W miarę sensownie się da, bo fabuły obu tomów są raczej niezależne, chociaż jedna wynika z drugiej. Relacja głównych postaci zawiązuje się w pierwszym tomie i jest rozwijana w drugim. Jeden czy dwa wątki poboczne są kontynuowane, ale główne osi mogą funkcjonować osobno. Przy czym mi osobiście dużo bardziej podobał się tom pierwszy.