Autor Wątek: Wydawnictwo Lost In Time  (Przeczytany 661188 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline Horyzont Snu

Odp: Wydawnictwo Lost In Time
« Odpowiedź #1320 dnia: Cz, 27 Kwiecień 2023, 02:10:26 »


Gdy tylko przeczytałem zapowiedź najnowszej premiery wydawnictwa Lost in Time byłem kupiony. Dziewczyna która zawarła pakt ze śmiercią. Chłopak noszący na ciele piętno sekretnej organizacji Łupieżców Imperiów. Spisek sięgający korzeniami samego serca zła. To brzmi jak prawdziwa uczta, nie mniej...

Z niecierpliwością wyczekiwałem premiery Łupieżców Imperiów, gdy wreszcie nadeszła, a komiks trafił w moje dłonie, podekscytowany zasiadłem do lektury.



Opowieść snuta przez Jeana Dufaux'a i Martina Jamara rozpoczyna się w Lipcu 1870r. W czasach gwałtownych i niespokojnych, Francja właśnie przegrała wojnę z Prusami, rozpoczęło się oblężenie Paryża. Uwagę zwraca szczegółowe i rzetelne przedstawienie tła historycznego. Każdy rozdział poprzedzony jest krótkim wprowadzeniem, dzięki któremu czytelnik niezorientowany we francuskiej historii może lepiej poznać wydarzenia tego burzliwego okresu.

Zatem wojna. Francja krwawi deptana buciorami pruskich junkrów. Cesarstwo upadło, proklamowana została Trzecia Republika. Paryż płonie. Trwają walki na barykadach, spontaniczne egzekucje są na porządku dziennym, krew spływa rynsztokami. Paryżanie giną w bratobójczym konflikcie pomiędzy komunardami dążącymi do zniesienia starego ładu, wyzysku mas pracujących i przywilejów klas rządzących, a wersalczykami starającymi się utrzymać dotychczasowy porządek.

Autorom udało się fenomenalnie oddać ducha epoki, nie spodziewałem się, że z takim zaangażowaniem będę śledził rozwój wydarzeń na francusko - pruskiej arenie politycznej, przebieg oblężenia, a później wojny domowej.



Sądzę że nie przypadkowo wojenna narracja została tak starannie poprowadzona. Śmierć jest bowiem trzecim bohaterem Łupieżców Imperiów, a wojna jej nieodłącznym atrybutem.

Tło historyczne zostało zaprezentowane niemal równie atrakcyjnie, jak historia głównych bohaterów - Adélaide Favier i Nicolasa D'Assasa. Dziewczyny opętanej przez zło i chłopaka próbującego wyjaśnić tajemnicę swego pochodzenia i piętna wypalonego żelazem na skórze.

W Łupieżcach brak bohaterów jednoznacznie pozytywnych, co jest kolejną zaletą. Nicolasowi chyba najbliżej do takiej charakterystyki, ale zdecydowanie nie jest on postacią kryształową. Jak na powieść historyczną przystało, nie mogło zabraknąć także postaci które odcisnęły rzeczywiste piętno na kartach historii. Pojawiają się m.in. Otto von Bismarck, Krwawy karzeł Adolf Thiers, Napoleon III, czy Victor Hugo.

Opowieść przeczytałem jednym tchem i jestem nią wyjątkowo usatysfakcjonowany. Strona graficzna idzie w parze z prozą powieści. Próżno szukać w Łupieżcach rysunkowych szaleństw i ekstrawagancji. Martin Jamar zamyka historię w ilustracjach dokładnych, schludnych i realistycznych. Pomimo okrucieństw epoki, prace Jamara nie epatują nadmiernie przemocą. Ilustrator zaserwował wojenną pożogę, pełną mordu i gwałtu w eleganckim, ale także nieco zachowawczym opakowaniu. Trochę nad tym ubolewam. Nie obraziłbym się gdyby Łupieżcy nieśli więcej mroku i szaleństwa. Adélaide Favier otacza się szczurami, czaszkami, odciętymi dłońmi, wydłubanymi kocimi oczami, a martwe niemowlę jest jej ofiarą dla ukochanego. Relacja dziewczyny ze Śmiercią ma dosyć ponury charakter. Jak widać potencjał grozy i makabry jest. Wizja autorów była jednak inna. Cóż, i tak jest bardzo dobrze.

Gdy kończąc lekturę myślałem że zostanę z jakimś głucho rezonującym morałem, ostatnia scena była niczym radosny śmiech. Zakończenie wyjątkowo przypadło mi do gustu, wieńcząc całość lekką puentą. Za to kolejny ukłon w stronę autora. Mimo złowróżbnych prognoz czarnych chmur mających spowić świat w dwudziestym wieku, zdołał przemycił promyk światła. Pokazując jak życie pokonało śmierć, a Łupieżcy Imperiów pustymi dłońmi złupili Śmiertelne Imperium.



Łupieżcy Imperiów to świetnie opowiedziany i narysowany przygodowy komiks historyczny z elementami fantastyki, mającymi głownie symboliczny charakter. Komiks skłaniający do refleksji nad problemami społecznymi trapiącymi ludzkość, niemal od zarania dziejów. Zanim sięgnę po kolejną lekturę, przeczytam Łupieżców raz jeszcze. Może wyłapię jakieś niuanse i smaczki które umknęły uwadze za pierwszym razem. Tak dobra jest to opowieść - 6/7
« Ostatnia zmiana: Cz, 27 Kwiecień 2023, 02:12:56 wysłana przez Horyzont Snu »

Offline dreamer36

Odp: Wydawnictwo Lost In Time
« Odpowiedź #1321 dnia: Pt, 05 Maj 2023, 14:17:19 »
Czy była może gdzieś jakaś wzmianka o kolejnym tomie Toppiego - w którym będzie miesiącu? Rok temu był w maju, myślałem, że w tym roku też będzie w maju, ale niestety nie ma. Już mi trochę tak tęskno za nowym Toppim :)

Offline Itachi

Odp: Wydawnictwo Lost In Time
« Odpowiedź #1322 dnia: Pt, 05 Maj 2023, 20:25:53 »
Newsletter LiT zaczął działać.

Fabien Nury powróci w drugiej połowie 2023 roku. Nie zdradzono o jaki tytuł chodzi, ale obstawię Charlotte impératrice.

https://www.amazon.com/Princesse-lArchiduc-Nury-Fabien/dp/220507783X
https://www.goodreads.com/book/show/41456430-la-princesse-et-l-archiduc

https://www.goodreads.com/book/show/54148608-l-empire

https://www.instagram.com/itach_i_93/

A co, chciałbyś mnie zadenuncjować jak ten konfident itachi?

Offline michał81

Odp: Wydawnictwo Lost In Time
« Odpowiedź #1323 dnia: Pt, 05 Maj 2023, 20:52:36 »
Tylko to jest seria która cały czas wychodzi, 3 tom ma zapowiedź na maj 2023, ale nie wiem czy to będzie ostatni tom. Jeśli byłoby w pojedynczych to po jakieś 70-80 stron na tom.

Jakbym miał obstawiać to raczej The Man Who Shot Chris Kyle: An American Legend

Offline Brvk

Odp: Wydawnictwo Lost In Time
« Odpowiedź #1324 dnia: Pt, 05 Maj 2023, 21:11:42 »
Nury? Biere.

Bender

  • Gość
Odp: Wydawnictwo Lost In Time
« Odpowiedź #1325 dnia: Pt, 05 Maj 2023, 22:56:06 »
etam Nury... Bonhomme! oby to było to

Offline Konrad

Odp: Wydawnictwo Lost In Time
« Odpowiedź #1326 dnia: So, 06 Maj 2023, 01:03:03 »
Zgadzam się z Itachim, że na 99% będzie to Charlotte Impératrice. Cała seria to będą 4 tomy, więc LIT pewnie wyda to w dwóch podwójnych. W drugiej połowie tego roku 1-2, a 3-4 gdy wyjdzie finałowy tom (który ma być pod koniec 2024).
https://www.bedetheque.com/serie-61447-BD-Charlotte-Imperatrice.html

Byłaby to kolejna seria z mojej listy (tej tutaj: https://forum.komikspec.pl/dzial-ogolny/egmont-2023/msg215980/#msg215980) zapowiedziana na nasz rynek. Szkoda, że wciąż nikt nie chce skusić się na Les 5 Terres.

A z innych ciekawych francuskich komiksów to niedawno wyszedł one-shot (202 strony) Frontier od twórcy znanego u nas z PTSD. SciFi w oryginalnej oprawie graficznej. Ciekawe czy NSC też będzie chciało go wydać, bo jak nie to pewnie ktoś inny się zainteresuje, może właśnie LIT albo Nagle (bo to przecież Krzysiek pewnie znalazł tego autora).
https://www.bedetheque.com/serie-83599-BD-Frontier-Singelin.html
https://www.editions-ruedesevres.fr/Frontier









Tutaj macie pierwsze 15 stron:
https://www.bdgest.com/preview-3749-BD-frontier-recit-complet.html

Offline michał81

Odp: Wydawnictwo Lost In Time
« Odpowiedź #1327 dnia: So, 06 Maj 2023, 09:44:01 »
Zgadzam się z Itachim, że na 99% będzie to Charlotte Impératrice. Cała seria to będą 4 tomy, więc LIT pewnie wyda to w dwóch podwójnych. W drugiej połowie tego roku 1-2, a 3-4 gdy wyjdzie finałowy tom (który ma być pod koniec 2024).
https://www.bedetheque.com/serie-61447-BD-Charlotte-Imperatrice.html
To w takiej sytuacji ma to sens, niż wydawanie pojedynczych tomów.

Offline Nephilim

Odp: Wydawnictwo Lost In Time
« Odpowiedź #1328 dnia: So, 06 Maj 2023, 10:31:40 »
Newsletter LiT zaczął działać.

Fabien Nury powróci w drugiej połowie 2023 roku. Nie zdradzono o jaki tytuł chodzi, ale obstawię Charlotte impératrice.

https://www.amazon.com/Princesse-lArchiduc-Nury-Fabien/dp/220507783X
https://www.goodreads.com/book/show/41456430-la-princesse-et-l-archiduc

https://www.goodreads.com/book/show/54148608-l-empire


Cudownie! Przepięknie narysowana seria. Charlotte jest prześliczna w tym komiksie. Niedawno ukazał się tom 3 serii. btw.Bonhomme to taki troszkę przemilczany w naszym kraju rysownik i scenarzysta. "Le marquis d'Anaon", "Messire Guillaume" czy "Esteban" to świetne serie, urokliwie narysowane.

Offline Dracos

Odp: Wydawnictwo Lost In Time
« Odpowiedź #1329 dnia: So, 06 Maj 2023, 10:55:22 »
To w takiej sytuacji ma to sens, niż wydawanie pojedynczych tomów.

Tutaj czy na FB kiedyś powiedzieli że już w pojedyncze tomy nie będą wchodzić.

Jednak przy serii 4 tomowej 2x2 pachnie mi Screamem, no ale zobaczymy jak to rozwiążą.

Offline Lagroht

Odp: Wydawnictwo Lost In Time
« Odpowiedź #1330 dnia: So, 06 Maj 2023, 11:53:06 »

Offline Konrad

Odp: Wydawnictwo Lost In Time
« Odpowiedź #1331 dnia: So, 06 Maj 2023, 12:11:46 »
Jednak przy serii 4 tomowej 2x2 pachnie mi Screamem, no ale zobaczymy jak to rozwiążą.
Ale te podwójne tomy to będą miały po 150 stron. I różnica jest taka, że w tych podwójnych tomach LIT wydaje najczęściej nowe serie, które nie są jeszcze zakończone jak właśnie Charlotte Impératrice, Hawkmoon, Elecboy, Parszywy drań czy Katedra Otchłani. Te komiksy są w większości planowane tylko na 4/5 tomów i na zakończenie niektórych z nich pewnie trzeba będzie jeszcze poczekać 1/2/3 lata. Więc w tych przypadkach 2w1 jest optymalne. Np. taki Taurus to wydawałby to wszystko pojedynczo po 65zł za tom (u LIT 100zł za podwójny tom w większym formacie).
Ostatnio ktoś na forum próbował usprawiedliwiać Taurusa, że wydają w ten sposób Ter i On mars, bo nie mają one zbiorczych edycji we Francji, a jakoś LIT umie łączyć te wszystkie komiksy w podwójne tomy. Więc jednak się da i te tłumaczenia Taurusa są śmieszne.
A Scream teraz będzie wydawać zakończoną 12 tomową serię Chateaux Bordeaux pojedynczno zamiast np. 3w1. Jestem pewien, że LIT by tak zrobiło. Albo takie Brindille, które ma tylko 2 tomy i zamiast wydać to zbiorczo to Scream zdecydował się na pojedyncze wydania.

@Lagroht
O co chodzi z tym Abaddonem? Raczej nie wygląda zachęcająco, wątpię żeby LIT się tym interesowało

Offline Dracos

Odp: Wydawnictwo Lost In Time
« Odpowiedź #1332 dnia: So, 06 Maj 2023, 12:22:44 »
Ale te podwójne tomy to będą miały po 150 stron.

Racja zapominam że to nie są te dawne standardowe 48 stronicowce i faktycznie przy takiej objętości to ma ręce i nogi. Co do Scream masz absolutną rację, a co do Taurusa to sam nie wiem tj pewnie masz rację że ich tłumaczenia są niewiarygodne, bo skoro LiT może to i oni  by dali radę. Jednak myślę że u nich to raczej kwestia filozofii wydawania komiksów że wydają pojedynczo (w sensie że to jest dla nich wzór). Zbiorczo tak naprawdę wydali tylko Luc Orienta i Valeriana które można by zaliczyć do ramotek, a cała reszta to są zawsze pojedyncze albumy.

Offline michał81

Odp: Wydawnictwo Lost In Time
« Odpowiedź #1333 dnia: So, 06 Maj 2023, 12:38:24 »
Ostatnio ktoś na forum próbował usprawiedliwiać Taurusa, że wydają w ten sposób Ter i On mars, bo nie mają one zbiorczych edycji we Francji, a jakoś LIT umie łączyć te wszystkie komiksy w podwójne tomy. Więc jednak się da i te tłumaczenia Taurusa są śmieszne.
Konrad może ty wiesz, kiedy Taurus załatwił licencje na te komiksy? Bo ja ich nie usprawiedliwiam tylko napisałem to co dwa razy usłyszałem od Taurusa: "Licencja była kupiona zanim wyszły wydania zbiorcze". Problem z tymi dwoma komiksami jest taki, że tam wydanie 2w1 byłoby bardziej abstrakcyjne, bo jak mieli by to zrobić?

A Scream teraz będzie wydawać zakończoną 12 tomową serię Chateaux Bordeaux pojedynczno zamiast np. 3w1. Jestem pewien, że LIT by tak zrobiło. Albo takie Brindille, które ma tylko 2 tomy i zamiast wydać to zbiorczo to Scream zdecydował się na pojedyncze wydania.
Rozumiem, ze masz dojścia i znasz szczegóły licencji? Bo jesteś świadom, że zapowiedzi Chateaux Bordeaux była dużo wcześniej niż seria została zakończona?

Trochę zachowujesz się teraz jak Bazyl który uważa, że takie rzeczy załatwia się na telefon, kiedy motyl tłumaczy mu, że taki proces potrafi trwać kilka lat.
« Ostatnia zmiana: So, 06 Maj 2023, 12:41:11 wysłana przez michał81 »

Offline Konrad

Odp: Wydawnictwo Lost In Time
« Odpowiedź #1334 dnia: So, 06 Maj 2023, 13:23:39 »
@michał81
Nawet jakby Scream miał od 5 lat (wątpię, żeby mieli ją jeszcze dłużej) licencję na Châteaux Bordeaux to już w 2018 roku było 9 tomów. Nie mogli się dogadać wtedy nawet na minimum przyzwoitości przy tak długiej serii, czyli 2w1? A ten 9 tom ogólnie kończył I cykl, więc 3w1 byłoby jeszcze lepsze. I jak gdzieś czytałem to ta seria planowo miała być jeszcze dłuższa niż te 12 tomów.

Taką Borgię też można było chyba wydać zbiorczo w 1 tomie zamiast w 2? No ale widać, że lepiej dla wydawcy (niestety nie dla nas) puścić 2 razy po 119,99zł niż raz po nawet 179,99zł.

Co do Taurusa to nie oczekiwałem po nich 2w1 w przypadku On mars i Ter, bo te serie od początku autorzy planowali jako trylogie.
Np. w przypadku On mars jeszcze w listopadzie 2019 roku (były już wtedy 2 tomy) Studio Lain pisało, że rozmawia z wydawcą i czeka na finałowy tom, żeby wydać zbiorczo. Taurus ich ubiegł/przelicytował, ale mógł przecież pogadać z francuskim wydawcą i poczekać na finał trylogii (marzec 2021), przecież i tak wydali 1 tom dopiero w kwietniu 2022. Co innego gdyby wydali 1 tom gdy nie było jeszcze finałowego, wtedy bym to jeszcze zrozumiał.
Natomiast finałowy tom Ter we Francji wyszedł na początku 2019 roku i myślę, że wtedy Taurus jeszcze nie miał kupionej licencji. Pewnie chodzi im o to, że francuski integral wyszedł dopiero w listopadzie 2021, bo sami nie chcieli złożyć zbiorczego wydania (tak jak często robi LIT).

Może trochę bazyluję, ale Taurus i Scream już niejednokrotnie mieli dziwne tłumaczenia w różnych sprawach. Trzeba czasem trochę ponarzekać ;). Byłem zainteresowany tymi 3 seriami, ale przy tych 65zł głosuję portfelem i cały czas pomijam je w zakupach (kiedyś może na jakiejś dużej promce z Ceneo się złamię).