No wychowanie dziecka to nie jest szybki i prosty temat bez wielkiej odpowiedzialności za życie drugiego człowieka, tak gdy jest dzieckiem i pośrednio gdy już dorośnie , krótka wizyta w pace może i lepsza niż wychować dziecko w patologicznym/toksycznym domu, chociaż uważam oddanie go do adopcji za najlepsze wyjście w takiej sytuacji.Trochę odbiegając od tematyki tego komiksu, gdybym był kobietą i dowiedział się że urodzę dziecko z Downem, to jeśli nie miałbym pewności że znajdą się rodzice skorzy je zaadoptować, to na 100% bym chciał skorzystać z aborcji, może i jestem trochę egoistyczny i nieczuły ale cóż.
No a że przydałby się akapit nie off topic, to jeśli Mój Daleki Bliski nie będzie tanią tokenową reprezentacją, na co się nie zanosi, tylko "uderzał w sedno" to może być wysoko u mnie biorąc pod uwagę że temat jest mi bliski, nawet jeśli art nie do końca w moim guście 
Dom dziecka również odciśnie się na psychice dziecka, nawet porządny dom dziecka. Nie wspominam już o takich w których też dochodzi do patologii.
Tak jak mówisz choroby, gwałty itd jestem za aborcją. Ale nie takie akcje że "odpowiedzialna nauczycielka" po piwku zrobiła sobie dziecko i leci usunąć, następnym razem też tak zrobi?
Aborcja, taka że mamausi zwyczajnie się nie chce nie jest niczym dobrym, tylko o to mi chodzi.
Teraz dopiero zobaczyłem B.Carrot, boże, nie ma ona gdzie walczyć o prawa kobiety, tylko u nas w Monako?