują się po prostu oszukani. Ja akurat nie zwracam uwagi na to, czy mam wydanie limitowane, czy nie, bo i tak nie planuję zarabiać na komiksach, ale rozumiem argumenty osób, dla których to jest ważne.
Szanuję to, że Mandioca nie stara się -sorry za wyrażenie- „rżnąć głupa”, ale próbuje znaleźć rozwiązanie. Tylko, że to wydaje się nie być możliwe. Zrobienie dodruku w każdym przypadku będzie uderzało w niektóre osoby, które kupiły wersję BW zachęcone komunikatem o limitowanej edycji. Nie da się zjeść ciastka i je mieć… I zastanawiam się, czy naprawdę warto dla tych kilkunastu tysi szargać sobie reputację na przyszłość. Przecież jeśli Mandioca zrobi dodruk, to każda kolejna zapowiadana przez nich edycja limitowana spotka się z szyderą. Kto będzie chciał im uwierzyć? Tym bardziej, że przecież świat się nie kończy za kilka miesięcy (przynajmniej mam taką nadzieję

. Jeśli Droga jest rzeczywiście tak wielkim hitem sprzedażowym, to jestem pewien, że doczekamy się jeszcze wielu edycji limitowanych, np. w powiększonym formacie, BW z niepublikowanymi szkicami Larceneta, ze złotym grzbietem, w liczbie 20 numerowanych egzemplarzy z emotką od Larceneta itd. Jeśli miałbym doradzać Mandioce jak wyjść z tej sytuacji, to powiedziałbym: zapowiedzieliście, że edycja będzie limitowana to zostańcie przy tym i rozpocznijcie rozmowy o kolejnych, innych edycjach limitowanych z właścicielem praw. Nie dostaniecie kilkunastu tysi w krótkim terminie, ale też nie stracicie szacunku wielu osób i macie otwartą drogę do dalszych wydań specjalnych czy limitowanych, które przyniosą Wam jeszcze dużo kasy. I będą je mogły kupić osoby, które nie załapały się na tę obecną edycję limitowaną.
Na końcu odniosę się do poprzedniego mojego posta o prawnikach. Nie chodziło mi o to, że istnieje ryzyko iż któryś zawiedziony klient pozwie Mandiocę, ale o to, że ktoś kto się czuje oszukany poskarży się do UOKiKu. A ich urzędnicy na tym forum mieliby wszystko, co im jest potrzebne do wszczęcia, a może i przeprowadzenia postępowania – czyli zebrane przez forumowiczów zestawienie komunikacji marketingowej i posty klientów, którzy czują się tą komunikacją oszukani w kontekście potencjalnego dodruku. Mandioca napisała, że nie podjęli jeszcze decyzji, więc sygnalizuję potencjalne ryzyko. Niech sami ocenią czy jest ono dla nich istotne, czy nie.