Autor Wątek: Tore Oficyna Wydawnicza  (Przeczytany 113673 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline PJP

Odp: Tore Oficyna Wydawnicza
« Odpowiedź #105 dnia: Nd, 04 Październik 2020, 21:25:00 »
Fajnie, że Dylan wrócił. Czy macie w planach większe i grubsze wydania oraz... mniejsze? ;)

Offline Tore

Odp: Tore Oficyna Wydawnicza
« Odpowiedź #106 dnia: Nd, 04 Październik 2020, 21:32:08 »
Na razie zobaczymy, co dalej, bo Dylan nie ma łatwo w Polsce. Niemniej następny Dylan tez pewnie będzie w tym formacie i w kolorze; Mater Dolorosa. Jest to naturalna kontynuacja. Warto to wydać w Polsce, bo jest za............sty. Rzeczywiście myśliymy tez o tych "tradycyjnych" i codziennie zastanawiamy się, czy teraz z MD czy któryś inny. Jest tego w ... dużo. Bardzo dużo
Nasz plan minimum zakłada 3-4 Dylany rocznie.
Co do wielkości obrazków, to oczywiście kwestia gustu. 
Z mniejszych formatów obecnie będzie Zagor i Julia.
Mnie najbardziej kręci Zagor, który sięga swoją historią lat 60 XX w. którego "czytałem" po włosku i "yugosłowiańsku", ale chciałem po polsku.
 

Offline starcek

Odp: Tore Oficyna Wydawnicza
« Odpowiedź #107 dnia: Pn, 05 Październik 2020, 10:52:34 »
Czy Zagora planujecie tylko zeszyty, czy pójdziecie tropem wydawnictwa zza Wielkiej Wody i większe formy też są w planach?
Za każdym razem, gdy ktoś napisze: 80-ych, 70-tych, 60.tych, '50tych - pies sra na chodniku w Tychach.

Offline Tore

Odp: Tore Oficyna Wydawnicza
« Odpowiedź #108 dnia: Pn, 05 Październik 2020, 21:28:54 »
Zagora zaczynamy od serii Classic w kolorze.. Format będzie zbliżony do klasycznego. Każdy zeszyt około 80-90 stron. Zobaczymy jak czytelnicy zareagują na bohatera :-) Na razie chcemy wydawać częściej, pojedyncze odcinki. Będziemy też wydawać zarówno kolorowe, jak i czarno-białe zeszyty (które, tak na marginesie, uwielbiam).

Offline Molech

Odp: Tore Oficyna Wydawnicza
« Odpowiedź #109 dnia: Śr, 07 Październik 2020, 21:08:24 »
Będę pisał w mocnym tonie. Wydawco, żebyśmy mieli pełną jasność - cieszę się, że są osoby pełne pasji, które starają się wydawać ukochane komiksy, i chcę móc Was wesprzeć. Naprawdę. Ale powielacie pewne, wybaczcie mocne słowo, patologie, przez które znienawidziłem część komiksowa, a przynajmniej pracę dla niego.

1. Czemu w stopce nie ma składacza? Trudno mi to zinterpretować inaczej, niż że albo zlaliście go, albo sam nie był zadowolony ze współpracy. Ktoś wykonał kawał pracy i nie został odnotowany.
2. Nie czytałem całego albumu. Przeczytałem pierwszą stronę i losowe dwie w środku. Na każdej z nich były przecinki w losowych miejscach i archaiczna interpunkcja (i czterokropkowy wielokropek, ale się zdarza, może akurat tak trafiłem). To są rzeczy, które się wyłapuje bez czytania, głupie, ale zgrozo jak dużo. Nie chciałem już się wczytywać, by ocenić redakcję. Po raz kolejny widzę wydawnictwo, w której redakcją zajmują się osoby wpisane KRS-ie, domniemuję, małżeństwo prowadzące wydawnictwo. Dajcie to jeszcze profesjonaliście do przeczytania, nie zaniedbujcie minimum edytorskiego. Jeśli macie podstawy, by sądzić, że nadajecie się na redaktorów, przekażcie to jeszcze korekcie. To ma sens, choćbyście przeczytali komiks wpizdylion razy, niektóre błędy Wam się opatrzą i będziecie je przeoczać. Nie mówiąc o tym, że tłumacz zasługuje na sensowny feedback. Poczytajcie, popytajcie, jak działają wydawnictwa. Bez tej wiedzy nawet, jeśli będziecie kogoś zatrudniać, możecie robić mu krzywdę - już jest jeden wydawca, który ma kult na tym forum, a podpisuje się pod pracą podwykonawców, co jest megachujowe.
3. Nie wykluczam, że to nie Wasza wina, ale jest pewnym niesmakiem, że albumu nie tłumaczy Jacek Drewnowski, znawca nr 1 Dylana i tłumacz dotychczasowych tomów.

Jeśli macie pytania, uwagi, piszcie. Jeśli nie do mnie, to do innych wydawców. To często naprawdę dobre ludki. Po prostu nie chcę, byście powielali bolączki tego rynku, które w sporej mierze wynikają z tego, że wydawcy myślą, że wystarczy pasja. Wydawanie nie jest proste, zaangażujcie w to więcej osób.

Naprawdę nieironicznie gratuluję pierwszego tomu. To ciężki kawał chleba, a wybór wydawniczy ambitny. Jejku jak się cieszę, że ktoś ma jeszcze Dylana w sercu. Zrobicie jeszcze masę błędów, jak wszyscy, ale może te największe da się jakoś ominąć ;-)
« Ostatnia zmiana: Śr, 07 Październik 2020, 21:10:10 wysłana przez Molech »

Online parsom

Odp: Tore Oficyna Wydawnicza
« Odpowiedź #110 dnia: Cz, 08 Październik 2020, 00:32:45 »
już jest jeden wydawca, który ma kult na tym forum, a podpisuje się pod pracą podwykonawców, co jest megachujowe.

Który?

Offline R~Q

Odp: Tore Oficyna Wydawnicza
« Odpowiedź #111 dnia: Cz, 08 Październik 2020, 09:54:50 »
Który?
Wydaje mi się, że ten miły i lubiany, postujący tylko w swoim temacie. :)

Offline pokia

Odp: Tore Oficyna Wydawnicza
« Odpowiedź #112 dnia: Cz, 08 Październik 2020, 11:55:52 »
Możecie napisać o jakiego wydawcę chodzi? Po co się domyślać - można źle trafić...

Online parsom

Odp: Tore Oficyna Wydawnicza
« Odpowiedź #113 dnia: Cz, 08 Październik 2020, 12:02:06 »
Wydaje mi się, że ten miły i lubiany, postujący tylko w swoim temacie. :)

No, to takich do głowy przychodzi mi co najmniej dwóch.

Offline pokia

Odp: Tore Oficyna Wydawnicza
« Odpowiedź #114 dnia: Cz, 08 Październik 2020, 12:03:31 »
No, to takich do głowy przychodzi mi co najmniej dwóch.
No to podziel się informacją.

Online parsom

Odp: Tore Oficyna Wydawnicza
« Odpowiedź #115 dnia: Cz, 08 Październik 2020, 12:09:34 »
Ale to nie informacja, tylko próba zgadnięcia. Też czekam żeby Molech wyjaśnił kogo miał na myśli.

Offline Molech

Odp: Tore Oficyna Wydawnicza
« Odpowiedź #116 dnia: Cz, 08 Październik 2020, 12:28:45 »
Nie czuję, że ta informacja powinna wyjść z moich ust, a nie zależy mi na paleniu czarownic.
Jestem świadomy, że rozpaliłem teraz wyobraźnię niektórych, ale postanowiłem o tym wspomnieć, bo mnie to niepomiernie wkurwia, a naprawdę nie chcę, by Tore dodawało swoją cegiełkę do monumentu zbiorowego spierdolenia, którym czasami jawi mi się polski komiks.

Wspomniany przeze mnie proceder nie jest jasną sytuacją ofiary-sprawcy i po części też wynika z decyzji strony. Nie wiem, co powinno się robić w takich sytuacjach, nie czuję, że JA mogę zrobić coś pożytecznego. Proszę o uszanowanie mojej decyzji, nieodwracanie tematu od Tore, niepiętrzenie plotek, a wydawców na całym świecie proszę, by się zastanowili, czy dają pracownikom należyte warunki pracy, należycie gratyfikują ich za wkład i pomagają im w rozwoju.
« Ostatnia zmiana: Cz, 08 Październik 2020, 12:33:28 wysłana przez Molech »

JanT

  • Gość
Odp: Tore Oficyna Wydawnicza
« Odpowiedź #117 dnia: Cz, 08 Październik 2020, 12:43:19 »
Nie przeklinamy tutaj  ;)

Offline pokia

Odp: Tore Oficyna Wydawnicza
« Odpowiedź #118 dnia: Cz, 08 Październik 2020, 12:48:41 »
Eh. To ja może napiszę w odpowiedzi tak - jeżeli w stopce redakcyjnej są wymienione osoby biorące udział w powstawaniu komiksu, to nie wiem o co chodzi.
Zazwyczaj to jest mieszanką:
- tłumacz
- korektor
- składacz
- redaktor
- liternictwo
- łamacz
- korekta merytoryczna
- wydawca

Różnie u poszczególnych wydawców.
Przed chwilą padły sugestie, że jakiś wydawca podpisuje się pod praca tych osób. Ciekawy jestem o kogo chodzi.

Trochę inną kwestią dla mnie jest Egmont, który podlzeca skład i widać tylko ekart. Ale to jest zrozumiałe.

Offline Castiglione

Odp: Tore Oficyna Wydawnicza
« Odpowiedź #119 dnia: Cz, 08 Październik 2020, 13:00:18 »
Proszę o uszanowanie mojej decyzji, nieodwracanie tematu od Tore, niepiętrzenie plotek
Nie ma to jak rzucić coś na rozbudzenie plotek i sugestii, a potem "nie, nie, ja nic nie mówiłem".