A co tu pisać - dwie kolekcje w jednym roku zostają przedwcześnie przerwane, chociaż w krajach ich pochodzenia było jeszcze sporo tytułów. A w Niemczech mieli i 150 numerów WKKDC i specjale a na dodatek jutro wychodzi ich 174 WKKM. A u nas nic. Jak mnie to wszystko wkurza. Najgorsze jest to, że mogę tylko gryźć pięści w bezsilnej złości. No i upić się na smutno.
Dziwisz się, że potem dostajesz ostrzeżenia za takie teksty. Jakie przedwczesne? Może jeszcze "brutalnie przerwane przez sami wiecie kogo"? Zaplanowali sobie 80 tomów i postanowili nie przedłużać z przyczyn (najpewniej) ekonomicznych. Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem.
Fakt faktem w kolekcji ukazało się kilka perełek, których Egmont by pewnie nie ruszył. Ja sam mam pare tomów, głównie klasycznych historii jak Śmierć w rodzinie, Supek Moore'a, Kryzys Szkarłatnego Kryptonitu, Kontrakt Judasza (to akurat mam w innym wydaniu ale warto go wymienić jako bardzo dobry story arc) ale też i nowszych, Wieża Babel, Batgirl/Robin: Year One, Plastic Man: On the Lam czy jutrzejszy Hawkman. Cieszy mnie też, że ukazało się na łamach kolekcji tyle przygód Flasha - The Return of Barry Allen, Rogue War, Lightning in a Bottle i Born to Run, w wydaniu Egmontu tego byśmy raczej nie zobaczyli.
Początkowo przeszkadzał kloaczny smród (kleju?), później się ustabilizowało i późniejsze tomy były już spoko. Ogólnie dobrze, że kolekcja się kończy.
Teraz czekać aż Egmont ruszy coś z Old DC.