Nie znam tytułu, ale okładka bardzo fajna.
Ramka jako taka na różnych komiksach różnych autorów faktycznie jest dziwna, bo wszystkie komiksy wyglądają jak należące do jednego cyklu bądź serii. Niemniej to pewnie wymóg niż preferencja, gdyż pojawiała się też na komiksach innych wydawnictw - np. Kanibale Nowego Jorku Egmontu. Prawdę powiedziawszy tutaj akurat nawet mi pasuje, gdyż nie zasłania słońca i pozwala przemówić tej przeogromnej otwartej przestrzeni.