+1 na Żywe Trupy

Z zagranicznych wydań mam kilka rzeczy, które uzupełniam, ale jak mi się skończy wishlista po ang. to mam w planach kupić sobie Żywe Trupy (jeszcze nie wiem, jakie wydanie). Pewnie zejdzie mi jeszcze rok. Może do tego czasu znajdzie się wydawnictwo, które w to wejdzie. Seria jest olbrzymia - trzeba podejść z głową do tematu, bo 32 tomy nawet po 6 rocznie (co 2 miesiące) to jest ponad 5 lat, 4 rocznie (co 3 miesiące) to jest 8 lat - nie ma szans utrzymać zainteresowania serią tak długo. Może wtedy 18 tomów w hc? 3 rocznie to jest dalej 6 lat i cena większa, bo to HC. Compendia nie wiem czy są do udźwignięcia zarówno cenowo, jak i jakościowo w Polsce (u nas się stosuje ogólnie grubszy papier niż za granicą, więc wg mnie takie wydanie odpada). Pozostaje wydanie omnibus - nie musi być w takim deluxe formacie ze slipem (chociaż mam tak Spawna i wygląda to super), ale te niecałe 700 w hc, więc wg mnie powinno być zarówno do udźwignięcia cenowo, jak i czasowo - przy wydaniu np. 2 tomów rocznie daje to 4 lata.
Temat jest naprawdę trudny do ugryzienia, ale wg mnie byłby popyt na to:
- serial trwał wiele lat, ludzie zaczynali przygodę z nim nawet niedawno i chcąc teraz sięgnąć po komiks nie mają szans;
- świadomość komiksowa w kraju jest wg mnie coraz większa, przez co rynek zbytu się powiększył (już nie tylko Marvel i DC, co widać po komiksach SL i LiT);
- KIRKMAN - mamy sporo dobra tego autora, więc może samo nazwisko by trochę przyciągnęło potencjalnych kupujących;
Minusem na pewno jest to, że seria jest długa i trzeba utrzymać nią zainteresowanie oraz fakt, że zostało wydanych ponad 25 tomów (nie pamiętam dokładnie ile) i przy wybraniu innego wydania sporo ludzi nie kupi, bo przecież tyle tomów na półce leży, a reszta nie będzie pasować...
Takie mam o to przemyślenia w deszczowy poniedziałek do porannej kawy, kiedy AutoCAD odpalony, ale nic się nie chce samo narysować....
