Skoro płód nie jest uznawany za osobę prawną (czy „człowieka” w sensie prawnym), to dlaczego podlega ochronie przed eksperymentami genetycznymi? Niektórzy twierdzą, że płód to potencjalny przyszły człowiek. Ale jak można chronić „przyszłego człowieka”, skoro według prawa, jeszcze go nie ma, a ochrona opiera się na wartościach odnoszących się do człowieka? Dla mnie to wszystko jest paradoksem, mam nadzieję, że komiks Wyjście, odpowie na moje pytania
