Jedyny komiks 6/6 jaki czytałem. Głównie za sprawą 47 stron przypisów, olbrzymiej ilości informacji o mrocznym, nieznanym obliczu Londynu. Mnóstwo odniesień i symboliki okultystycznej, chociażby w architekturze budynków sakralnych, rozplanowaniu samego miasta, czy motywacjach mordercy, a także szczegółach prowadzonego wówczas śledztwa.
Klimat gęsty, ponury, mroczny. Są bardzo brutalne i krwawe sceny. Długie, szczegółowe sekwencje okaleczania, ćwiartowania, krojenia kobiecego ciała.
From hell mierzy się z mitem wiktoriańskiego upiora - Kuby rozpruwacza, którego zbrodnie mimo upływu 137 lat, wciąż jeszcze rozpalają wyobraźnię wielu miłośników kryminalnych tajemnic.
Autor w swoim opracowaniu wziął na warsztat jedną z wielu teorii, dotyczących morderstw Rozpruwacza, i jego tożsamości. Według rozmaitych badaczy raczej mało prawdopodobną.
Powieść prawdopodobnie, nie dla każdego. Ja za takimi klimatami przepadam, wersja kolorowa będzie więc zakupem obowiązkowym.
Żadna powieść graficzna nie pochłonęła mnie do tego stopnia co From hell. Jedyny komiks który czytało, a właściwie pochłaniało mi się, tak dobrze jak najlepsze książki. Stąd też ocena, taka, a nie inna.
Przy dziele Moore'a, i Campbell'a fim From hell, to bajka dla dzieci.