Autor Wątek: Wydawnictwo Mandioca  (Przeczytany 565198 razy)

Goka (+ 1 Ukrytych) i 3 Gości przegląda ten wątek.

Offline starcek

Odp: Wydawnictwo Mandioca
« Odpowiedź #2190 dnia: Nd, 07 Kwiecień 2024, 13:51:37 »
Bo kupiłem limitkę komiksu, na jasnych zasadach przedstawionych na chociażby screenach jakie przedstawiłem. Sam Wydawca tam wytłumaczył, do kogo miały być skierowane obie wersje. Czy chcę mieć w swojej kolekcji jakieś unikaty? TAAAAAAAK, WYOBRAŻ SOBIE ŻE TAKKKKK Bo to lubię, tak samo jak lubię obserwować kolekcje innych z komiksami, których ja już raczej nie kupię z różnych względów.

Jak napisałem jestem prosty chłop. Jak ktoś coś sprzedaje w wersji limitowanej, to niech tak później zostaje. Jak się wyprzeda jakaś moneta w mennicy to też mam iść i robić aferę że chcę dodruk? Albo jak na Poczcie zniknie z obiegu jakiś fajny znaczek? Osoby kolekcjonujące inne rzeczy też będziecie postrzegać w podobny sposób?

Inni będą mieli ten komiks, tylko w kolorze. Jeżeli nie jesteś w stanie tego ogarnąć, to nic na to nie poradzę.

No po prostu dramat życia, że limitka nie jest już limitką. No nie jest już limitką i co to zmienia w odbiorze komiksu? Zrób więc zwrot i się rozkoszuj, że w kolekcji masz inne limitki, a nie to barachło. Kłopot z głowy.

Więcej osób będzie miało czarno-białą wersję. No dramat, dramat.

W takim razie od Mandioci już nic nie kup - bądź honorowy. OK?
Za każdym razem, gdy ktoś napisze: 80-ych, 70-tych, 60.tych, '50tych - pies sra na chodniku w Tychach.

Offline xanar

Odp: Wydawnictwo Mandioca
« Odpowiedź #2191 dnia: Nd, 07 Kwiecień 2024, 14:02:31 »
No to w końcu o co pretensje? Może jeszcze o to, że posty piszą co chwilę, a taki Egmont nie pisze?
W tamtych okolicznościach podawali informacje prawdziwe - komiks schodził szybko.
No to były "limitowany" jak informowali czy nie był  :)
Twój komiks jest lepszy niż mój

Offline Koalar

Odp: Wydawnictwo Mandioca
« Odpowiedź #2192 dnia: Nd, 07 Kwiecień 2024, 14:04:29 »
Sprzedałoby się może kolejnych 500 sztuk, w sumie nigdy nie wiadomo, czasem 50 osób narobi hałasu, a potem dodruk leży.

A, zapomniałem, że poszło zamówień na 250 sztuk za sklepów. Więc spokojnie co najmniej pół dodruku poszłoby od razu do sklepów, a resztę nawet jakby Mandioca sprzedawała u siebie dłuższy czas, to i tak dobrze by na tym wyszła. A przewidywałbym, że szybko by poszło, bo już nawet te dyskusje nakręciły duży hajp na to wydanie.
pehowo.blogspot.com - blog z moimi komiksami: Buzz, Fungi, PEH.

Offline Rodrigues

Odp: Wydawnictwo Mandioca
« Odpowiedź #2193 dnia: Nd, 07 Kwiecień 2024, 14:05:52 »
Określenie limitowany zostało przyjęte za żabojadami "Également disponible en édition noir et blanc, avec un dos toilé et des pages inédites, au tirage limité." U nich to "limité" wyniosło 4000 sztuk, tak jak już napisał moai.

Dygresja:
Przeszukiwałem forum bdgest i tam w ogóle ciężko wyszperać informację o nakładzie i dodruku. Totalny spokój. Zero imby.
Z tego co przeczytałem wydaje mi się, że nakład koloru początkowo wyniósł 60 000 a czarno-białego 4000. Ziomki tam na forum piszą coś o dodruku 20 000 + 20 000. Nie do końca czaję, chyba że należy to interpretować w ten sposób, że nakład koloru wrośnie do 80 000 a czerni i bieli do 24 000. Może jest tu ktoś lepiej poinformowany i naprostuje moje przypuszczenia.

Wracając do głównego tematu...

Na początku podkreślę, że opisuję tu oczywiście swoją własną opinię, więc nie trujcie pizdy, że chce komuś coś narzucać.
Dodam, że kupiłem w preordzerze obydwie wersje, bo uwielbiam Larceneta i nie mogłem się zdecydować na wybór jednej - to tak na wszelki wypadek piszę, bo przecież gurwa jak bym nie kupił to nie mam prawa głosu według niektórych.

Bartek opisał sytuację prosząc wszystkich o opinię. Przyszedł jak do ziomków po poradę. W nagrodę został już wyzwany od "kłamców" i "ludzi bez honoru", a jeszcze gurwa nic nie zrobił. Jak dla mnie piękna sprawa.  Lubię i szanuję znaczną część ludzi, która się tu wypowiadała, no ale ni chuja się z wami nie zgadzam. Co z tego, że można wykonać ten dodruk? Jeżeli prawdą jest to, że sami francuzi zrobią dodruk wersji czarno-białej, to rozumiem, że to też jest tragedia. Tam będą musieli wytłumaczyć to 60-ciu tysiącom ludzi. A może to dobrze, że wydawca krajowy chce mieć politykę wydawniczą zgodną z zagranicznym gigantem? Tyle pytań, tak mało odpowiedzi.
Ciągle mamy tu rozważania, że ktoś zaspał i nie kupił wersji czarno-białej. Może jednak, chcą to kupić legendarne "małe księgarnie" i czytelnicy książek. A co czytelnik książek zobaczy w opisie "Manu Larcenet. Droga. Na podstawie powieści Cormaca McCarthy'ego"? No raczej nazwisko McCarthy'ego, bo nie będą wiedzieć kto to Manu. Sporo osób nieświadomych o istnieniu tego komiksu (nie śledzących wydawców komiksowych) mogło go zobaczyć w Krakowie na festiwalu zupełnie przypadkiem, wpadając na bezpłatną imprezę. I tu pojawia się magiczne stwierdzenie, że ten dodruk nic nie zmieni i nie poszerzy komiksowa. No gurwa pewnie, że nie. Przynajmniej nie w takim znaczeniu, że nagle przybędzie 10 000 czytelników. Może przybyć kilku, kilkunastu, maksymalnie kilkudziesięciu nowych fanów tego medium. Tylko, że nie zrobienie tego dodruku też nic nie zmieni. To lepiej zrobić coś czy nic? To jeden z tych nielicznych przypadków (adaptacja powieści), kiedy komiks może wyjść realnie poza komiksowo.

Omawiany projekt dodruku wersji czarno-białej nie sprawi, że będzie go więcej od wersji kolorowej. Wciąż będzie to wersja limitowana. Wersja kolorowa i tak się zaraz rozejdzie i będzie jej dodruk. To co jest głównym problemem? To, że jednak więcej osób dostanie tą wersję? Czy to, że wydawca zgadzając się na dodruk okłamie wszystkich, bo to miała być "limitka"? Facet ma realną szansę zarobić dodatkowe hajsy (tak gurwa zarobić - to jest w końcu biznes, a nie instytucja charytatywna) a tutaj dostaje oskarżenia. I jeszcze zapewnienia, że się obrazicie.
To przyznajcie się tak szczerze, czy obraziliście się na Scream za pociętą Borgię? Na muchę za rozjebane rozkładówki i nieostre strony? Na prawdę już nic od nich nie kupujecie? Czy tam w ogóle, ktoś pytał nas o zdanie?

Wydaje mi się, że za bardzo się wkręcacie w te wydania limitowane.

Bartek ma ważną decyzję do podjęcia, ale postawił sprawę jasno i rzeczowo, bez ściemy. Sytuacja jest wyjątkowa, jeżeli chodzi o tego wydawcę. Może nasze podejście w tym przypadku też powinno być wyjątkowe.

Ze swojej strony nie widzę, żadnych przeciwskazań co do dodruku, także...

Masz mój miecz.
(teraz ktoś musi napisać "i mój topór")

I mój łuk.
(nie no Death, co Ty... topór był trzeci)


P.S. Piszę to jakąś chwilę, a już najebaliście 2 strony, więc powyżej nie ma do nich odniesień.
« Ostatnia zmiana: Nd, 07 Kwiecień 2024, 14:08:59 wysłana przez Rodrigues »
Z jakiego komiksu jest ten kadr? Edycja 19 - START 06.12.2025 o godzinie 20:00

Offline kostuch

Odp: Wydawnictwo Mandioca
« Odpowiedź #2194 dnia: Nd, 07 Kwiecień 2024, 14:41:58 »
Wasz podstawowy błąd w obecnej sytuacji jest taki, że nie położyliście żadnych konkretów na stół. Jakbyście konkretnie napisali "zrobimy dodruk, mimo że miała być limitka, ale jak się dodruk sprzeda w całości, to kasa pójdzie na Eternautę (Asteriosa ;) ) i go (je ;) ) wydamy w 2025" to by rozmowa była zupełnie inna.

A Wasza komunikacja jest taka - "co byście powiedzieli, jakbyśmy złamali własne słowo i zrobili dodruk, żeby mieć więcej kasy na inne komiksy".

Rzućcie karty na stół i zobaczycie co powiedzą osoby, które do tej pory były przeciw. Mam wrażenie, że większość powie "w takim razie róbcie ten dodruk".
Z mojego punktu widzenia(preorderowca) to by bylo najlepsze rozwiazanie
Tym bardzie ze Droge B&W  mam zakodowana jako wydanie de luxe a nie limitke na podstawie tego wpisu

I to w glownej mierze zadecydowalo o zakupie (kompatybilnosc z dodrukiem raportu)

Offline PabloWu

Odp: Wydawnictwo Mandioca
« Odpowiedź #2195 dnia: Nd, 07 Kwiecień 2024, 14:42:06 »
Zamiast płakać nad czymś co jeszcze nie zaistniało, a jest na poziomie dyskusji to poczytajcie chłopaki innego, naprawdę dobrego, jak nie najlepszego (bo bardzo osobistego) Larceneta, który jest na rynku od chyba trzech miesięcy już, czyli "Terapii grupowej".
Kto z Was zna ten komiks? W sieci poza dwoma (?) recenzjami cisza. A to naprawdę mocna rzecz i widać ile serca (i pracy) Mandioca i jej współpracownicy w to wydanie włożyli. A to wydanie też w zasadzie jest limitowane, jak chyba ponad 85% komiksów w PL ;) I nie dość że limitowane to unikatowe na rynku europejskim, bo ani Francuzi, ani Włości, nie Holendrzy i Hiszpanie nie zrobili dotychczas integrala.

Ja się cały czas zastanawiam nad "Terapią grupową", biograficzne komiksy komiksiarzy jakoś do mnie nie przemawiają.

Offline Koalar

Odp: Wydawnictwo Mandioca
« Odpowiedź #2196 dnia: Nd, 07 Kwiecień 2024, 14:52:33 »
Rodrigues, Francji to nie znam. Ani ich języka, ani polityki wydawniczej, ani tego, co rozumieją przez "limitowana". Natomiast nie wiem czemu, ale jakoś z wiarygodnością mi się nie kojarzą ;)

Z mojej perspektywy słaby jest timing (no ale tak wyszło). Że produkt był opisywany jako limitowany i w wielu postach były zachęty, żeby kupować, bo nie będzie (plus wydanie czegoś innego, jak będzie dobra sprzedaż). A jak się skończyło, to od razu pojawił się post, że jest szansa na dodruk i żeby się odzywać, czy chcecie i żeby rozgłaszać. Plus od razu kolejny, już nowy chwyt marketingowy: "Piękne uzupełnienie wydania kolorowego. Warto mieć obydwa.". No sorry :)  Dla kogoś już samo pytanie o możliwość dodruku, jak miała być limitka, może być nie halo. Więc się nie dziwię, jak ktoś się czuję robiony w bambuko.

Widzę, że na FB raczej więcej głosów, żeby drukować. Pytanie, czy to przyszli klienci, czy po prostu wydający opinię. Moim zdaniem 500 to na luzie by zeszło jeszcze, najwyżej trochę dłużej.
pehowo.blogspot.com - blog z moimi komiksami: Buzz, Fungi, PEH.

Offline volker

Odp: Wydawnictwo Mandioca
« Odpowiedź #2197 dnia: Nd, 07 Kwiecień 2024, 15:26:09 »
Po tym calym zamieszaniu to mnie się wydaje, ze dodatkowe pół  tysiąca zejdzie na pniu.

Offline Death

Odp: Wydawnictwo Mandioca
« Odpowiedź #2198 dnia: Nd, 07 Kwiecień 2024, 15:35:09 »
Jeszcze trzeba sprzedać temat Elżbiecie Jaworowicz, to wtedy zejdzie 5000 i już na pewno będzie El Eternauta. A nawet znajdzie się kasa na specjalny papier na wydanie Asteriosa Polypa tego gościa, który rozstawał się z rozumem, kiedy wypisywał swoje wymagania dotyczące wydania jego dzieła. :)

Ps. I mój topór;)
« Ostatnia zmiana: Nd, 07 Kwiecień 2024, 15:37:39 wysłana przez Death »

Offline volker

Odp: Wydawnictwo Mandioca
« Odpowiedź #2199 dnia: Nd, 07 Kwiecień 2024, 15:38:35 »
I to sie nazywa  marketing, kontrowersje napędzają  sprzedaż. Tak więc drukujcie!

Offline volker

Odp: Wydawnictwo Mandioca
« Odpowiedź #2200 dnia: Nd, 07 Kwiecień 2024, 15:40:18 »
Odnośnie Polypa, papier z recyklingu jest droższy od zwykłego?

Offline Martin Eden

Odp: Wydawnictwo Mandioca
« Odpowiedź #2201 dnia: Nd, 07 Kwiecień 2024, 15:47:06 »
Ciężka sytuacja Mandioki.
Ryzykuje przyszłą lojalność najbardziej wiernych klientów, dostarczających gotówkę miesiące przed premierą.
Będąc na miejscu wydawnictwa miałbym ogromne obawy o naruszenie zaufania tej najwierniejszej grupy.
Do tego dochodzą deklarację ludzi z FB, że kupią - takie deklaracje trzeba podzielić conajmniej przez 3. Wiele firm się już na takim szumie przejechało.
Pozostaje wierzyć tym partnerom, o których Wydawca wie na pewno, że to od niego wezmą. Na nich trzeba się skupić.

Z drugiej strony...
Przy takiej popularności tego tytułu (książka, film) dodruk zejdzie i też nie pozostawi po sobie śladu. Edycja będzie dalej limitowana, tylko trochę mniej. A dla tych, co kupili w pierwszym druku może jakiś dodatkowy rabat na przyszłe zakupy/pre-ordery? Jako niewielka rekompensata za zmianę tego, co było deklarowane.

Dodatkowo, przecież licencja na ten tytuł kiedyś wygaśnie. Widząc rozponawalność tego tytułu, jego wychodzenie poza fandom komiksu, na pewno zaraz chwyci tę wersję jakiś inny wydawca i rzuci na rynek - nawet jeśli cena będzie o wiele wyższa. Mandioca zostanie z niewykorzystaną okazją, a zbieracze rzadkich produktów z już nie tak limitowanym artykułem.

Dlatego warto chyba dodrukować i zaproponować coś tym, co kupili w pierwszej fazie.

Lekcje dla Mandioki: oszczędnie z językiem, bo Wasze wydawnictwa są zawsze "jedyne w swoim rodzaju", "niezwykłe", "zamiatające", "dziw, że jeszcze nikt nie wydał" i tak dalej. Może i tak jest, albo uważacie tak szczerze, ale po prostu zachowałbym powściągliwość.
Na pewno po ew. dodruku warto zmierzyć powracalność tych, co wzięli udział w tej limitce w pierwszej fazie.

A przede wszystkim poprawić dostarczalność do klientów z pre-orderów. Wiem, że opóźnienie Alvara, ale dla mnie to byłby najbardziej bolący punkt: że wsparłem w pre-orderze, a jestem na końcu.

"Drogi" nie kupiłem i nie zamierzam. Książka i film mi wystarczą.
« Ostatnia zmiana: Nd, 07 Kwiecień 2024, 15:53:49 wysłana przez Martin Eden »

Offline komiks

Odp: Wydawnictwo Mandioca
« Odpowiedź #2202 dnia: Nd, 07 Kwiecień 2024, 16:03:00 »
Będąc na miejscu wydawnictwa miałbym ogromne obawy o naruszenie zaufania tej najwierniejszej grupy.
Dla mnie najwierniejsi klienci to Ci, którzy wspierają wydawnictwo, szczególnie, jeśli to mały lokalny przedsiębiorca.
Xenozoic, Death Dealer, The Maxx, Thrud The Barbarian, Army of Darkness

Offline LukCook

Odp: Wydawnictwo Mandioca
« Odpowiedź #2203 dnia: Nd, 07 Kwiecień 2024, 16:06:30 »
Dla mnie najwierniejsi klienci to Ci, którzy wspierają wydawnictwo, szczególnie, jeśli to mały lokalny przedsiębiorca.

Czyli Ci, którzy zamówili preorder w grudniu albo styczniu czy Ci, którzy deklarują zakup na facebooku?

Offline komiks

Odp: Wydawnictwo Mandioca
« Odpowiedź #2204 dnia: Nd, 07 Kwiecień 2024, 16:36:55 »
Czyli Ci, którzy zamówili preorder w grudniu albo styczniu czy Ci, którzy deklarują zakup na facebooku?
Ale dopiero ten komiks, po 7 latach wydawania stoi w witrynach księgarń, które normalnie komiksy mają w dupie. Pewnie, że jest to okazja dla mnie. Tak samo jak każdy sukces komiksu chłopaków z innych wydawnictw pcha to medium i rywalizując ze sobą, tak naprawdę razem rozciągamy rynek. Pojwiłem się z Drogą, zaraz pojawi się kto inny ze swoim tytułem.

Powiedzmy sobie szczerze, część klientów kupowała Drogę B&W w preorderze na stronie wydawcy, bo bali się że, że się wyprzeda, wspieranie było przy okazji. Teraz kiedy naprawdę można wesprzeć, ponosząc przy tym minimalny koszt, to już nie są wspierający. Czyli wspierają tylko gdy im się to opłaca.
Xenozoic, Death Dealer, The Maxx, Thrud The Barbarian, Army of Darkness