Przy przewidywanej wtopie lepiej stracić zaliczkę na prawa, niż wydać na druk i potem resztę należności dla licencjodawcy.
I tracić potencjalnych klientów przy wydawaniu kolejnych serii?
Nie sądzę.
Ja już i tak odpuszczam wiele nowych tytułów od Taurusa właśnie ze względu na "lecenie w kulki" i brak jasnych komunikatów. Pewnie będę kontynuował kupno serii, które od nich zacząłem brać i dodatkowo jakieś one-shoty ("Do ostatniego" to jeden z lepszych westernów ostatnich lat!). Oczywiście potwierdzam, że wydane przez nich tytuły sprawiły mi radość, gdy je czytałem i za to dziękuję. Cieszyłem się, że przejęli m.in. wydawania XIII, czy kontynuowali wydawania Skorpiona. Ale widać, że wiatru w żagle już chyba sami nie chcą łapać...
10 listopada Dargaud wyda kolejny tom Undertakera (tę serię kupuję). Ciekawe kiedy u nas i czy wyda to Taurus.

Ludzie dowiadują się mimochodem o pewnych rzeczach, zakulisowo, a czasem bezpośrednio od Wydawcy. Że jest u nich spowolnienie, to widać. Że gdy jest dużo tytułów na rynku, to zarabiają przez samą sprzedaż "konkurencji" to też można się domyślić (i dobrze, niech zarabiają!). Że obecnie rozszerzają działalność na dystrybucję (i kolejne wydawnictwo), to również wiadomo.
Oczywiście mój opis wskazuje jasno, że łączę działalność ojciec=syn i nie widzę wielkiej różnicy w podjętych przez nich ruchach. I fajnie by było, gdyby jednak: a) była najjaśniejsza jasność, co do kontynuacji (wydamy/nie możemy/nie sprzedało się, etc.); b) starali się wydawać w miarę na świeżo względem oryginału kontynuacje już rozpoczętych serii (jednak jesteśmy w plecy z: Shi, Murena, Ekho). A to już byłoby wiele.