Autor Wątek: Tłumaczenia komiksów  (Przeczytany 13801 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Online xanar

Odp: Tłumaczenia komiksów
« Odpowiedź #30 dnia: Śr, 29 Kwiecień 2020, 20:11:46 »
Tych żeńskich odmian ostatnio jest dużo. To wszystko jest poprawnie https://sjp.pl/detektywka tylko nie jesteśmy przyzwyczajeni :)
No ja się chyba nigdy nie przyzwyczaję, właśnie ten komiks przelał czarę goryczy i zacząłem kupować po amerykańsku  :)
a jak będzie kobieta mechanik samochodowy albo kobieta hydraulik  :)

No, jeśli ziom było na czasie 20 lat temu, to brachu ile? 40?

No ale w ten sposób, to najlepiej w ogóle nie tłumaczyć komiksów, bo wszystko po angielsku brzmi lepiej.
Zawsze jeszcze jest opcja żeby zostawić to bro tak jak jest.


Ale niesie odcienie slangowości i jednocześnie jest już trochę ugruntowane i zrozumiałe. Problem z tłumaczeniem slangu jest taki, że jak będziesz chciał zawsze używać wyłącznie najnowszych słówek, to musisz się liczyć z tym, że za 5 lat nikt nie zrozumie Twojego przekładu :) Takie zwroty często pojawiają się na chwilę, żeby zaraz zginąć.
No właśnie ciężki temat, ale też w oryginalne tego bro za parę lat też może nikt nie stosować  ;) i co Amerykanie zrobią  :)
« Ostatnia zmiana: Śr, 29 Kwiecień 2020, 20:16:11 wysłana przez xanar »

Offline Kadet

Odp: Tłumaczenia komiksów
« Odpowiedź #31 dnia: Śr, 29 Kwiecień 2020, 20:15:26 »
Zawsze jeszcze jest opcja żeby zostawić to bro tak jak jest.

Z punktu widzenia tłumaczenia to moim zdaniem bardzo słaba opcja. To rzeczownik pospolity, ma odpowiedniki w naszym języku, więc brak przekładu to pójście na łatwiznę niepotrzebnie rozbijające językowy rytm tłumaczenia. Poza tym kryje się w tym pułapka - jak zaczniemy tak działać, to niedługo co trzecie słowo będzie zostawać takie, jak w oryginale, i przekład będzie wyglądał jak jakieś Google Translate :)

JanT

  • Gość
Odp: Tłumaczenia komiksów
« Odpowiedź #32 dnia: Śr, 29 Kwiecień 2020, 20:19:48 »
Jak już cytujesz, to przynajmniej jakiś porządny PWN, a nie ten nieoficjalny słownik...
Szczerze to się nie znam na tych słownikach (które oficjalne itp) i dałem pierwszy z google.

Bro/brother to tam jeszcze pikuś ale np takie OG? :) Chyba nie było jeszcze nigdzie tłumaczone?
edit: W 100 Naboi było i tłumacz na tym poległ tak jak i na "homes" Strasznie szkoda że Egmont nie dał tu "nowego" tłumaczenia.
« Ostatnia zmiana: Śr, 29 Kwiecień 2020, 20:37:23 wysłana przez JanT »

Offline Kadet

Odp: Tłumaczenia komiksów
« Odpowiedź #33 dnia: Śr, 29 Kwiecień 2020, 20:25:52 »
No właśnie ciężki temat, ale też w oryginalne tego bro za parę lat też może nikt nie stosować  ;) i co Amerykanie zrobią  :)

Co do "bro", to tego bym się akurat nie bał (i chyba autor oryginalny też się nie bał), bo to słówko jest w angielskim jako skrót od "brother" od XVI-XVII wieku, a gwarowe znaczenie "koleś, ziomuś" zyskało już w latach 60-70 XX wieku. Czyli mniej więcej taki "żelazny slang", jak u nas "ziomuś" :)

Offline Marvelek

Odp: Tłumaczenia komiksów
« Odpowiedź #34 dnia: Śr, 29 Kwiecień 2020, 21:35:45 »
Nie przesadzasz? Chciałbyś by tłumaczenia były sztywne jak u Miodka? Wolałbyś "bracie", zamiast "ziom" w Hawkeye'u? Oczywiście jeszcze zależy komu tłumacz w usta wkłada takie zdrobnienia.

Nie zrozumiałeś mnie. Pisałem o ciągłym wstawianiu "taa" zamiast "tak", co miejscami np. w Ultimate Spider-Man wygląda komicznie.

JanT

  • Gość
Odp: Tłumaczenia komiksów
« Odpowiedź #35 dnia: Śr, 29 Kwiecień 2020, 21:50:55 »
Tylko że to nie jest:
wstawianiu "taa" zamiast "tak"
Bo w oryginale nie ma "yes"

Offline Marvelek

Odp: Tłumaczenia komiksów
« Odpowiedź #36 dnia: Cz, 30 Kwiecień 2020, 07:50:53 »
Tylko że to nie jest:Bo w oryginale nie ma "yes"

To rozumiem, tylko czy warto tłumaczyć zawsze słowo w słowo? W przypadku kiedy mamy dialog, w którym pada kilka potwierdzeń wypada to miejscami głupio, zwłaszcza kiedy bohaterowie prowadząpoważną rozmowę. W takim dialogu kilkukrotne ta, brzmi jakby rozmówca lekceważył swojego współrozmówcę. Jak dla mnie tłumaczenie tego zwrotu powinno zależeć od kontekstu.

ramirez82

  • Gość
Odp: Tłumaczenia komiksów
« Odpowiedź #37 dnia: Cz, 30 Kwiecień 2020, 08:52:38 »
Nie zrozumiałeś mnie. Pisałem o ciągłym wstawianiu "taa" zamiast "tak", co miejscami np. w Ultimate Spider-Man wygląda komicznie.

A, to faktycznie źle zrozumiałem. W sumie nie zwróciłem uwagi na to, ale jeśli tak każdemu wciskają "taaa", to zgadzam się, że coś nie bardzo pasuje :)

Offline Brzon

Odp: Tłumaczenia komiksów
« Odpowiedź #38 dnia: Cz, 30 Kwiecień 2020, 09:45:40 »
Ooo i to jest świetny moment, aby wyrzucić moje wkurzenie na wszędobylskie "Ojej", które jest chorobą polskich tłumaczy. Pojawia się wszędzie, nieważne czy komiks dla dzieci (tam jest to zrozumiałe) czy komiks dla "dojrzałego czytelnika".Nie sprawdzałem jakiego słowa jest to tłumaczenie ale brzmi to bardzo nienaturalnie. No bo kto dziś mówi "ojej"??

Offline laf

Odp: Tłumaczenia komiksów
« Odpowiedź #39 dnia: Cz, 30 Kwiecień 2020, 09:57:14 »
No bo kto dziś mówi "ojej"??
Ja. I do tego "do kroćset"! "Motyla noga" też mi się zdarza (uwielbiam klasyki).

Midar

  • Gość
Odp: Tłumaczenia komiksów
« Odpowiedź #40 dnia: Cz, 30 Kwiecień 2020, 17:16:35 »
Ojej i ojejku używam dość często. Podobnie jak wielu ludzi, z którymi rozmawiam, a pochodzą z różnych środowisk i są w różnym wieku.

Online xanar

Odp: Tłumaczenia komiksów
« Odpowiedź #41 dnia: Cz, 30 Kwiecień 2020, 17:20:23 »
Ja to znam takie słowo na k, które także używa wielu ludzi i pochodzą z różnych środowisk i są w różnym wieku  :)

Offline Kadet

Odp: Tłumaczenia komiksów
« Odpowiedź #42 dnia: Cz, 30 Kwiecień 2020, 17:55:23 »
Kantalupa?

Offline Archie

Odp: Tłumaczenia komiksów
« Odpowiedź #43 dnia: Cz, 30 Kwiecień 2020, 18:43:04 »
Czy ktos orentuje się na jakim poziomie są tłumaczenia Calvin i Hobbes od Egmontu? Jest ok czy są błędy? Cos zmieniali w wydaniu drugim czy nie?
Lord Acton (1834-1902): "All power tends to corrupt and absolute power corrupts absolutely."
Luke Cage: "Shit happens. Every day, in every city, on every corner. Shit muthafuckin' happens. And it can happen to you."

Offline Kadet

Odp: Tłumaczenia komiksów
« Odpowiedź #44 dnia: Cz, 30 Kwiecień 2020, 19:43:28 »
Wydaje mi się, że całościowo wszystko było OK.

Sporadycznie można było trafić na takie fragmenty, gdzie tłumacz trzymał się trochę za mocno oryginalnej budowy zdania. Pamiętam, że w jednym pasku Calvin skarżył się, że mama "przeczytała mu ustawę o zamieszkach", a "read somebody the riot act" to idiom, który znaczy tyle, co u nas "zmyć komuś głowę".

Jednak to tylko pojedyncze sytuacje - taka łyżeczka dziegciu w beczce miodu. Ogólnie rzecz biorąc, wersję polską fajnie się czyta. Nie mogę niestety nic powiedzieć o porównaniu wydań, bo mam tylko jedno.

EDIT: To, czego bym oczekiwał po następnym wydaniu, to poprawienie numeracji tomów. Bo znowu mamy sytuację, jak z "Asteriksem u Gotów": ostatni tom "C&H", "To magiczny świat", ma u nas numer 9 z 11. Co prawda to są paski i nie ma jakiejś szczególnej ciągłości fabuły między tomami, ale c'mon...
« Ostatnia zmiana: Cz, 30 Kwiecień 2020, 20:15:11 wysłana przez Kadet »